Nawrocki spotkał się z Trumpem. Co z deklaracją ws. Rady Pokoju?
Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt niespodziewanie ogłosiła w środę po południu, że Donald Trump jest w trakcie spotkania z Karolem Nawrockim. Według informacji Wirtualnej Polski polski prezydent w rozmowie z Trumpem nie złożył deklaracji w sprawie dołączenia do Rady Pokoju.
W środę 21 stycznia prezydent Karol Nawrocki spotkał się z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Niespodziewaną informację przekazała rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt chwilę po rozpoczęciu spotkania. Obydwaj liderzy uczestniczą w Światowym Forum Ekonomicznym, które odbywa się w tym tygodniu w Davos w Szwajcarii.
Jak mówi Wirtualnej Polsce jedno z rządowych źródeł, ani do kancelarii premiera, ani do MSZ, ani do MON nie trafiły informacje, jakoby Karol Nawrocki miał w rozmowie z Donaldem Trumpem złożyć zobowiązujące Polskę deklaracje w sprawie dołączenia do Rady Pokoju.
Rząd wiedział natomiast, że Nawrocki ma w planach krótką rozmowę z amerykańskim prezydentem. Do otoczenia Nawrockiego - w Davos jest m.in. szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz - miały zaś trafić sugestie, żeby żadne deklaracje bez wiedzy i zgody rządu i parlamentu w Polsce w Szwajcarii nie padały. 22 stycznia o Radzie Pokoju mają rozmawiać przywódcy europejscy na specjalnym szczycie.
- Jeśli Kancelaria Prezydenta zamieściła tylko zdjęcie ze spotkania z Trumpem, to rozmowa musiała być przeprowadzona na marginesie forum w Davos. I była raczej zdawkowa, nie spodziewamy się, żeby padło w niej coś, co stoi w sprzeczności z działaniami rządu - mówi nam jeden z członków rządowej administracji.
Polski prezydent jest jednym z sześciu przywódców, z którymi Trump ma zaplanowane spotkania dwustronne w Davos. Spotkanie Trumpa i Nawrockiego w Davos było pierwszym od czasu wizyty polskiego prezydenta w Białym Domu we wrześniu ubiegłego roku.
Czym będzie Rada Pokoju?
W czwartek w Davos ma nastąpić podpisanie dokumentu założycielskiego Rady Pokoju, która jest inicjatywą prezydenta Trumpa. Państwa członkowskie tej organizacji mają być wybierane przez niego na trzyletnie kadencje, chyba że wpłacą co najmniej 1 mld dolarów za przywilej stałego członkostwa.
Na początku Rada Pokoju była przedstawiana jako ciało nadzorujące tymczasowe władze w Strefie Gazy. Projekty dokumentów, jakie publikowano w prasie, wskazują, że ma ona być jednak nową organizacją międzynarodową zajmującą się m.in. rozwiązywaniem konfliktów na całym świecie. Trump ma być jej dożywotnim prezesem o bardzo szerokiej władzy, prawie wyboru członków oraz zarządu i prawie weta.
Przedstawiciel amerykańskiej administracji przekazał w środę, że zaproszenie przyjęło dotąd ponad 30 przywódców państw.
Michał Wróblewski, dziennikarz Wirtualnej Polski