Trwa ładowanie...
d3yka9r
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Warszawa żąda niemal 9 mln zł od Rosjan. Proces odroczony

• Sąd odroczył proces ws. bezumownego korzystania przez ambasadę Rosji z budynków
• Chodzi o nieruchomość przy ul. Bobrowieckiej 2b w Warszawie
• Przyczyną odroczenia jest konieczność rozstrzygnięcia, komu dostarczyć pozew
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Budynek mieszkalny przy ul. Bobrowieckiej 2B w Warszawie
Budynek mieszkalny przy ul. Bobrowieckiej 2B w Warszawie (PAP, Fot: Jakub Kamiński)
d3yka9r

Niemal 9 mln zł żąda prezydent Warszawy od Federacji Rosyjskiej za bezumowne korzystanie w latach 2009-2015 z budynku użytkowanego przez ambasadę Rosji przy ul. Bobrowieckiej 2b. Sąd Okręgowy w Warszawie odroczył ten proces bezterminowo.

Przyczyną odroczenia była konieczność rozstrzygnięcia przez sąd sposobu doręczenia pozwu wraz z załącznikami stronie rosyjskiej. Wcześniej ambasada odesłała materiały sprawy polskiemu MSZ.

Przed tym warszawskim sądem toczyły się lub toczą inne procesy w sprawie dwóch innych budynków użytkowanych przez Rosjan - przy ul. Kieleckiej 45 i Sobieskiego 100 - poinformowała Sylwia Hajnrych, rzeczniczka Prokuratorii Generalnej (która przed sądami reprezentuje prezydenta m.st. Warszawy w tych sprawach).

d3yka9r

Federacja Rosyjska użytkuje w Polsce kilkanaście nieruchomości, m.in. w Warszawie. Część obiektów ma uregulowany stan prawny - są albo własnością Federacji Rosyjskiej, albo Rosja korzysta z nich na podstawie ważnych umów. Część nieruchomości strona rosyjska użytkuje bez ważnych - zdaniem polskiej strony - umów. Za nieruchomości te od jakiegoś czasu magistraty w Warszawie (a także w Gdańsku) naliczają opłaty i wzywają stronę rosyjską do ich uregulowania. Wobec braku odzewu, występują na drogę sądową.

Jak powiedziała Hajnrych, już zakończył się prawomocnie proces o wydanie przez Rosję stronie polskiej nieruchomości przy ul. Kieleckiej. Wyrok zapadł zaocznie, wobec nieobecności strony pozwanej. Mając prawomocny wyrok, można przystąpić do jego egzekucji.

Według Hajnrych, w przypadku budynku przy ul. Bobrowieckiej pozew opiewa na 8,9 mln zł (kwota jest wynikiem szacunkowego operatu dokonanego przez Skarb Państwa). Odpis pozwu wraz z załącznikami doręczono wcześniej ambasadorowi Rosji, ale ten odesłał dokumenty do polskiego MSZ. Wobec tego nie ma stanowiska procesowego strony pozwanej w sprawie. W SO trwa też oddzielny proces o wydanie budynku przy Bobrowieckiej Polsce przez stronę rosyjską.

Ponadto toczą się także dwa procesy ws. budynku przy Sobieskiego 100 - o wydanie tej nieruchomości stronie polskiej oraz o zasądzenie kolejnych kilku mln zł za bezumowne użytkowanie jej przez Rosjan.

d3yka9r

We wszystkich procesach występuje ten sam problem, związany z doręczaniem pozwów stronie pozwanej, czyli Federacji Rosyjskiej. Z dwustronnej umowy polsko-rosyjskiej o pomocy prawnej z lat 90. - którą stosuje SO - wynika, że tryb doręczenia polega na tym, iż sąd kieruje pozew do tłumacza przysięgłego, potem przesyła do rosyjskiego Ministerstwa Sprawiedliwości, które przekazuje go rosyjskiemu organowi właściwemu ds. nieruchomości zagranicznych FR. - To dłuższa procedura - przyznała Hajnrych.

Sprawa własności i opłat za placówki dyplomatyczne od długiego czasu jest kwestą sporną pomiędzy Polską a Rosją.

W 2015 r. Sąd Arbitrażowy Petersburga i Obwodu Leningradzkiego nakazał Konsulatowi Generalnemu RP zwolnienie nieruchomości i uregulowanie zadłużenia w wysokości 74,3 mln rubli z tytułu wynajmu. Sąd wydał też list egzekucyjny pozwalający na zaangażowanie komorników do eksmisji. Polska nie uznaje wyroku sądu arbitrażowego w Petersburgu ani kolejnych decyzji wydanych przez sąd i traktuje je jako decyzje niezgodne z prawem międzynarodowym.

d3yka9r

Podziel się opinią

Share

d3yka9r

d3yka9r
Więcej tematów