Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.
usa
14-08-2003 (01:00)

Wielka awaria energetyczna na wschodzie USA i Kanady

W kilku wielkich miastach na wschodzie USA i Kanady - Nowym Jorku, Detroit, Clevland, Toronto i Ottawie - nastąpiła w czwartek przerwa w dostawie prądu. Przedstawiciele sieci energetycznych podkreślają, że nie było to spowodowane atakiem terrorystycznym.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Pogrążony w ciemnościach Times Square
Pogrążony w ciemnościach Times Square (PAP/EPA)
WP

Prąd przestał płynąć około godziny czwartej po południu czasu miejscowego (ok.22 czasu polskiego).

Efekt domina

Wszystko zaczęło się od awarii w elektrowni na Manhattanie, co miało efekt domina i spowodowało przerwę w dopływie prądu aż w Kanadzie, powiedział rzecznik Federalnej Komisji ds. Regulacji Energetyki Bryan Lee.

WP

"Nic nie wskazuje na terroryzm", dodał Lee.

Również rząd USA oświadczył, że nie ma powodów aby przypuszczać, że awaria sieci energetycznej była spowodowana przez terrorystów. Ministerstwo Bezpieczeństwa Kraju i FBI oświadczyły, że brak prądu nie jest dziełem terrorystów. "Wstępnie informacje pokazują, że chodzi o awarię systemu energetycznego, nie mającą związku z terroryzmem", powiedział rzecznik ministerstwa Brian Roehrkasse.

FBI ustaliła, że brak prądu to "zjawisko naturalne" i że nie ma żadnego dowodu aktu terrorystycznego.

Według jednej z hipotez przyczyną awarii mogło być przeciążenie sieci energetycznej Niagara Mohawk, co spowodowało przerwy w dopływie prądu na dużym obszarze, i automatyczne wyłączenie elektrowni w Nowym Jorku.

WP

Urząd premiera Kanady oznajmił, że powodem wielkiej awarii było uderzenie pioruna w elektrownię w pobliżu wodospadu Niagara. Według rzecznika urzędu, przedstawiciele USA i Kanady potwierdzili, że piorun uderzył w elektrownię w stanie Nowy Jork i od tego zaczął się ciąg przerw w dopływie prądu, na obszarze 9300 kilometrów kwadratowych.

Sparaliżowane miasta

Brak prądu sparaliżował Nowy Jork, Detroit i Clevland oraz kanadyjskie miasta Toronto i Ottawę.

W stanie nowy Jork bez prądu została ponad połowa z 19 mln jego mieszkańców, powiedział gubernator George Pataki.

WP

W nowojorskiej elektrowni Con Edison w ogniu stanął transformator, donosiły agencje. Lee powiedział zaś, że "uważamy, że to pożar w elektrowni na Manhattanie zdestabilizował" całą sieć. Kolejno następowały awarie w sieci wokół Wielkich Jezior i w Kanadzie.

Na skutek awarii w wielkich miastach zamarł ruch. W Nowym Jorku przestała działać komunikacja. Stanęły autobusy, pociągi i metro. Tysiące ludzi zostało uwięzionych w wagonach kolei podziemnej stojących w całkowitych ciemnościach. W wieżowcach przestały działać windy. Linie telefoniczne, także telefonia komórkowa, natychmiast były przeciążone i zaczęły szwankować.

W Toronto, największym mieście Kanady, także przestała funkcjonować komunikacja, ale działała giełda, dzięki generatorom prądu.

Awaria jest zjawiskiem naturalnym

WP

Burmistrz Nowego Jorku, Michael Bloomberg, powiedział, że awaria jest najprawdopodobniej zjawiskiem naturalnym.

Jednak inaczej niż energetycy oświadczył, że dym wydobywający się z nowojorskiej elektrowni Con Edison, to wynik automatycznego wyłączenia siłowni, a nie pożaru, jak informowano wcześniej.

"Mogę was na 100% zapewnić, że w tej chwili nie ma żadnego dowodu na jakikolwiek akt terrorystyczny", uspokajał nowojorczyków burmistrz.

Tymczasem wstrzymano loty do lotnisk w USA oraz w Kanadzie, w miastach, które dotknęła awaria.

WP

Zamknięcie lotnisk w takiej sytuacji oznacza, że samoloty mające wystartować do tych miast muszą pozostać na ziemi. Te zaś, które już są w powietrzu mogą uzyskać zgodę na lądowanie lub zostać zawrócone.

Władze lotnicze poinformowały, że oświetlenie lotnisk i pracę ich wież kontrolnych zapewniają generatory i że funkcjonują one normalnie.

Po kilku godzinach niepewnej sytuacji burmistrz Nowego Jorku powiedział, że do miasta zaczyna wracać elektryczność. Zapewnił, że w mieście panuje spokój.

Burmistrz dodał, że "przy dużej dozie szczęścia" dostawy prądu zostaną przywrócone nim zapadnie zmrok. Bloomberg spodziewa się, że w piątek Nowy Jork będzie już funkcjonował normalnie.

Tymczasem w wyniku awarii sieci energetycznej wyłączono dziewięć reaktorów atomowych w czterech stanach USA - stanie nowy Jork, New Jersey, Ohio i Michigan.

Polub WP Wiadomości
WP
WP