Polityczny desant do marszałka z PiS. Po trzech dniach rzuciła papierami i się przeniosła
Samorząd województwa lubelskiego, rządzony przez Jarosława Stawiarskiego z PiS, stał się przechowalnią dla polityków jego partii z województwa łódzkiego. Po byłym marszałku Grzegorzu Schreiberze teraz pracę znalazła tu była przewodnicząca sejmiku Iwona Koperska - ustaliła Wirtualna Polska. W ciągu kilkunastu dni wygrała konkursy aż w dwóch marszałkowskich placówkach ochrony zdrowia.
- Iwona Koperska, była przewodnicząca Sejmiku Województwa Łódzkiego, w ciągu kilkunastu dni wygrała konkursy na dyrektorkę dwóch placówek medycznych podlegających marszałkowi lubelskiemu Jarosławowi Stawiarskiemu (PiS).
- Po zaledwie trzech dniach roboczych zrezygnowała ze stanowiska w odległym Adampolu i przeniosła się do bliższej Poniatowej, gdzie wynagrodzenie było o tysiąc złotych wyższe.
- To kolejny przypadek zatrudniania łódzkich polityków PiS w lubelskim urzędzie marszałkowskim - wcześniej pracę znalazł tu były marszałek łódzki Grzegorz Schreiber, szybko awansowany na zastępcę dyrektora departamentu.
Przełom stycznia i lutego był prawdziwą rewolucją w zawodowej karierze Iwony Koperskiej (PiS), byłej przewodniczącej Sejmiku Województwa Łódzkiego. Najpierw w czwartek 29 stycznia rozpoczęła pracę na stanowisku dyrektorki Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej Gruźlicy i Chorób Płuc w Adampolu. Po zaledwie kilku dniach przenosiła się już do innej placówki medycznej - Samodzielnego Publicznego Sanatorium Gruźlicy i Chorób Płuc w Poniatowej. Tutaj także została dyrektorką.
Skąd takie nagłe zmiany?
Właścicielem obu instytucji jest Urząd Marszałkowski Województwa Lubelskiego kierowany przez Jarosława Stawiarskiego (PiS), a Iwonie Koperskiej udało się pokonać wszystkich innych kandydatów i wygrać aż dwa konkursy ogłoszone jeden po drugim.
Pierwszy dotyczył stanowiska dyrektora szpitala w Adampolu. W tej placówce Koperska pracowała już jako dyrektorka od 1 października 2025 r., ale na zasadzie powierzenia jej obowiązków przez marszałka (aż do ogłoszenia konkursu). W styczniu 2026 roku pokonała dwie inne osoby i mogła tu zagościć na dłużej.
Praca w Adampolu okazała się jednak nie tym, o czym marzyła. Nic dziwnego, polityczka pochodzi z Pajęczna w województwie łódzkim, a Adampol leży koło Włodawy, czyli tuż przy granicy z Białorusią. Od rodzinnego miasteczka dzieli ją ponad 400 km i 5 godzin podróży autem.
Po trzech dniach roboczych rzuciła papierami
Być może dlatego niemal od razu po objęciu stanowiska Iwona Koperska postanowiła złożyć wypowiedzenie. Zrobiła to 2 lutego, czyli trzeciego dnia roboczego od objęcia stanowiska.
Po kolejnych dwóch dniach, 4 lutego, zebrał się zarząd województwa lubelskiego, który podjął dwie uchwały: w pierwszej odwołano Koperską ze stanowiska dyrektorki w Adampolu, "w związku ze złożoną rezygnacją". W drugiej powołano ją na stanowisko dyrektorki Sanatorium Gruźlicy i Chorób Płuc w Poniatowej. To nieco bliżej do Pajęczna. Najkrótszy wariant trasy to niecałe 250 km, chociaż podróż też trwa długo, bo około 4 godzin.
Wszystko poszło bardzo sprawnie. Dzięki uchwałom zarządu województwa 6 lutego Koperska skończyła pracę w Adampolu, a już 7 lutego zaczynała pracę w Poniatowej. W przypadku tej drugiej placówki była przewodnicząca sejmiku łódzkiego również wygrała konkurs i tutaj także pokonała dwie inne osoby.
Urząd nie podaje nazwisk innych kandydatów, a głosowanie w tej sprawie było tajne.
Być może Koperską do zmian skłoniło wynagrodzenie. W placówce w Adampolu wynosiło ono 12 tys. zł brutto miesięcznie, w Poniatowej już 13 tys. zł. Spytaliśmy Urząd Marszałkowski w Lublinie, czy dyrektorka odchodząca po kilku dniach od powołania otrzymała jakąś odprawę. Nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Również sama Iwona Koperska nie odpowiedziała na nasze pytania w tej sprawie.
Chcieliśmy wiedzieć, jakie doświadczenie zawodowe do kierowania placówką ochrony zdrowia ma Iwona Koperska. Zgodnie z ogłoszeniem, aby kierować szpitalem w Adampolu lub sanatorium w Poniatowej, wystarczyło mieć wykształcenie wyższe, pięć lat na stanowisku kierowniczym, albo ukończone studia podyplomowe na kierunku zarządzanie i co najmniej trzyletni staż pracy.
- Pani Iwona Koperska spełniła wymagania określone w ogłoszeniu konkursowym, zgodnie z ustawą z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej - odpowiedział nam lakonicznie Marcin Jakóbczyk z Urzędu Marszałkowskiego w Lublinie.
Od biblioteki do zarządu samorządowej spółki
Sama zainteresowana nie odpowiedziała na nasze pytania w sprawie swojego doświadczenia zawodowego.
Jak wynika z jej biogramu na Wikipedii, Iwona Koperska jest absolwentką Instytutu Filozofii na Uniwersytecie Śląskim oraz wychowania przedszkolnego w studium nauczycielskim i podyplomowych studiów z bibliotekoznawstwa i informacji naukowej.
W 2010 roku po raz pierwszy zdobyła mandat sejmiku łódzkiego, startując z 2. miejsca listy PiS, zaraz za Marcinem Mastalerkiem. Wówczas była już dyrektorką Powiatowej Biblioteki Publicznej w Działoszynie. Następne lata to kolejne szczeble kariery zawodowej. W 2017 roku "Dziennik Łódzki" pisał, że "PiS obsadza stanowiska swoimi. Nową posadę ma radna", a to dlatego, że Iwona Koperska objęła stanowisko dyrektorki personalnej w łódzkim okręgu Poczty Polskiej. W 2020 roku została zaś wiceprezeską samorządowej spółki Eko-Region w Bełchatowie, gdzie w 2023 roku zarobiła aż 332 tys. zł.
Karierę zrobiła też w samorządzie, zdobywając mandat radnej w kolejnych wyborach w 2014 roku. Po wyborach samorządowych w 2018 roku została nawet przewodniczącą sejmiku łódzkiego i tę funkcję pełniła aż do 2024 roku. Ostatnie wybory samorządowe były już dla niej klęską, mandatu nie udało się zdobyć.
Szlaki w Lublinie przecierał były marszałek Schreiber
Władzę w samym województwie łódzkim po wyborach w 2024 roku przejęła od PiS szeroka koalicja KO, PSL, Polski 2050 i Lewicy. W poprzedniej kadencji marszałkiem był bliski współpracownik Koperskiej, Grzegorz Schreiber (prywatnie ojciec znanego posła PiS Łukasza Schreibera). On w ostatnich wyborach mandat radnego sejmiku dla PiS wprawdzie zdobył, ale znalazł się w opozycji i stracił wpływowe stanowisko marszałka.
11 czerwca 2024 roku nowym marszałkiem łódzkim została Joanna Skrzydlewska (KO), a już na początku sierpnia Grzegorz Schreiber był szeregowym urzędnikiem w Departamencie Kontroli i Audytu Wewnętrznego w kierowanym przez Jarosława Stawiarskiego Urzędzie Marszałkowskim - ale w Lublinie.
Jeszcze tego samego miesiąca portal "Jawny Lublin" ujawnił, że błyskawicznie został awansowany na zastępcę dyrektora tego samego departamentu. Z oświadczenia majątkowego radnego Schreibera wynika, że tylko przez tych kilka miesięcy pracy w Lublinie w 2024 roku zarobił aż 98 tys. zł. Chociaż to i tak niewiele w porównaniu do dochodów za ten sam rok z Urzędu Marszałkowskiego w Łodzi, gdzie dostał wtedy aż 287 tys. zł.
Dlaczego Iwona Koperska nie odpowiedziała na pytania WP? W sekretariacie sanatorium w Poniatowej usłyszeliśmy, że nie życzy sobie rozmowy.
Natomiast w trakcie rozmowy przez telefon stwierdziła, że jest już "osobą prywatną". Na koniec poprosiła o przesłanie pytań e-mailem. Wysłaliśmy je w ten sposób, a także w bezpośredniej wiadomości SMS.
Do chwili publikacji nie dostaliśmy odpowiedzi.
Paweł Buczkowski, dziennikarz Wirtualnej Polski