Seria ataków na statki. Iran grozi wzrostem cen ropy
W ciągu ostatnich dwóch dni Iran zaatakował sześć statków na Zatoce Perskiej. Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej zagroził, że cena baryłki ropy może wzrosnąć do 200 dolarów.
W czwartek rano pocisk uderzył w kontenerowiec u wybrzeży Zjednoczonych Emiratów Arabskich powodując niewielki pożar na pokładzie. Załodze nic się nie stało.
Wcześniej Iran zaatakował dwa tankowce w Zatoce Perskiej w pobliżu irackiego portu Basra. W ataku zginęła co najmniej jedna osoba, a 38 innych zostało ewakuowanych.
Co zrobią USA? Ekspertka o "dwóch możliwościach" dla Trumpa
Zaatakowane to Safesea Vishnu pływający pod banderą Wysp Marshalla i Zefyros poruszający pod banderą Malty. Właścicielami i beneficjentami działalności statków są firmy z siedzibą w USA.
Irański dron podwodny zaatakował też pływający pod banderą Tajlandii statek Mayuree Naree, który wypłynął z portu w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.
Iran grozi rosnącymi cenami ropy
W sumie w ciągu ostatnich dwóch dni Iran zaatakował sześć statków na wodach Zatoki Perskiej - podaje agencja Reutera. Od początku wojny Teheran trafił co najmniej 16 statków.
Po atakach na statki przewożące ropę naftową ceny surowca wzrosły ponownie do 100 dolarów, pomimo decyzji Międzynarodowej Agencji Energetycznej o uwolnieniu największych rządowych rezerw ropy.
Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) stwierdził, że "nie da się sztucznie zahamować wzrostu cen ropy naftowej" i ostrzegł, że należy przygotować się na cenę "200 dolarów za baryłkę".
Mimo paraliżu Cieśniny Ormuz i serii ataków, prezydent USA ostatniej doby kolejny raz zapewniał, że wojna wkrótce się skończy.
Źródło: Reuters, BBC