Zalane miliony

Trzeźwiejący alkoholicy z Chorzowa pojechali na obóz terapeutyczny nad morze, za co zapłacili po ok. 100 zł, a resztę kosztów pokrył im Urząd Miasta. Z kasy Gliwic na plakaty i broszury antyalkoholowe pójdzie ponad 40.000 zł. Po przyjrzeniu się im niekoniecznie ktoś wytrzeźwieje, ale plastycy i drukarze zarobią. Trzy katowickie kluby abstynenta (w których spotykało się po kilkadziesiąt osób) kosztowały nas 80.000 zł. Jeden z nich - "Wyzwolenie" zdążył się wyzwolić z wszelkiej działalności, nie istnieje. Podobne kluby w Sosnowcu wydadzą na siebie 180.000 zł.

Zgodnie z ustawą o wychowaniu w trzeźwości, każda gmina musi przygotować co roku tzw. program profilaktyki i rozwiązywania problemów alkoholowych. Fundusze na ich realizację pochodzą z opłat uzyskanych z koncesji na sprzedaż alkoholu. Im napoje procentowe leją się w gminie szerszym strumieniem, tym więcej potem jest pieniędzy na tzw. programy "trzeźwościowe", gdyż dochody te "nie mogą być przeznaczane na inne cele" - zaznaczył ustawodawca. Tym sposobem Katowice miały do wydania w ub. roku 4,5 mln zł. Czy każda złotówka spożytkowana została właściwie?

- Jestem przekonany, że każda złotówka rozliczona została właściwie- mówi Maciej Maciejewski, pełnomocnik prezydenta ds. profilaktyki i rozwiązywania problemów alkoholowych.

Gminy różnie interpretują ów "cel", na który mają być wydane dochody z koncesji. Bielsko z pieniędzy programu sfinansowało 13 nowych etatów strażników miejskich za 390.000 zł._ - Dzięki strażnikom może mniej będzie aktów wandalizmu -_mówi Tomasz Ficoń, rzecznik bielskiego magistratu.

W Tychach ponad 550.000 zł z pieniędzy "trzeźwościowych" pójdzie na budowę boiska i program sportowy, bo jak młodzi grają w piłkę, nie idą na piwo. Podobne plany ma Sosnowiec.

Marnowaniem publicznych pieniędzy można nazwać akcję szkolenia handlowców, by nie sprzedawali młodzieży alkoholu. Prywatna pracownia "Pro-Vita" w Gliwicach weźmie za to szkolenie 10.000 zł. W "Pro-Vicie" telefon odebrał pan Ryszard, ale rzucił słuchawką, gdy zapytaliśmy o sens takiego szkolenia, skoro sprzedawcy powinni znać prawo. - To jest nasza akcja "Sklep przyjazny młodzieży"- tłumaczy Ewa Golbik, pełnomocnik prezydenta ds. profilaktyki w Gliwicach. Równie "oryginalny" jest pomysł Golbik, by w ramach "gminnej kampanii profilaktycznej" (80.000 zł) szkolić ginekologów, "aby informowali kobiety ciężarne o szkodliwości picia alkoholu". Gdzie są ci lekarze ginekolodzy, którzy o tym nie wiedzą?!

Z kolei Chorzów chce wydać 15.000 zł na "Strategię rozwiązywania problemów społecznych".

- Chodzi o diagnozę problemu na 20 lat- mówi Danuta Szary z UM. - Nie wiem, czy strategię przygotują pracownicy urzędu w ramach obowiązków, czy zlecimy ją placówce naukowej.

Tony papieru zapisywane są bełkotliwymi planami, sprawozdaniami, strategiami. Tysiące złotych idzie na tzw. autorskie programy profilaktyczne i terapeutyczne (świetnie być terapeutą!). A ludzie jak pili, tak piją - średnio na jednego Polaka rocznie wypada ponad 6 litrów czystego spirytusu. Po alkohol sięgają coraz młodsi i coraz częściej, gdy w tym czasie na programy profilaktyczne w szkołach przeznacza się olbrzymie sumy. Sosnowiec wyda na nie 300.000 zł.

Zespół Szkół Ogólnokształcących nr 14 w Katowicach Szopienicach rozliczył się z 43.000 zł, jakie otrzymał w ub. roku od miasta. Na płace dla ok. 20 nauczycieli przeznaczył z tej kwoty 39.000 zł. Z programu "Szansa" skorzystało 114 dzieci z rodzin trudnych (pojechały do planetarium, grały w piłkę, tańczyły, dostały stół pingpongowy). W nauce pomagało im za darmo 78 wolontariuszy. Podobny rachunek kosztów ma SP nr 58 w Katowicach. Na program profilaktyczny dostała 56.000 zł, z czego płace nauczycieli pochłonęły ponad 50.000 zł, a resztę wydano na bramki do kosza (2.500 zł), wycieczki (1.600 zł), kanapki (600 zł) itp.

W modzie są "wyjazdowe sesje terapeutyczne", bo w miejscu zamieszkania wiedza mniej wchodzi do głowy i trzeźwieje się trudniej. Bielsko wyda na nie 28.000 zł. Do kosztów programu wliczyć trzeba wydatki tzw. gminnych komisji rozwiązywania problemów alkoholowych. Największe potrzeby mają w Sosnowcu - rocznie za 70.000 zł. Kosztują stanowiska pełnomocników, ale za wielu rozsądnych pomysłów na wykorzystanie pieniędzy nie mają. Dowód w sosnowieckim programie: "Inne wydatki związane z profilaktyką" - 50.000 zł.

Teresa Semik

Wybrane dla Ciebie
Islandia przyspiesza drogę do UE. W tle groźby Trumpa
Islandia przyspiesza drogę do UE. W tle groźby Trumpa
Awarie kanalizacji na lotniskowcu. Marynarze mają dość
Awarie kanalizacji na lotniskowcu. Marynarze mają dość
Ropa nie płynie na Słowację. Kijów znów przesuwa termin
Ropa nie płynie na Słowację. Kijów znów przesuwa termin
Napięcie w Meksyku. Turyści z Polski o sytuacji na miejscu
Napięcie w Meksyku. Turyści z Polski o sytuacji na miejscu
Ultimatum dla Teheranu. Trump: To ja podejmuję decyzję
Ultimatum dla Teheranu. Trump: To ja podejmuję decyzję
Ambasador USA zlekceważył wezwanie. Francja zamyka dostęp do ministrów
Ambasador USA zlekceważył wezwanie. Francja zamyka dostęp do ministrów
Wałęsa ocenia Trumpa. "To bardzo rosyjska gra"
Wałęsa ocenia Trumpa. "To bardzo rosyjska gra"
Wyniki Lotto 23.02.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Wyniki Lotto 23.02.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Katastrofa śmigłowca w Peru. 15 osób nie żyje
Katastrofa śmigłowca w Peru. 15 osób nie żyje
Kim przygotowuje córkę do sukcesji. Mianował ją "dyrektorem ds. rakiet"
Kim przygotowuje córkę do sukcesji. Mianował ją "dyrektorem ds. rakiet"
Akcja aktywistów w Luwrze. Powiesili zdjęcie byłego księcia Andrzeja
Akcja aktywistów w Luwrze. Powiesili zdjęcie byłego księcia Andrzeja
USA i Chiny będę rozmawiać w Genewie. Wiadomo, jaki jest powód
USA i Chiny będę rozmawiać w Genewie. Wiadomo, jaki jest powód