WAŻNE
TERAZ

Oto "11" na dziś? Jedna niewiadoma w składzie

Mieszkają przy granicy. Mówią wprost, co myślą o decyzji Nawrockiego

Wystarczyły słowa prezydenta Nawrockiego o kosztownej pożyczce na kilkadziesiąt lat, żeby skutecznie przekonać mieszkańców nadgranicznych miejscowości na Lubelszczyźnie, że program SAFE na europejski kredyt jest Polsce niepotrzebny. Głosy o tym, że skorzystałoby na tym wojsko, straż graniczna oraz polski przemysł są rzadkością.

dMieszkańcy przygranicznych miejscowości raczej popierają Karola Nawrockiego ws. SAFE. Na zdjęciu Władysław Zwierzchowski i Czesław Lewandowicz
Źródło zdjęć: © PAP, WP
Paweł Buczkowski
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

- Dobrze zrobił prezydent. Przedtem było KPO, jak PiS był w rządzie. W Brukseli to zablokowali. Tylko wszedł Tusk, powiedział: "ja rozblokuję szybko". I tak było. Tak samo i to (SAFE - red.) będzie, jeżeli dojdzie do władzy PiS czy Konfederacja. Będzie tak samo, wszystko Unia zablokuje - mówi Czesław Lewandowicz z Kuzawki, wsi na Lubelszczyźnie graniczącej przez Bug z Białorusią.

Mężczyzny nie przekonuje to, że program SAFE - zgodnie z zamierzeniem rządu - będzie w dużej części realizowany, mimo weta prezydenta. Już w piątek Rada Ministrów upoważniła ministrów obrony narodowej oraz finansów do podpisania umowy oraz dokumentów dotyczących pożyczki SAFE. Przez prezydenckie weto stracą tylko instytucje takie jak policja czy straż graniczna, bo one pieniędzy nie dostaną. A przykładowo straż graniczna za 3,2 mld zł planowała realizację 11 projektów: od inwestycji w systemy nadzoru i neutralizacji zagrożeń (w tym dronów) na granicach, przez nową flotę patrolową po nowoczesne wyposażenie osobiste funkcjonariuszy.

- Oni to wszystko mają, bo ja to często słyszę. Nieraz obserwowałem, nawet w nocy słychać drony naszej straży granicznej. A po drodze między Sławatyczami a Dołhobrodami to bez przerwy jeździ patrol, co pół godziny. Na każdym słupie przy granicy jest po pięć kamer. Tylko zajeżdżam pod Bug, to w Chełmie już mnie widzą na monitorze - wylicza Czesław Lewandowicz.

Przypominam, że we wrześniu ub. roku na teren Polski wleciały rosyjskie drony. Nawet w poniedziałek, czyli w dniu, kiedy rozmawiam z mieszkańcami Kuzawki, około 35 kilometrów na południowy zachód, w Krzywowierzbie, znaleziono szczątki, prawdopodobnie rakiety.

- U nas tutaj nic nie spada, czasami tylko przechodzą ludzie przez Bug. Ostatnio pięciu się utopiło, do tej pory czterech znaleźli - mówi Czesław.

Kiedy pytam o preferencje wyborcze, przekonuje, że nie jest "ani za jednymi, ani za drugimi". A Konfederacja, to "jeszcze gorzej i nawet nie chce o niej słyszeć".

- U nas na Karola Nawrockiego prawie wszyscy głosowali - Lewandowicz przyznaje, że on także. I nie żałuje tej decyzji.

W gminie Hanna, na terenie której leży Kuzawka, obecnego prezydenta w II turze rzeczywiście poparło aż 70 proc. wyborców.

- Prezydent wie, co robi. A rząd? Dlaczego on przedtem wszystko demolował, za czyich czasów to jednostkę polikwidowali we Włodawie? Jednostka czołgowa była. I poszła. Wszystko w temacie - kwituje Czesław Lewandowicz.

Z NBP? "Toż to są polskie pieniądze"

Po sąsiedzku mieszka mechanik Marcin Aniszewski. Z warsztatu słychać miarowe stukanie młotka, a w oczy rzuca się wciąż wiszący na płocie baner wyborczy Karola Nawrockiego.

- Mówili mi już: ściągnij, po co ma wisieć. A mi on nie przeszkadza. Facet jest dobrym prezydentem. Uważam, że dba o Polskę, albo przynajmniej stara się dbać. Może mu nie do końca wychodzi, bo wrzucają mu cholernie kłody pod nogi. Ale uważam, że takie rzeczy jak to (SAFE - red.) powinien blokować. Jest możliwość wzięcia pieniędzy z Narodowego Banku Polskiego. Mamy jakieś zasoby złota, Glapiński przecież mówił. To dlaczego nie chcą iść w tą stronę? - pyta Marcin Aniszewski.

- Toż to są polskie pieniądze, państwowe pieniądze - popiera go Mariusz Ługowski, przyglądający się pracy właściciel auta.

- A Tusk weźmie 43 miliardy euro kredytu i się cieszy. Najprościej się zakredytować, tylko co potem? Niestety, ten kredyt trzeba będzie spłacić - podkreśla Marcin.

Cios w Trumpa. "Jak żeś zaczął, to skończ, proste chyba i logiczne"

- Dla mnie Nawrocki przede wszystkim jest o tyle mądrym człowiekiem, że nie podporządkowuje się "gebelsowi" - dodaje mechanik Marcin.

- Komu? - dopytuję.

- Niemcom. To jest podstawa. Nie można być człowiekiem, który płaszczy się przed nimi i robi wszystko tak, jak zagrają. Jeżeli chodzi o reparacje za II wojną światową, już nasz rząd przecież powiedział Niemcom, że nic nie będą musieli płacić. Mercosur mieli przyblokować i nic. A te kredyty za SAFE, to nasze dzieci będą jeszcze spłacać. Pieniądze są potrzebne, ale niepotrzebne są kredyty na to wszystko - dodaje Marcin Aniszewski.

Pytam mężczyzn, czy czują się bezpiecznie, mieszkając tuż przy granicy z Białorusią, która jest właściwie podporządkowana Rosji. I która udostępniła swoje terytorium wojskom Putina, kiedy zaatakował Ukrainę.

- Ja uważam, że jest bardzo bezpiecznie tutaj. A pan mi powie, w Warszawie jest bezpiecznie? Albo w Lublinie? Taka gadka z tym Putinem. A co Trump zrobił? Zaatakował Iran, a teraz żąda od różnych państw, żeby mu pomogli tę cieśninę utrzymać. Jak żeś zaczął, to skończ, proste chyba i logiczne - mówi Mariusz Ługowski.

- Ja tam w polityce nie siedzę, nie mam czasu, bo ciężarówką jeżdżę w Niemczech. Ale ja panu powiem, czy jak Putin będzie szedł, to przyjdzie tutaj na Kuzawkę, czy Dołhobrody? Proste, że nie - dodaje Mariusz.

d
Kuzawka. Strzeżony kamerami brzeg Bugu, po drugiej stronie jest Białoruś © WP | Paweł Buczkowski

"Jakby to była inwestycja w nasz przemysł, to chyba dobrze"

Kilkaset metrów dalej od domu Marcina Aniszewskiego jest malownicze zakole Bugu. Po śnieżnej zimie poziom rzeki wysoki, a nurt wartki. Od asfaltowej drogi przez wieś, do brzegu rzeki jest zaledwie kilkadziesiąt metrów. Można stanąć niemal nad samą wodą, ale lepiej przed żółtą tabliczką "granica państwa", niż za. Kamery są skierowane prosto na każdego, kto tu się pojawi. Strażnicy graniczni nie przyjeżdżają do mnie tylko dlatego, że chwilę wcześniej dzwonię do placówki w Sławatyczach, podaję swój numer PESEL, adres zamieszkania i tablice rejestracyjne auta.

Tuż obok tego miejsca spotykam kobietę pospiesznie wsiadającą do samochodu.

- Bardzo dobrze, że tak prezydent zrobił. A po co nam się zadłużać, skoro mamy własne pieniądze? - uważa.

- Ale właśnie rząd mówi, że nie mamy pieniędzy na zbrojenia i trzeba wziąć kredyt - zwracam uwagę.

- Mnie rząd nie przekonuje. Nikogo tu nie przekonuje rząd - śmieje się kobieta i odjeżdża.

Koło domu, z którego wyszła, spotykam trzech mężczyzn. Na podwórku młodszy, który przyznaje, że pracuje w wojsku i nie chce zabierać zdania w tych sprawach. Bardziej rozmowny jest Robert, który stojąc na balkonie maluje na czarno balustradę.

- I jedni, i drudzy mają trochę racji. Bo zadłużyć się można, tylko kto będzie spłacał? Ale z drugiej strony, jakby to była inwestycja w nasz przemysł, to też chyba dobrze, miejsca pracy, rozwój. Gdyby te pieniądze były dobrze wykorzystane, na niskim procencie i zainwestowane w Polskę, to miałoby to jakieś ręce i nogi - przyznaje Robert Osypiuk.

- No to pan teraz mówi jak Tusk - zauważam.

- No tak. Tylko pytanie, jak to będzie zainwestowane? A nasze fabryki podobno już i tak robią na trzy zmiany i nie mają takich mocy przerobowych, więc te pieniądze mogą być utopione - powątpiewa mężczyzna.

I mówi, że żeby mieć bardziej wyrobione zdanie, musiałby więcej o tym poczytać. Do jednego jest jednak przekonany, a mianowicie, że propozycja rzucona przez prezesa NBP Adama Glapińskiego "raczej kupy się nie trzyma".

- Złoto wcześniej kosztowało tyle, teraz kosztuje tyle, to oni pieniędzy dodrukują? A jak dodrukują pieniędzy, to przecież będzie inflacja. W NBP pieniędzy na to nie znajdą na pewno - powątpiewa Robert Osypiuk.

"Ja jak nie mam zabezpieczenia, to nie włażę w długi"

- Tam za rzeką, to przed wojną były nasze ziemie kuzawskie. Tylko Roosevelt i Churchill za to, że Polacy za Anglię ginęli, to później sprzedali nas Stalinowi - mówi z emocją w głosie Władysław Zwierzchowski.

65-latek mieszka tu od urodzenia. A wcześniej mieszkał dziadek, który mawiał, że granica Polski to pod Moskwą, bo Napoleonowi się nie udało tam dojść, a Polakom i owszem. Władysław zauważa różnice w życiu przy Bugu, w porównaniu do tego, co było parę lat temu, ale nie czuje większego zagrożenia.

- Łukaszenka nic tutaj nie wyśle. Nawet jak mu Putin każe. Nie wierzę w to. A zanim oni w ubiegłym roku nie postawili tych kamer, to ja Bugu nie uznawałem za granicę. Chodziłem po całej rzece. Kiedyś tu były normalnie spływy kajakowe, turystyka się rozwijała i wszystko. Teraz nie ma nic. Przedtem Natura 2000, nie można było krzaczka wyciąć wielkości jak ta moja kufajka. A później jak kamasz (wojskowy - red.) zaczął rządzić, wycięli tutaj wszystko w pień nad rzeką. Tamci Białorusini siedzą sobie w krzakach, a tych naszych widzą jak na dłoni - dziwi się mężczyzna.

W sprawie SAFE mężczyzna ma jednoznaczne zdanie. Uważa, że Karol Nawrocki dobrze zrobił.

- Polska i tak jest zadłużona, to jeszcze bardziej zadłużyć? Sprzedać Niemcom? To jeszcze pana wnuki, prawnuki będą spłacać - mówi Władysław Zwierzchowski.

- A to nie można się zadłużyć w naszej walucie, tak jak mówił prezydent, że zero procent? Panie, ja jak nie mam zabezpieczenia, to nie włażę w długi. Powiedz pan, ile to samych odsetek będą płacić? - pyta Władysław.

Wójt Sławatycz: z dnia na dzień żołnierzom broń z ręki nie zniknie

Odpowiedzi na trudne pytanie o odsetki nie znają również w pobliskich Sławatyczach.

- Głosowałem na Karola Nawrockiego, ale decyzja o wecie raczej była zła. To by przecież szło na obronę naszą. Z tym bezpieczeństwem u nas to różnie bywa. Stąd niedaleko dwa drony były zbite. Pieniądze dla straży granicznej na pewno by się przydały - uważa Wiesław Osic ze Sławatycz.

Kiedy Marian Hałaszuk wygląda przez okno swojego domu w Sławatyczach, widzi łąkę, zakole Bugu i słup graniczny numer 60. Obok jest zadaszona wiata turystyczna, miejsce na ognisko i drewniana sławojka, żeby nie trzeba było się załatwiać tuż przed kamerami.

- Głosowałem na Nawrockiego, ale ja to polityką się nie interesuję. Nie chcę tutaj zabierać głosu na tak, czy na nie. Ale gdyby były jakieś większe nakłady pieniędzy na bezpieczeństwo, to byłoby jeszcze lepiej. Chociaż już teraz jest u nas lepiej - przyznaje Marian.

  • Słupek
  • Zakole Bugu w Sławatyczach
  • Zakole Bugu w Sławatyczach
  • Zakole Bugu w Sławatyczach
[1/4] Zakole Bugu w Sławatyczach Źródło zdjęć: WP | Paweł Buczkowski

W urzędzie gminy spotykam wójta Sławatycz Arkadiusza Misztala. Zauważam, że większość mieszkańców terenów przygranicznych jednak popiera decyzję Karola Nawrockiego o wecie.

- Każdy patrzy na to pod kątem budżetu domowego - wyjaśnia wójt Misztal, bezpartyjny.

- Ale panie wójcie, jak pan robi jakąś drogę, to też musi pan wziąć kredyt - zwracam uwagę.

- Tak, ale zawsze staram się te kredyty szybciutko spłacać. Różnica tutaj jest duża, bo kwota jest aż nie do wyobrażenia dla przeciętnego Kowalskiego. Trudno sobie wyobrazić odsetki i koszty, które w trakcie tego czasu przyjdą. Nikt nie wie, w jakiej na końcu wysokości. A jak my bierzemy kredyt, to wiemy dokładnie, jakie będą koszty - wyjaśnia Misztal.

Wójt nieśmiało skłania się do poparcia decyzji prezydenta Nawrockiego.

- Wydaje mi się, że to dobra decyzja. To nie jest tak, że po zawetowaniu z dnia na dzień żołnierzom zniknie broń z ręki, albo paliwo się skończy do patrolowania granicy przez straż graniczną - komentuje wójt Sławatycz.

Równocześnie Arkadiusz Misztal odżegnuje się od stanowisk obu stron sporu wokół SAFE, z których jedna oskarża o chęć sprzedaży Polski Niemcom, a druga zarzuca zdradę narodową.

- Jedni i drudzy wylewają dziecko z kąpielą. Tutaj naprawdę trzeba to przeanalizować, ale jeżeli jest do zrobienia ten "SAFE 0", to trzeba go uruchomić. Podejrzewam, że jeżeli Glapiński, prezes Narodowego Banku Polskiego, mówi, że to jest możliwe, to jednak jakoś to przeanalizował - uważa Arkadiusz Misztal.

Wójt Hanny zwraca się do prezydenta. Jako wójt i jako mama

Innego zdania jest wójt sąsiedniej gminy Hanna. Również bezpartyjna, chociaż w przeszłości kojarzona z PSL, Grażyna Kowalik.

- Oczywiście, że nie popieram decyzji prezydenta - mówi. I przedstawia swoje dwie perspektywy.

- Po pierwsze, jako wójt gminy tutaj na terenach wschodnich ciągle wspieramy inwestycje, które wzmacniają nasze bezpieczeństwo, naszą granicę. Na pewno straż graniczna, która miała dostać pieniądze z SAFE na swoje projekty, teraz ich nie dostanie. My tutaj nie mamy jakichś wojsk operacyjnych. Policja, straż graniczna i straż pożarna, to są służby, które na co dzień i w razie "W", w pierwszej kolejności będą nam przynosić pomoc. Więc muszą być odpowiednio wyposażeni - uważa Grażyna Kowalik.

Pani wójt dodaje, że jej drugi argument wypowiada z punktu widzenia zwykłej obywatelki i matki.

- Jeżeli prezydent mówi, że nie dopuści do tego, żeby nasze dzieci, wnuki i prawnuki spłacały kredyt przez ileś tam lat, to ja powiem tak: jako mama i babcia, wolę, żeby moje wnuki spłacały kiedyś kredyt, niż spały w schronach, w piwnicach i nie miały dachu nad głową. Albo żeby bomby latały nad ich domami - kwituje Grażyna Kowalik.

Paweł Buczkowski, dziennikarz Wirtualnej Polski

Napisz do autora: pawel.buczkowski@grupawp.pl

Najważniejsze teksty tygodnia. Śledztwa, które robią różnicę. Reportaże, które zostają w głowie. Wyraziste opinie. Najlepsze treści premium bez opłat w Twojej skrzynce.

Wybrane dla Ciebie
Akcja służb. "Wor w zakonie" zatrzymany w Warszawie
Akcja służb. "Wor w zakonie" zatrzymany w Warszawie
Trump "uspokaja" w sprawie cen paliw. "Myślałem, że wzrosną bardziej"
Trump "uspokaja" w sprawie cen paliw. "Myślałem, że wzrosną bardziej"
Poranek Wirtualnej Polski. Gościem programu Anna Maria Żukowska
Poranek Wirtualnej Polski. Gościem programu Anna Maria Żukowska
Prom do Gdyni wstrzymany. Około 200 pasażerów utknęło w Karlskronie
Prom do Gdyni wstrzymany. Około 200 pasażerów utknęło w Karlskronie
"Nasz kraj nigdy się nie poddaje". Oklaski dla Morawieckiego w USA
"Nasz kraj nigdy się nie poddaje". Oklaski dla Morawieckiego w USA
Michał Rachoń zatrzymany? Jest stanowisko policji
Michał Rachoń zatrzymany? Jest stanowisko policji
Trump blisko przełomu? Doradca mówi o końcu konfliktów
Trump blisko przełomu? Doradca mówi o końcu konfliktów
Liderzy Iranu błagają o pokój? Trump: "boją się o tym powiedzieć"
Liderzy Iranu błagają o pokój? Trump: "boją się o tym powiedzieć"
Seria izraelskich ataków. Niespokojna noc na Bliskim Wschodzie
Seria izraelskich ataków. Niespokojna noc na Bliskim Wschodzie
Działo się w nocy. USA usuwają dwa nazwiska z listy celów w Iranie
Działo się w nocy. USA usuwają dwa nazwiska z listy celów w Iranie
Dziwne nagrania na koncie Białego Domu. "Wkrótce start, prawda?"
Dziwne nagrania na koncie Białego Domu. "Wkrótce start, prawda?"
Nowy sondaż na Węgrzech. Widać wyraźny trend
Nowy sondaż na Węgrzech. Widać wyraźny trend