Wskazali na ofiary wojny. Liczby idą w tysiące
Ponad 2 tys. osób zginęło, a kilkanaście tysięcy zostało rannych w wyniku wojny na Bliskim Wschodzie, która rozpoczęła się po tym jak Stany Zjednoczone i Izrael rozpoczęły atak na Iran. Większość ofiar odnotowano w Iranie.
Jak podaje agencja Tasnim, w Iranie zginęło co najmniej 1255 osób, w tym były najwyższy przywódca Ali Chamenei. Szacunki jednak są różne. Przedstawiciel Iranu przy ONZ Amir Saeed Iravani informował o 1300 ofiarach. Wiceminister zdrowia Iranu Ali Dżafarian w rozmowie z Al-Dżazirą dodał, że rannych w kraju zostało ponad 12 tys. osób.
W wyniku irańskich ataków odwetowych w Izraelu zginęło 13 osób, a hospitalizowanych jest ponad 2500 osób. Jednocześnie w wyniku operacji w Libanie przeciwko Hezbollahowi zginęło dwóch izraelskich żołnierzy.
Odwet Iranu w Zatoce Perskiej. Tankowce stanęły w ogniu
W samym Libanie zginęło co najmniej 634 osób, w tym 86 dzieci - podał tamtejszy resort zdrowia. Ponad 1500 osób zostało rannych.
Stany Zjednoczone oficjalnie potwierdziły śmierć ośmiu żołnierzy w regionie. Około 140 zostało rannych w wyniku irańskiego odwetu, jednak obrażenia nie były poważne - 108 żołnierzy już wróciło do służby. Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej w swojej propagandzie przekonuje, że straty Amerykanów są dużo większe i zginęło 500 wojskowych.
Iran atakuje inne kraje
Ofiary są odnotowywane także w krajach nieuczestniczących bezpośrednio w konflikcie. Wszystko przez ataki Iranu na kraje regionu.
W Zjednoczonych Emiratach Arabskich zginęło sześć osób, a 122 zostało rannych. Dwóch wojskowych zginęło w katastrofie śmigłowca.
Także w Arabii Saudyjskiej zginęło sześć osób, w tym czterech cywilów i dwóch wojskowych.
W Kuwejcie zginęło pięć osób, w tym czterech żołnierzy, a dziesiątki zostało rannych. W Bahrajnie zginęły dwie osoby, a w Iraku - co najmniej 26 osób, będących głównie członkami proirańskiej bojówki. W wyniku ataku na tankowiec u wybrzeży Omanu zginął jeden członek załogi.
Jordania i Katar poinformowały o ponad 10 osobach rannych.