Wójt jechał pijany. Uratowała go masowa zbiórka dobrych opinii

Kiedy wójt Niedźwiady pod Lublinem wpadł podczas jazdy pod wpływem alkoholu, w gminie ruszyła masowa akcja zbierania pozytywnych opinii na jego temat. Nie szczędzili ich m.in. politycy PiS, ale także strażacy czy księża. Dla sądu to był argument, aby nie skazywać wójta, dzięki czemu nie straci on stanowiska. Prokuratura już zapowiada apelację - dowiedziała się WP.

Wójt Marek K.Wójt Marek K. nie został skazany przez sąd za jazdę po pijanemu
Źródło zdjęć: © UG Niedźwiada
Paweł Buczkowski

Wójt Niedźwiady Marek K. w noc przed wpadką imprezował ze znajomymi w swoim gospodarstwie w Zabielu. Było dużo mocnych trunków. Następnego dnia przed południem wójt wsiadł za kółko i został zatrzymany podczas rutynowej kontroli drogówki. Policjanci patrolujący miejscowość Tyśmienica 20 grudnia ub. roku zauważyli szybko jadącego Forda S-Max. Jak relacjonuje mł. asp. Ewelina Semeniuk z policji w Parczewie, 49-letni kierowca miał 1,1 prom. alkoholu w organizmie.

Marek K. stracił prawo jazdy, a Prokuratura Rejonowa w Parczewie oskarżyła go o kierowanie pod wpływem alkoholu. Jeszcze przed procesem wójt wnioskował o warunkowe umorzenie postępowania, ale prokurator się na to nie zgodził.

Wójt chciał warunkowego umorzenia, bo w przypadku skazania za przestępstwo, jakim jest jazda po pijanemu, straciłby stanowisko w urzędzie. Losy dalszej pracy zawodowej Marka K. rozstrzygnęły się we wtorek, 17 marca. Mimo że wina samorządowca była bezsporna i sąd jej nie podważał, to wyroku skazującego nie orzekł.

- Sąd Rejonowy w Radzyniu Podlaskim warunkowo umorzył postępowanie na okres próby wynoszący dwa lata. Orzekł również rok zakazu kierowania wszelkich pojazdów mechanicznych oraz świadczenie pieniężne na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej w wysokości 20 tys. złotych. Oskarżony został również obciążony kosztami i opłatami w sprawie - informuje WP sędzia Marta Śmiech, rzecznik Sądu Okręgowego w Lublinie.

Wyrok ws. wójta wydała sędzia Dorota Domańska, przewodnicząca Wydziału Karnego Sądu Rejonowego w Radzyniu Podlaskim oraz równocześnie prezes tego sądu. Czym się kierowała? Jak relacjonuje rzecznik Sądu Okręgowego w Lublinie, przekroczenie stanu trzeźwości uznała za nieznaczne. Nie zakwestionowała również wyjaśnień oskarżonego, który wskazał, że wsiadł za kierownicę, dlatego że zmuszony był dostarczyć tlen rybom, które miał w swoim stawie. Marek K. oprócz tego, że jest wójtem, ma bowiem również staw hodowlany z rybami. Poza tym sędzia uwzględniła "postawę sprawcy i jego dotychczasowy tryb życia".

Wójt przyniósł do sądu opinie na swój temat. Zbiórka u strażaków

- Sąd podkreślał, że oskarżony cieszy się znacznym poparciem lokalnej społeczności w szerokich kręgach, a także, że cieszy się pozytywną opinią - relacjonuje sędzia Marta Śmiech.

Ustne uzasadnienie wyroku sądu w Radzyniu Podlaskim usłyszał reporter "Wspólnoty Lubartowskiej", który tak relacjonował słowa sędzi: "Jest wójtem cieszącym się zaufaniem i poparciem społecznym. Został wybrany na drugą kadencję w pierwszej turze z poparciem 67 proc., co jednak świadczy o bardzo dużym mandacie zaufania społecznego. Zebrano dowody w postaci list społecznego poparcia, sporządzonych na zebraniu walnym OSP".

Zbieranie pozytywnych opinii okazało się w tej sprawie kluczowe. Wspomniane przez sąd walne zebranie Ochotniczej Straży Pożarnej też nie jest przypadkiem, bo wójt Marek K. jest również prezesem gminnego związku OSP.

- Przyjechał do straży w Brzeźnicy Bychawskiej i chciał, żeby podpisali mu. Dwóch podpisało. Ale wiem, że w straży w Brzeźnicy Książęcej, gdzie są jego rodzinne strony, to już dużo osób podpisało - relacjonuje w rozmowie z WP jeden z mieszkańców gminy, który chce pozostać anonimowy. - Kompletnie nie rozumiem, jak można coś takiego podpisać człowiekowi, który jeździ pijany. Jak bym mógł, to bym ich spytał: co będzie kiedy twoja córka, matka, żona będzie szła drogą, a on będzie pijany jechał i ją uderzy. Czy też będziesz szukał dla niego usprawiedliwienia? Tu nie ma usprawiedliwienia. Piłeś, to idź piechotą - oburza się mieszkaniec Niedźwiady.

- Słyszałem, że na walnym zebraniu strażaków pan wójt sam zaczął zbierać te podpisy. Wtedy ktoś go zastąpił, powiedział: dobra, dawaj to ja będę zbierał - relacjonuje inny mieszkaniec gminy Niedźwiada.

- Nie chcę się wypowiadać na ten temat - oświadczył zapytany o sprawę komendant OSP Niedźwiada oraz równocześnie radny gminy Marek Pękala. W wyborach samorządowych startował z komitetu Marka K., czyli wójta Niedźwiady. 15-osobowej radzie gminy komitet wójta ma bezsporną większość 10 radnych.

Ksiądz: "Ludzie mówią o nim bardzo dobrze"

Ale pozytywną opinię dla wójta wydali nie tylko strażacy, ale również inne osoby społecznie poważane. Reporter "Dziennika Wschodniego" relacjonował, że sędzia podczas pierwszej rozprawy wymieniała m.in. dyrektorów gminnych szkół podstawowych, członkinie kół gospodyń, a nawet księży.

- Nikogo w żadnej kwestii nie popierałem, jedynie ktoś mnie zapytał o opinię. Ustnie przekazałem, że ludzie mówią o nim bardzo dobrze, jako o dobrym gospodarzu i tyle mogę powiedzieć. Pisemnie tego nie robiłem. Nie wiem nawet kto u mnie był, nie znam tu ludzi, bo jestem świeżym proboszczem od niedawna - mówi w rozmowie z WP ks. Krzysztof Pochwatka, proboszcz parafii w Niedźwiadzie. Przekonuje, że w żaden sposób nie bronił wójta. - Jak jechał po alkoholu, to jak ja mógłbym takiej sytuacji bronić? - dziwi się ksiądz.

- W przypadku księży to jestem w lekkim szoku, prawdę powiedziawszy. Ale większość tych podpisów to jego podwładni, pracownicy urzędu, czy dyrektorzy szkół. Niedziwne, że musieli się podpisać - uważa jeden z rozmówców WP.

Silne poparcie od polityków PiS

Kiedy w 2018 roku Marek K. po raz pierwszy startował w wyborach na wójta, miał poparcie Prawa i Sprawiedliwości. Do partii nie należał. W kolejnych wyborach, w 2024 roku również startował ze swojego komitetu, ale także mógł liczyć na mocne wsparcie PiS.

- To jest wręcz niesamowite, jak wielu polityków Prawa i Sprawiedliwości każdego roku pojawiało się na gminnych imprezach, takich jak np. dożynki. W innych sąsiednich gminach tego nie było - mówi WP osoba znająca sytuację w gminie.

Rzeczywiście na zdjęciach prezentowanych w mediach społecznościowych gminy Niedźwiada można zobaczyć posłów Prawa i Sprawiedliwości.

- Przed wyborami wspierali go i Czarnek i Kanthak, cała wierchuszka PiS-owska przyjeżdżała go wspierać. Na każdej imprezie byli, nawet na takiej jak rajd rowerowy po gminie Niedźwiada - mówi jeden z informatorów WP.

Posłowie opinii dla wójta nie pisali, ale samorządowcy już tak. Wójta wsparli pochlebstwami m.in. były burmistrz Lubartowa i obecny radny sejmiku województwa Janusz Bodziacki czy starosta lubartowski Jan Sławecki.

- To pan wójt zapytał mnie, czy byłbym w stanie potwierdzić jego samorządową działalność jako menedżera gminy i tylko do tego się odniosłem - tłumaczy Jan Sławecki. - Potępiam jego czyn i zachowanie, jeśli chodzi o tę ostatnią sprawę. Ale fakty są takie, że na niwie samorządowej i inwestycyjnej radzi sobie dobrze - dodaje.

Pytam, czy nie czuje się źle z tym, że jego opinia posłużyła do wydania wyroku, w którym osoba jadąca po pijanemu nie została za to ukarana.

- Ja uważam, że osobom publicznym wolno nawet mniej. Ale to wszystko jest do oceny sądu - rozkłada ręce starosta lubartowski.

- Dla mnie ten wyrok jest oburzający - komentuje w rozmowie z WP mieszkaniec gminy, w przeszłości samorządowiec. - Słyszeliśmy o pijanym kierowcy, który zabił ludzi i był ścigany nawet gdzieś tam za granicą. Akcje dyplomatyczne się tam uruchomiło, cuda niewidy, żeby ściągnąć go do kraju i osądzić. Ale jak ktoś jechał po pijanemu, ale udało mu się nikogo nie zabić, to jest super. Jeszcze jedno, co mnie zaskoczyło w wyroku, to że tylko na rok ma zatrzymane prawo jazdy - dodaje rozmówca WP.

- Sąd uznał, że jakiekolwiek skazanie w tej sprawie, co wiązałoby się z utratą funkcji publicznej, byłoby zbyt surowe - przekazała WP sędzia Marta Śmiech.

Z takim wyrokiem nie zgadza się prokuratura.

- Prokurator z Parczewa złożył już wniosek o uzasadnienie tego wyroku i będzie kierowana w tej sprawie apelacja - informuje WP prokurator Marek Zych, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

W sądzie Marek K. przepraszał za swoje zachowanie i przekonywał, że nigdy więcej tego nie zrobi. Ale na pytania dziennikarzy już nie chce odpowiadać.

- Ja nie chcę tego komentować. Dziękuję panu - stwierdził w piątek Marek K.

Nie odpowiedział na żadne pytanie WP, także przesłane mailem i SMS-em.

Radni przyznali wójtowi podwyżkę

Już po wpadce wójta po pijaku za kierownicą, pod koniec grudnia ub. roku, radni gminni przyznali Markowi K. podwyżkę. Byli w tym wyjątkowo jednomyślni: 15 z 15 radnych podniosło rękę za podwyżką dla wójta, który teraz zarabia maksymalną możliwą kwotę: 20 445 zł.

Paweł Buczkowski, dziennikarz Wirtualnej Polski

Napisz do autora: pawel.buczkowski@grupawp.pl

Wybrane dla Ciebie
Gigantyczny pośpiech w Sejmie. Marszałek o szczegółach ws. paliw
Gigantyczny pośpiech w Sejmie. Marszałek o szczegółach ws. paliw
Proces sądowy dobiegł końca. 25-letnia Hiszpanka umrze w czwartek
Proces sądowy dobiegł końca. 25-letnia Hiszpanka umrze w czwartek
Nawrocki zaatakował dziennikarza. Polacy krytycznie o tym zachowaniu
Nawrocki zaatakował dziennikarza. Polacy krytycznie o tym zachowaniu
Żurek o decyzji PE ws. Brauna. "Czas na prokuraturę i sąd"
Żurek o decyzji PE ws. Brauna. "Czas na prokuraturę i sąd"
"Jesteśmy gotowi". Zełenski chce się spotkać z Putinem
"Jesteśmy gotowi". Zełenski chce się spotkać z Putinem
"Prezydent nie ma wyboru". Tusk stanowczo ws. sędziów TK
"Prezydent nie ma wyboru". Tusk stanowczo ws. sędziów TK
Bojówki "polują" na Amerykanów. Ambasada w Iraku alarmuje
Bojówki "polują" na Amerykanów. Ambasada w Iraku alarmuje
Polska wprowadzi pakiet zmian w kryzysie paliwowym. Tusk o CPN
Polska wprowadzi pakiet zmian w kryzysie paliwowym. Tusk o CPN
Amerykanie wkroczą na wyspę Chark? Ekspert: "Iran będzie bezwzględny"
Amerykanie wkroczą na wyspę Chark? Ekspert: "Iran będzie bezwzględny"
Pierwsza kobieta arcybiskup Canterbury. Papież zabrał głos
Pierwsza kobieta arcybiskup Canterbury. Papież zabrał głos
Jest podpis Tuska. Dodatkowe dni wolne od pracy. Ale nie dla każdego
Jest podpis Tuska. Dodatkowe dni wolne od pracy. Ale nie dla każdego
Ceny paliw szybują. W Europie wzrost wyszukiwań konkretnych aut
Ceny paliw szybują. W Europie wzrost wyszukiwań konkretnych aut