Wypadek paralotniarza. Kuriozalny finał poszukiwań

Poszukiwany od wtorkowego wieczoru paralotniarz w nocy sam zgłosił się na policję. Mężczyzna poinformował, że bezpiecznie wylądował i wrócił do domu. Świadkowie zaalarmowali służby ratownicze, że mężczyzna spadł do lasu.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Poszukiwany od wtorkowego wieczoru paralotniarz w nocy sam zgłosił się na policję
Poszukiwany od wtorkowego wieczoru paralotniarz w nocy sam zgłosił się na policję (Shutterstock.com, Fot: ANDREY-EREMENKO)
WP

Okazało się, że paralotniarz wykonywał ewolucję, która mogła sprawiać wrażenie spadania. Mężczyzna bezpiecznie wylądował. Po powrocie do domu natrafił na relacje w mediach i zgłosił się na policję. Akcja została odwołana po godzinie 2 w nocy.

Mężczyzny szukali policjanci, strażacy, ratownicy GOPR. Rozważano sprowadzenie na miejsce policyjnego helikoptera z kamerą termowizyjną. Spadającego mężczyznę zauważyli mieszkańcy okolic Zawiercia. To właśnie oni wezwali służby na pomoc. Do akcji przystąpili strażacy z 19 jednostek. Pracowali w trudnych, nocnych warunkach - a las w wskazanym miejscu był gęsto zadrzewiony.

Z kolei Radio Katowice podało, że do zdarzenia doszło w dzielnicy Kalinówka w Zawierciu. W akcji brali też udział także ratownicy Jurajskiej Grupy GOPR. Na miejscu jest również helikopter Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

WP

Zobacz także: Obiegówka: analitycy ocenili szanse Polski na wygranie mundialu

WP

O trudach akcji poszukiwawczej informował również "Dziennik Zachodni". Dziennikarze opisywali pracę strażaków z OSP Marciszów, którzy starali się dotrzeć do paralotniarza za pomocą specjalnej drabiny. Las na quadach przeszukiwali też druhowie z OSP Ogrodzieniec.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polub WP Wiadomości
WP
WP