Zamieszczono dokument na stronie Sejmu. Chodzi o KRS
Na stronach Sejmu pojawił się projekt uchwały, wg którego skład Krajowej Rady Sądownictwa powinien obejmować przedstawicieli sędziów wyłanianych przez środowiska sędziowskie. Dokument uwzględnia wyniki wyborów dokonanych przez polskich sędziów.
Najważniejsze informacje:
- Projekt uchwały zakłada wybór sędziów do KRS przez środowisko sędziowskie.
- Pierwsze czytanie projektu w sejmowej komisji sprawiedliwości już zaplanowano.
- Prezydent zawetował nowelizację ustawy o KRS dotyczącą zmian w wyborze członków.
Projekt uchwały opublikowany na stronach sejmowych wskazuje na potrzebę włączania do Krajowej Rady Sądownictwa przedstawicieli wszystkich rodzajów sądów. Zaznaczono, że takie ukształtowanie KRS najpełniej realizuje wartości konstytucyjne
"Sejm Rzeczypospolitej Polskiej wyraża stanowisko, że skład tego organu powinien obejmować przedstawicieli sędziów Sądu Najwyższego, sądów powszechnych, sądów administracyjnych oraz sądów wojskowych, wyłanianych przez środowiska sędziowskie w sposób zapewniający reprezentatywność wszystkich rodzajów i szczebli sądownictwa" - głosi projekt.
Jakie zmiany proponuje projekt?
Pierwsze czytanie projektu uchwały odbędzie się w sejmowej komisji sprawiedliwości. Projekt ma na celu przywrócenie konstytucyjnych standardów w wyborze członków KRS. Ponadto zapisano, że obecnie funkcjonująca Krajowa Rada Sądownictwa nie jest organem niezależnym od innych władz, podkreślając, że obecny skład nie reprezentuje środowiska sędziowskiego.
Prezydent Karol Nawrocki zawetował nowelizację ustawy o KRS, proponującą, by członkowie byli wybierani przez wszystkich sędziów, a nie przez Sejm. Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek deklaruje dalsze działania w celu przywrócenia konstytucyjnych organów. - Mamy plan B i będziemy go realizować - powiedział.
Co oznacza weto prezydenta?
W odpowiedzi na weto prezydenta, szef MS wyjaśniał, że "plan B" miałby m.in. polegać na tym, że sędziowie spotykając się na oddolnych zgromadzeniach we wszystkich sądach wybraliby spośród siebie 15 osób, które zostałyby formalnie zgłoszone do KRS. - A większość demokratyczna w parlamencie uszanowałaby ten wybór - wytłumaczył Żurek.