Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.
niemcy
28-07-2008 (13:00)

Wyrok dla b. menedżera Siemensa w sprawie korupcyjnej

Były menedżer Siemensa Reinhard Siekaczek został skazany na dwa lata dozoru sądowego i 107 tys. euro grzywny w sprawie powiązanej z aferą korupcyjną, która wstrząsnęła w ostatnich latach niemieckim koncernem.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Wyrok dla b. menedżera Siemensa w sprawie korupcyjnej
(AFP)
WP

Sąd w Monachium uznał 57-letniego Siekaczka za winnego 49 przypadków nadużycia zaufania. Oskarżony przyznał, że jako menedżer w dziale telefonii stacjonarnej - ICN, zakładał fundusze łapówkowe mające zapewnić koncernowi zagraniczne kontrakty.

Jak zeznał, podjął te działania na polecenie swoich zwierzchników po tym, kiedy pod koniec lat 90. płacenie łapówek za granicą uznano w Niemczech za przestępstwo.

Sąd nie ma absolutnie wątpliwości co do biegu wydarzeń - ogłosił sędzia Peter Noll. Dodał jednak, że nie jest jasne, do kogo trafiły łapówki i czy Siemens skorzystał w jakiś sposób na działaniach swego menedżera. Pod koniec procesu wciąż nie możemy dokładnie powiedzieć, gdzie są te pieniądze - przyznał sędzia.

WP

Według oskarżycieli Siekaczek stworzył skomplikowany system podstawionych firm, przez które przez kilka lat wyprowadzał z koncernu pieniądze. Dalej funduszy tych używano, by przekupywać zagranicznych potencjalnych dostawców, klientów i urzędników państwowych. Siekaczek zapewnił, że łapówki wręczane były "bardzo dyskretnie" w małym kręgu osób.

Śledztwo w sprawie korupcji w Siemensie wszczęto na początku 2007 roku. W kwietniu tego roku wynajęta przez koncern amerykańska kancelaria prawnicza znalazła dowody korupcji w niemal wszystkich pionach spółki w kilku krajach. Siemens poinformował, że wartość podejrzanych transakcji wyniosła 1,3 miliarda euro.

Polub WP Wiadomości
WP
WP