Poseł Ludwik Dorn, który przemawiał w Sejmie w imieniu wnioskodawców, powiedział, że Janik odpowiada za bałagan i afery w podległych sobie służbach. Poseł przypomniał, że wiceminister Zbigniew Sobotka był zamieszany w aferę starachowicką, a członkowie gabinetu politycznego ministra łamali ustawę antykorupcyjną.
Dorn zasugerował, że spółka należąca do byłego szefa gabinetu politycznego Janika, Janusza Ocipki, spekulowała węglem, przez co kilka kopalń poniosło duże straty. Poseł PiS dodał, że także mianowani przez ministra Janika wojewodowie byli zamieszani w afery.
Poseł PSL Janusz Wojciechowski powiedział podczas debaty, że ludowcy nie wybaczą Janikowi, iż podlegli mu policjanci bili protestujących rolników.
Przemysław Gosiewski z PiS nazwał rząd Leszka Millera "rządem kolesiów", a przeciek informacji w aferze starachowickiej uznał za haniebną zdradę, gdyż mógł on - w opinii Gosiewskiego - zagrozić życiu policjantów.