"Wczoraj nikt nie spał. Wszyscy cierpimy". Co najmniej 38 zabitych w Nigerii
W stanie Zamfara na północnym zachodzie Nigerii doszło do tragedii. Mieszkańcy zostali zaatakowani przez uzbrojoną grupę mężczyzn na motocyklach. Zabito co najmniej 38 osób, a Amnesty International szacuje, że w ubiegłych latach w podobnych atakach zginęło już ponad 10 tys. osób.
Najważniejsze informacje:
- Parę dni temu doszło do brutalnego ataku w Nigerii.
- Lokalny polityk Hamisu Faru twierdzi, że zginęło nawet 50 osób.
- Amnesty International szacuje, że w latach 2024-2025 ponad 10 tys. osób zginęło podczas podobnych ataków w Nigerii.
Do ataku doszło na terenie stanu Zamfara. Według policji i lokalnych władz uzbrojeni napastnicy zaatakowali mieszkańców jednej z miejscowości. Władze oficjalnie potwierdziły śmierć 38 osób. Jednak lokalny polityk Hamisu Faru, reprezentujący region Bukkuyum, twierdzi, że zginęło nawet 50 osób.
Mieszkaniec regionu, 41-letni Abdullahi Sani mówi, że mieszkańcy powiadomili siły bezpieczeństwa dzień wcześniej, gdy zauważyli grupę około 150 uzbrojonych mężczyzn na motocyklach. Władze nie podjęły jednak żadnych działań. – Wczoraj nikt nie spał. Wszyscy cierpimy – mówił Sani. W ataku zginęło trzech członków jego rodziny.
Stan Zamfara od dłuższego czasu jest obszarem działania zbrojnych grup, które regularnie terroryzują lokalnych mieszkańców. Według relacji Hamisu Faru, podczas najnowszego ataku grupa "strzelała na oślep, zabijając wszystkich mieszkańców, którzy próbowali uciec".
W ostatnich miesiącach podobne akty przemocy miały miejsce w wielu regionach kraju. W styczniu w stanie Niger zamordowano 42 mężczyzn, a kilka miesięcy wcześniej porwano ponad 200 dzieci ze szkoły pod Papiri.
W ciągu ostatnich tygodni liczba ofiar śmiertelnych w Nigerii drastycznie wzrosła. Według Amnesty International tylko w latach 2024-2025 w wyniku podobnych ataków życie straciło ponad 10 tys. mieszkańców stanów Benue, Edo, Katsina, Kebbi, Plateau, Sokoto i Zamfara.
Źródło: PAP / Al Jazeera