20-letni John Walker Lindh, mieszkaniec Kaliforni, który przeszedł na islam i przyłączył się do talibów, oskarżony jest na razie o udział w spisku wymierzonym w życie Amerykanów, pomaganie organizacjom terrorystycznym i wchodzenie w nielegalne kontakty z reżimem talibów. Wszystkie zarzuty zagrożone są karą dożywocia.
Walker uniknął na razie poważniejszego oskarżenia o zdradę kraju, za co mógłby otrzymać karę śmierci. Będzie sądzony przed sądem cywilnym w stanie Virginia.
20-latek dostał się do niewoli w grudniu po tym, jak wziął udział w nieudanym buncie wziętych do niewoli talibów i członków al-Qaedy w Mazar-i-Szarif. Zginęło wówczas kilkaset osób. Jednym z zabitych był agent CIA Johny Michael Spann, który wcześniej przesłuchiwał Walkera.
Od czasu dostania się do niewoli, Walker przetrzymywany był na Amerykańskich okręcie wojennym Bataan na wodach Morza Arabskiego.(kar)