Wyjazd na wiec Nawrockiego i zaskakująca decyzja prokuratora. "Kpina z podatników"

Za busa dla osób niepełnosprawnych i z wykluczeniem komunikacyjnym zapłacił PFRON z pieniędzy unijnych. Tymczasem w maju 2025 r. na wiec wyborczy Karola Nawrockiego pojechali nim z Biłgoraja do Warszawy działacze PiS, w tym starosta Andrzej Szarlip. Prokuratura nie widzi w tym jednak problemu i właśnie umorzyła postępowanie - dowiedziała się WP.

Działacze PiS z powiatu biłgorajskiego na wiecu Karola NawrockieDziałacze PiS z powiatu biłgorajskiego na wiecu Karola Nawrockiego: Michał Mulawa, Andrzej Szarlip, Bartłomiej Kaczor, Bartłomiej Świtała
Źródło zdjęć: © East News, PiS Powiat Biłgorajski
Paweł Buczkowski
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Sprawę śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Rejonową w Krasnymstawie Wirtualna Polska opisała w listopadzie. Prokurator miał za zadanie ustalić, czy busa należącego do starostwa w Biłgoraju wykorzystano niezgodnie z prawem do podróży 25 maja 2025 r. na wiec wyborczy Karola Nawrockiego. Tego dnia zarówno kandydat PiS jak i Rafał Trzaskowski popierany przez KO zorganizowali w stolicy swoje wielkie wydarzenia kampanijne, dokładnie na siedem dni przed pierwszą turą wyborów prezydenckich. Pokazanie większej frekwencji miało wtedy ogromne znaczenie, dlatego oba sztaby mobilizowały sympatyków z całej Polski.

Busa marki Toyota, który udał się do Warszawy, zakupił dla Starostwa Powiatowego w Biłgoraju Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Kupno dwóch specjalistycznych busów i wyposażenie dyspozytorni kosztowało blisko milion złotych, z czego dofinansowanie z Unii Europejskiej wyniosło 842 tys. zł. Wszystko w ramach projektu "Bliski Powiat Biłgorajski", prowadzonego w urzędzie od 2021 r. Jego założeniem było świadczenie bezpłatnego transportu z miejsca zamieszkania do miejsc użyteczności publicznej dla osób wykluczonych mobilnie. Każda osoba dorosła z takim problemem może zadzwonić lub napisać maila do dyspozytora i zamówić przewóz, np. do lekarza czy choćby do kina. Za przewóz nie trzeba płacić.

Na początku przewozy opłacał PFRON i zamawiając transport, trzeba było wskazać w formularzu, czy ma się trudności w samodzielnym przemieszczaniu, np. ze względu na poruszanie się na wózku inwalidzkim, bycie osobą niewidomą albo po prostu wykluczoną komunikacyjnie, bo nie dojeżdża do nas autobus, a sami nie mamy samochodu.

Busy
Busy kupione przez PFRON dla powiatu biłgorajskiego © Powiat biłgorajski

18 maja 2025 r. Młody polityk PiS zamawia urzędowego busa

Projekt był realizowany do końca 2022 r., a przez następne 19 miesięcy wyznaczono tzw. trwałość projektu, kiedy przejazdy były już finansowane przez powiat biłgorajski. W sierpniu 2024 r. trwałość projektu się zakończyła, ale z busów nadal można korzystać, chociaż nie ma już właściwie wyznaczonych żadnych zasad wykorzystania pojazdu. Wciąż płaci za nie - z pieniędzy podatników - powiat biłgorajski.

Jak pokazał przykład z 18 maja 2025 r. można z nich korzystać niemal dowolnie. Tego dnia podróż urzędowym busem z Biłgoraja do Warszawy zamówił Bartłomiej Kaczor, 21-letni działacz Prawa i Sprawiedliwości i kandydat tej partii w wyborach do rady powiatu rok wcześniej.

Młody polityk sam przyznał w rozmowie z WP, że bus był zamówiony na jego nazwisko.

- Ale ja nawet sam nie pamiętam, czy jechałem dokładnie tym busem. Ja na pewno zamawiałem tego busa, aczkolwiek nie pamiętam, czy to ja nim jechałem - mówi dziś Kaczor.

Działacz PiS nie pamięta również, jak dotarł na wiec Nawrockiego. - Bardzo często jeżdżę po Polsce. Nie jestem w stanie sobie przypomnieć - twierdzi Kaczor.

Z pewnością jednak jakoś tam dotarł, czego dowodem są choćby zdjęcia zamieszczone na koncie PiS Powiat Biłgorajski w mediach społecznościowych. Na jednym z nich widać Bartłomieja Kaczora (drugi od prawej), obok niego po lewej stoi starosta biłgorajski Andrzej Szarlip (PiS). Pierwszy z lewej to Michał Mulawa, radny wojewódzki PiS, w przeszłości członek zarządu województwa lubelskiego, a obecnie prezes należącej do samorządu miasta Chełm spółki SIM Chełmski. Pierwszy mężczyzna z prawej na zdjęciu to Bartłomiej Świtała, etatowy członek zarządu powiatu biłgorajskiego, który został radnym z listy PiS.

Dla przypomnienia, w jaki sposób i z kim Kaczor dostał się na wiec Nawrockiego, WP przesłała mu powyższe zdjęcie. Działacz PiS jednak już nie odpowiedział.

Michał Mulawa, Andrzej Szarlip, Bartłomiej Kaczor i Bartłomiej Ś
Michał Mulawa, Andrzej Szarlip, Bartłomiej Kaczor i Bartłomiej Świtała 25 maja na wiecu Karola Nawrockiego na placu Zamkowym w Warszawie © PiS Powiat Biłgorajski

Starosta pojechał na wiec do Warszawy busem, ale tylko się dosiadł

Nieco lepszą pamięć ma starosta Szarlip, który przyznał, że na wiec Nawrockiego dostał się urzędowym busem. Początkowo miał tam pojechać pojazdem wynajętym i opłaconym ze swojej prywatnej kieszeni. Fakturę na ten cel przedstawił nawet prokuratorowi.

Kiedy okazało się jednak, że jest za dużo chętnych, a za mało miejsc w busach wynajętych z prywatnej firmy, zaczął szukać innych form transportu. Kiedy dzwonił po różnych ludziach, dowiedział się, że bus urzędu jedzie do Warszawy i się do niego dosiadł. Jednak wrócił już samochodem prywatnym z inną osobą.

Prokurator: wyjazd na marsz "formą aktywności społecznej"

Prokurator skupia się jednak na tym, że "zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie wykazał, aby wyjazd busa door-to-door w dniu 25 maja 2025 r., stanowiącego własność powiatu biłgorajskiego, odbył się w wyniku celowego, sprzecznego z prawem wykorzystania tego pojazdu przez urzędników i osoby z nimi powiązane".

"W szczególności, przeprowadzone czynności procesowe nie wykazały, aby zapadło jakiekolwiek polecenie w tym zakresie albo żeby osoba zgłaszająca wyjazd weszła w porozumienie z innymi osobami działającymi w ramach struktury starostwa" - podkreślono.

I dlatego 31 grudnia 2025 r. prokurator z Krasnegostawu umorzył postępowanie w tej sprawie "wobec stwierdzenia, że czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego".

Prokurator w uzasadnieniu szczegółowo wyjaśnia, że w maju 2025 r. reguły korzystania z pojazdów powiatu biłgorajskiego wynikały z przyjętej praktyki, zaś regulamin stosowany był pomocniczo, bo przestał być niesprzecznie stosowany 31 lipca 2024 r., kiedy zakończył się wspomniany wcześniej okres trwałości projektu.

"Po okresie trwałości powiat biłgorajski miał możliwość swobodnego kształtowania warunków korzystania z przewozów door-to-door i dysponowania pojazdem. W ustalonym stanie rzeczy, nie sposób kategorycznie zakwestionować uprawnienia do skorzystania przez ustaloną osobę z przejazdu w dniu 25 maja 2025 r., nawet przy założeniu istnienia po jego stronie celu wzięcia udziału w marszu poparcia kandydata na prezydenta RP, który jest pewną szeroko rozumianą formą aktywności społecznej" - przekazał WP treść uzasadnienia prokurator Rafał Kawalec, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zamościu.

Tym samym prokurator zajmujący się sprawą przyznał, że jego zdaniem wykorzystanie należącego do urzędu busa do przejazdu 260 km w jedną stronę z Biłgoraja do Warszawy na wiec polityczny w świetle obowiązujących w urzędzie zasad (a raczej ich braku) nie jest niczym niewłaściwym.

"Uprawnienia tego nie sposób jednoznacznie zakwestionować także w ramach brzmienia regulaminu, zwłaszcza w kontekście przyjmowania przez starostwo szerokiego rozumienia osoby z problemami z mobilnością, tj. na przykład osoby bez samochodu. Chociaż takie rozumienie pojęcia osoby z potrzebą wsparcia w zakresie mobilności może budzić wątpliwości w świetle postanowień regulaminu i celu projektu jako zbyt szerokie i stwarzające pole do nadużyć, to jednak jeśli urząd dokonywał takiej wykładni, nie sposób zarzucić osobie korzystającej dokonanie nadużycia" - czytamy w uzasadnieniu prokuratora.

I rzeczywiście, Kaczor nawet dziś przyznaje w rozmowie z WP, że był uprawniony do zamówienia busa, bo sam nie posiada samochodu.

Prokurator przekonuje również, że w związku z tymi niejasnościami "nie można jednoznacznie zakwestionować uprawnienia ustalonej osoby do skorzystania z usługi door-to-door zwłaszcza, że w przeszłości z usługi takiej korzystał, jak też korzystali z niej inni członkowie Młodzieżowej Rady Powiatu".

Starosta wprowadza nowe zasady. Musi wyrazić zgodę na długi wyjazd

Starosta Szarlip dziś tłumaczy, że po całym zamieszaniu zmieniły się nieco zasady wyjazdów.

- Już kilka miesięcy wcześniej skorygowaliśmy regulamin i wszystkie wyjazdy, które są powyżej 150 km od Biłgoraja, muszą być zaakceptowane przez przynajmniej dwóch członków zarządu powiatu - mówi nam starosta Szarlip.

Nadal więc można z Biłgoraja do Warszawy pojechać na koszt urzędu. - Ale my musimy wiedzieć, kto jedzie, w jakim celu i wyrażamy zgodę - zaznacza starosta.

Krótsze przejazdy, np. z Biłgoraja do Lublina (86 km), czy do Rzeszowa (92 km) już nie są tak weryfikowane. - Ale też są uczuleni dyspozytorzy, żeby jednak już bardziej ten wywiad rygorystycznie przeprowadzali przed wysłaniem busa - przekonuje Szarlip.

Posłanka KO: Złożę wniosek o wznowienie postępowania

Sprawa wyjazdu służbowym busem z Biłgoraja do Warszawy była badana przez śledczych po doniesieniu złożonym przez posłanki KO Martę Wcisło i Małgorzatą Gromadzką. Ta druga pochodzi właśnie z okolic Biłgoraja i to do niej dotarły m.in. anonimowe doniesienia w sprawie nieprawidłowości, które przekazała również do prokuratury.

- Stanowczo nie zgadzam się z decyzją prokuratora. Z racji braku uzasadnienia postanowienia mogę jedynie domniemywać przyjęty tok rozumowania, natomiast nie ulega wątpliwości, że uznanie tego stanowiska za prawidłowe stanowiłoby przyzwolenie dla koniunkturalnego wykorzystywania mienia publicznego w prywatnym czy politycznym interesie jego dysponentów - komentuje w rozmowie z WP posłanka i wiceminister rolnictwa Gromadzka.

- To, co postanowiła prokuratura, jest dla mnie kpiną z podatników i pieniędzy publicznych. Dlatego w tej sprawie złożę wniosek o wznowienie postępowania do prokuratora generalnego - zapowiada Gromadzka.

Paweł Buczkowski, dziennikarz Wirtualnej Polski

Napisz do autora: pawel.buczkowski@grupawp.pl

Wybrane dla Ciebie
Działo się w nocy. USA usuwają dwa nazwiska z listy celów w Iranie
Działo się w nocy. USA usuwają dwa nazwiska z listy celów w Iranie
Dziwne nagrania na koncie Białego Domu. "Wkrótce start, prawda?"
Dziwne nagrania na koncie Białego Domu. "Wkrótce start, prawda?"
Nowy sondaż na Węgrzech. Widać wyraźny trend
Nowy sondaż na Węgrzech. Widać wyraźny trend
Łukaszenka u Kim Dzong Una. Zwrócili uwagę na znaczący gest
Łukaszenka u Kim Dzong Una. Zwrócili uwagę na znaczący gest
Orlen reaguje na słowa Obajtka ws. cen paliw. "Odkłamujemy"
Orlen reaguje na słowa Obajtka ws. cen paliw. "Odkłamujemy"
Jednostka GROM z nowym dowódcą. Szef MON ogłosił
Jednostka GROM z nowym dowódcą. Szef MON ogłosił
Orban już się nie hamuje. Zadziwiające słowa na wiecu wyborczym
Orban już się nie hamuje. Zadziwiające słowa na wiecu wyborczym
Jak wyemigrować do Polski. Brytyjska gazeta podaje przepis
Jak wyemigrować do Polski. Brytyjska gazeta podaje przepis
Atak Nawrockiego na reportera TVN. Dziennikarze reagują
Atak Nawrockiego na reportera TVN. Dziennikarze reagują
Odwołany prezes Poczty Polskiej zaskoczony decyzją. Jest komentarz
Odwołany prezes Poczty Polskiej zaskoczony decyzją. Jest komentarz
Niepokojące sygnały z USA i Iranu. Kolejny etap wojny na Bliskim Wschodzie?
Niepokojące sygnały z USA i Iranu. Kolejny etap wojny na Bliskim Wschodzie?
Szef MSZ Iranu o rozmowach z USA. Nie takiej odpowiedzi oczekuje Trump
Szef MSZ Iranu o rozmowach z USA. Nie takiej odpowiedzi oczekuje Trump