Do eksplozji doszło, gdy pasażerowie wchodzili na pokład promu "Dona Ramona" w miejscowości Lamitan na wyspie Basilan. Ładunek wybuchowy domowej roboty został umieszczony w koszu na śmieci albo w pobliżu pojemników z gazem płynnym. Jednostka miała przypłynąć do portu Zamboanga na innej południowofilipińskiej wyspie, Mindanao.
Początkowo służby bezpieczeństwa nie wykluczały, że na promie doszło do przypadkowego wybuchu butli z gazem, którego nie należy wiązać z aktem terroru.
10 sierpnia w eksplozji dwóch bomb w handlowej części miasta Zamboanga rannych zostało 26 osób. Odpowiedzialność za ten atak przypisuje się grupie separatystów islamskich Abu Sajefa.
Na Filipinach większość mieszkańców to katolicy - z wyjątkiem południowej części archipelagu, gdzie dominują wyznawcy islamu, od lat siedemdziesiątych zeszłego wieku walczący o stworzenie odrębnego państwa.