Trwa ładowanie...
d2ru0yc

Wypadek Beaty Szydło. Doniesienia o sfabrykowanym nagraniu z monitoringu

Po wypadku samochodowym z udziałem Beaty Szydło w Oświęcimiu jedno z nagrań z monitoringu mogło zostać sfabrykowane. Jak ustaliła Wirtualna Polska, zawiadomienie w tej sprawie trafiło w ostatnich dniach do Sądu Rejonowego w Oświęcimiu, w którym toczy się proces kierowcy Seicento Sebastiana K.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Rozbite w zderzeniu z limuzyną BOR seicento Sebastiana K.
Rozbite w zderzeniu z limuzyną BOR seicento Sebastiana K. (PAP, Fot: Andrzej Grygiel)
d2ru0yc

- Chodzi o nagranie z monitoringu z miejsca oddalonego ok. 80-90 metrów od miejsca wypadku. Z nagrania wynikało, że kolumna rządowych pojazdów poruszała się tuż przed wypadkiem z prędkością ok. 50-60 km/h. Co innego okazuje się po wnikliwej analizie monitoringu, a dokładniej analizie ruchomego obrazu – mówi nam osoba znająca kulisy sprawy.

Ktoś celowo ingerował w nagranie?

- Po analizie obrazu okazuje się, że samochody rządowe początkowo poruszają się, by przez kilka ujęć stać w miejscu. Po chwili znowu jednak ruszają. Taka sytuacja powtarza się kilka razy, podczas gdy wszystkie pozostałe obrazy w tym czasie są w ruchu. Ktoś mógł zrobić to celowo, by można było poinformować, że samochody Biura Ochrony Rządu poruszały się z dozwoloną prędkością – mówi nam nasz informator.

d2ru0yc

Jego zdaniem, można było tego dokonać poprzez rozcięcie taśmy filmowej w kilku miejscach i wklejeniu tych samych klatek, które zostały już wyświetlone wcześniej.

- Ile mogło być takich klatek? – pytamy

- Kilkanaście, ok. 15-17 – odpowiada nam nasz rozmówca.

d2ru0yc

Zobacz także: Kolizja z udziałem Beaty Szydło. Śmiech w studio WP

Jak ustaliła Wirtualna Polska, kilka dni temu pismo w tej sprawie do oświęcimskiego sądu złożył mecenas Władysław Pociej, adwokat kierowcy Seicento Sebastiana K. Domaga się w nim m.in. o specjalistycznego badania technik rejestracji obrazu, po to, żeby sprawdzić czy zapis z monitoringu był autentyczny, czy też ktoś ingerował w nagranie.

ABW zabezpieczało monitoring

Chodzi o film, który 14 lutego 2017 r. ujawnił TVN24. Na nagraniu widać jak ulicą Powstańców Śląskich w Oświęcimiu przejeżdża kolumna samochodów rządowych. Pierwszy z nich ma włączoną sygnalizację, drugie z Beatą Szydło już nie, trzecie również jedzie z użyciem świetlnych sygnałów. Między pierwszymi dwoma samochodami jest ok. 20 metrów odstępu. To właśnie na podstawie tego filmu wnioskowano, że auta poruszają się z prędkością ok. 50-60 km/h.

d2ru0yc

Nagranie zachowało się dzięki kamerze umieszczonej na budynku sklepu z częściami, w jednej z bocznych uliczek, a zapis powstał dosłownie na kilka chwil przed wypadkiem.

Przypomnijmy, wypadek miał miejsce 10 lutego 2017 roku. W ciągu kilku następnych dni do akcji wkroczyli funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. To właśnie agenci ABW zabezpieczyli kilkanaście nagrań z monitoringu z trasy przejazdu rządowej kolumny.

Jeżeli okazałoby się, że ktoś ingerował w zapis monitoringu, byłaby to już druga kontrowersyjna sytuacja w sprawie wypadku z udziałem Beaty Szydło. Jakiś czas temu okazało się, że zniszczeniu ulegy dwie płyty, które były materiałem dowodowym w sprawie.

Uszkodzona, nadłamana płyta

Pierwsza zniszczona płyta to CD z innym nagraniem z monitoringu, na którym według obrońcy Sebastiana K. udałoby się zlokalizować bezpośredniego świadka całego zdarzenia. Chodzi o kierowcę samochodu, który zatrzymał się za Fiatem Seicento przed samym wypadkiem, a następnie został przez funkcjonariuszy BOR przekierowany do objazdu.

d2ru0yc

– Musiał zatem dojechać do skrzyżowania 300 metrów dalej, które było objęte tym monitoringiem. Być może jest inaczej i nie mam racji, ale w moim przekonaniu bardzo prawdopodobne jest, że utraciliśmy możliwość ustalenia kierowcy tego samochodu, bezpośredniego świadka zdarzenia – mówił w TVN24 mec. Władysław Pociej.

Płytę badało Biuro Ekspertyz Sądowych z Lublina, które poinformowało sąd, że dane zostały bezpowrotnie stracone, a nośnik miał zostać zniszczony mechanicznie. Tym samym ustalenie tożsamości świadka zdarzenia stało się niemożliwe.

Zdaniem śledczych, nagranie "nie miało żadnego znaczenia dla sprawy, bo nie obejmowało miejsca zdarzenia przejazdu kolumny". - To nagranie z budynku, który znajduje się kilkaset metrów od miejsca zdarzenia, ale obok, na równoległej ulicy – mówił krakowski prokurator Rafał Babiński.

Jak ustaliła WP, zniszczenie płyty polegało na jej "nadłamaniu" od środka. Co oznacza, że zniszczeniu uległy pierwsze kadry z monitoringu, a więc sytuację bezpośrednio po wypadku.

d2ru0yc

Druga płyta, która została zniszczona, zawierała materiał "Czarno na białym” TVN24.

Po informacji o uszkodzonych płytach, zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa złożył obrońca Sebastiana K. Sprawą jednak nie zajęli się krakowscy śledczy, którzy nadzorowali sprawę, ani prokuratorzy z Oświęcimia, ale została ona przekazana Prokuraturze Okręgowej w Nowym Sączu. Z naszych informacji wynika, że od kilku miesięcy jest ona nadal na etapie "czynności sprawdzających".

Sebastian K. walczy o sprawiedliwość

W sprawie sfabrykowania monitoringu wysłaliśmy przed południem w środę pytania do prezes Sądu Rejonowego w Oświęcimiu. To przed tym sądem toczy się postępowanie z udziałem Sebastiana K. Do czasu publikacji nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

d2ru0yc

Z kolei mec. Władysław Pociej nie chciał komentować sprawy.

Przypomnijmy, do wypadku doszło 10 lutego 2017 r. w Oświęcimiu. Sebastian K. przepuścił pierwszy rządowy samochód, a następnie zaczął skręcać w lewo i uderzył w auto wiozące ówczesną szefową rządu. Prokuratura zarzuciła K. nieumyślne spowodowanie wypadku. Według większości świadków, rządowa kolumna jechała z dużą prędkością i bez sygnałów dźwiękowych i świetlnych.

W połowie marca ub.r. krakowska prokuratura okręgowa wystąpiła do sądu w Oświęcimiu z wnioskiem o warunkowe umorzenie postępowania. Śledczy chcieli wyznaczenia Sebastianowi K. okresu próby wynoszącego rok. Mężczyzna miałby też zapłacić 1,5 tys. nawiązki. Sebastian K. i jego pełnomocnik nie zgodzili się na propozycję prokuratury. Kolejna rozprawa ma odbyć się pod koniec roku.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d2ru0yc

Podziel się opinią

Share

d2ru0yc

d2ru0yc
Więcej tematów