Wyrok NSA dotyczy jednej pary. Dla innych, zdaniem RPO, potrzebna jest ustawa
NSA nakazał transkrypcję zagranicznego małżeństwa jednopłciowej pary do polskich akt stanu cywilnego. Rzecznik Praw Obywatelskich Marcin Wiącek przestrzega: wyrok nie oznacza automatycznej legalizacji każdego związku jednopłciowego zawieranego za granicą, ani zrównania ich praw z małżeństwami krajowymi. Te kwestie powinny być rozstrzygnięte w ustawie.
Zdaniem Rzecznika Praw Obywatelskich dzisiejszy wyrok NSA w sprawie wpisu związków jednopłciowych zawartych za granicą do polskich aktów stanu cywilnego to nie finał, a początek dyskusji. Prof. Marcin Wiącek uważa, że do rozstrzygnięcia pozostają dwie ważne kwestie: uprawnień takich związków w Polsce w porównaniu do małżeństw zawartych w naszym kraju oraz kryteriów, jakie muszą spełnić te związki, by móc być wpisane do aktów stanu cywilnego.
NSA wydał orzeczenie na podstawie odpowiedzi TSUE na swoje pytanie prejudycjalne w tej sprawie. Zgodnie z wyrokiem NSA warszawski urząd stanu cywilnego jest zobowiązany wydać transkrypcję aktu małżeństwa, zawartego za granicą przez parę jednopłciową, w ciągu 30 dni od zwrotu akt administracyjnych przez sąd.
- NSA był związany orzeczeniem TSUE i musiał wydać wyrok zgodny z treścią tego orzeczenia. Natomiast ten wyrok NSA dotyczy konkretnej jednej sprawy, a jeśli chodzi o generalne rozwiązanie problemu uznawania małżeństw zawartych w innych krajach UE, to z mojej korespondencji z panem ministrem spraw wewnętrznych wynika, że skutki orzeczenia TSUE są w dalszym ciągu analizowane i będzie propozycja ich wdrożenia do polskiego porządku prawnego - podkreśla profesor Marcin Wiącek.
NSA rozpatrywał sprawę Jakuba Cupriaka-Trojana i Mateusza Trojana, którzy wzięli ślub w Berlinie w 2018 r., później chcieli zarejestrować związek w Polsce i spotkali się z odmową.
Orzeczenie NSA wywołało żywiołowe reakcje, zwłaszcza po lewej stronie sceny politycznej i wśród zwolenników legalizacji związków partnerskich. Część osób interpretuje je nawet jako możliwość pośredniej legalizacji małżeństw jednopłciowych, w przypadkach gdy partnerzy wyjadą specjalnie za granicę - np. do Niemiec czy Holandii - by taki związek zawrzeć.
RPO zwraca jednak uwagę, że w świetle odpowiedzi TSUE na pytanie NSA takie związki mogą nie być uznane w Polsce.
- W sentencji wyroku TSUE sformułowany jest warunek, że chodzi o osoby, które 'rozwinęły lub umocniły życie rodzinne' w innym kraju - i tam to życie rodzinne zostało przypieczętowane małżeństwem, a następnie taka para przeniosła się do Polski. Jeśli ustawodawca nie wdroży tego wyroku do polskiego prawa, to praktyka pokaże, jak ta przesłanka będzie rozumiana w działalności urzędów stanu cywilnego i orzecznictwie sądowym - podkreśla Marcin Wiącek.
Rzecznik uważa, że takie kwestie powinny zostać rozstrzygnięte w ustawie; inaczej może dojść do sytuacji, w której urzędnicy na własną rękę będą sprawdzali, czy dana para spełnia kryteria do wpisu do akt stanu cywilnego. Co więcej, taka praktyka może być inna w poszczególnych samorządach, w zależności od opcji ideowej, która rządzi w danej gminie.
Ustawa powinna także doprecyzować, z jakich uprawnień przysługujących polskim małżeństwom mogą korzystać te zagraniczne.
- Z tego wyroku nie wynika wprost, aby małżeństwa zawarte w innym kraju Unii Europejskiej nabywały automatycznie identyczne uprawnienia jak małżeństwa zawarte w Polsce. On gwarantuje te uprawnienia, które wynikają z prawa Unii Europejskiej. Wyrok został wydany w kontekście swobody przepływu osób. Nie obejmuje więc na przykład takich kwestii jak wspólność majątkowa czy wspólne rozliczenie małżonków, ponieważ te sfery nie są zharmonizowane na poziomie unijnym. Jest to kwestia pozostawiona ustawodawstwu krajowemu - ocenia Marcin Wiącek.
Nad wdrożeniem orzeczenia TSUE, a teraz zapewne i NSA, trwają prace w MSWiA. Z własnym pomysłem wystąpił minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski, który sprawę chce załatwić zmianą rozporządzenia o aktach stanu cywilnego. W tej sprawie w rządzie jest spór, bowiem zarówno MSWiA, jak też resort sprawiedliwości uważają, że zmiana musi zostać wdrożona ustawą. Identyczne zdanie ma Rzecznik Praw Obywatelskich.
Osobnym torem toczą się w Sejmie prace nad ustawą o statusie osoby najbliższej, która przyznaje związkom - w tym jednopłciowym - prawo m.in. do ustanowienia wspólnoty majątkowej czy wspólnego rozliczenia podatków. Na razie projekt jest procedowany w specjalnie do tego celu powołanej komisji sejmowej. Krytycznie na temat tych pomysłów wypowiadają się przedstawiciele Kancelarii Prezydenta.
Grzegorz Osiecki i Tomasz Żółciak, dziennikarze wp.pl