Zamach bombowy w Bangkoku. Wyższa nagroda za informacje o zamachowcach

Tajlandzka policja potroiła - do równowartości 75 tys. euro - nagrodę oferowaną za informacje prowadzące do schwytania sprawców zamachu bombowego w Bangkoku. W samym śledztwie na razie brak nowych tropów, poszukiwania zamachowców trwają.

Obraz
Źródło zdjęć: © PAP/EPA | NARONG SANGNAK

Przedstawiciele rządu, władz miejskich i policji zgromadzili się w miejscu zamachu, w hinduistycznej świątyni Erawan w centrum tajlandzkiej stolicy, gdzie uczestniczyli w międzyreligijnym nabożeństwie w intencji ofiar ataku.

W zamachu zginęło 20 osób, w tym 14 obcokrajowców. Do tej pory wśród zabitych udało się zidentyfikować sześciu obywateli Tajlandii, czterech Malezyjczyków, czterech obywateli kontynentalnych Chin, dwóch mieszkańców Hongkongu, w tym Brytyjczyka, jednego Indonezyjczyka i jednego mieszkańca Singapuru. Tożsamości dwóch ofiar na razie nie ustalono.

Najkrwawszy w ostatnich latach zamach w Tajlandii

Cztery dni po zamachu, najkrwawszym w ostatnich latach w Tajlandii, brakuje nowych tropów. Szef policji Somyot Poompanmoung zakazał wielu urzędnikom wydawania oświadczeń w sprawie ataku, po tym jak w czwartek rzecznicy różnych służb przekazywali sprzeczne niekiedy informacje.

Rzecznik armii ocenił, że incydent raczej nie ma związku z międzynarodowym terroryzmem, przecząc tym samym hipotezie przedstawionej dzień wcześniej przez policję.

Somyot Poompanmoung uściślił też swoją wcześniejszą wypowiedź, z której wynikało, że zamach przygotowało co najmniej 10 osób. - Nie mówiłem, że mamy 10 podejrzanych. Powiedziałem, że teoretycznie (do przygotowania tego rodzaju ataku) potrzeba więcej niż 10 osób - zaznaczył. Nie wykluczył, że w dokonanie zamachu zaangażowani byli tylko dwaj ludzie.

Dwie inne osoby, widziane na nagraniu monitoringu z zaatakowanej świątyni i początkowo uznawane za podejrzanych, zostały oczyszczone z podejrzeń. Jedna z nich okazała się przewodnikiem turystycznym, a druga - turystą z Chin.

Policja wysłała też list gończy za głównym podejrzanym, który na nagraniu wchodzi do świątyni z plecakiem i wychodzi już bez niego. Na portrecie pamięciowym przedstawiony jest młody człowiek w okularach, z bujnymi, czarnymi włosami. Napisano, że jest obcokrajowcem lub Tajlandczykiem udającym obcokrajowca.

Jak dotąd żadna organizacja nie przyznała się do zamachu.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Tak Norwegia zarobiła na wojnie w Ukrainie. Ekspert podał kwoty
Tak Norwegia zarobiła na wojnie w Ukrainie. Ekspert podał kwoty
Podłoga zapadła się podczas urodzin. 20 osób rannych
Podłoga zapadła się podczas urodzin. 20 osób rannych
Wielkie wyróżnienie Orbana. Donald Trump zaprasza go do Rady Pokoju dla Gazy
Wielkie wyróżnienie Orbana. Donald Trump zaprasza go do Rady Pokoju dla Gazy
Odpowiadają Trumpowi. Europa wydaje oświadczenie
Odpowiadają Trumpowi. Europa wydaje oświadczenie
Michnik mocno o Nawrockim. "Bliżej mu do przestępców stadionowych"
Michnik mocno o Nawrockim. "Bliżej mu do przestępców stadionowych"
Tragiczny wypadek w centrum Krakowa. 25-latek zginął na miejscu
Tragiczny wypadek w centrum Krakowa. 25-latek zginął na miejscu
Rozkaz "odwrót". Bundeswehra opuszcza Grenlandię
Rozkaz "odwrót". Bundeswehra opuszcza Grenlandię
Kolejne rosyjskie ataki na Ukrainę. Celem energetyka. Są ofiary
Kolejne rosyjskie ataki na Ukrainę. Celem energetyka. Są ofiary
Awantura w studiu o Nawrockiego. "Co ty opowiadasz?"
Awantura w studiu o Nawrockiego. "Co ty opowiadasz?"
Zmierzch tradycyjnej kolędy. Polacy chcą rewolucji w relacjach z księdzem
Zmierzch tradycyjnej kolędy. Polacy chcą rewolucji w relacjach z księdzem
Jest reakcja z Holandii na groźby Trumpa. "Szantaż"
Jest reakcja z Holandii na groźby Trumpa. "Szantaż"
Ośmiolatek spadł z kolejki linowej w Tatrach. Akcja śmigłowca
Ośmiolatek spadł z kolejki linowej w Tatrach. Akcja śmigłowca