W "obronie" brata zaatakowały policjantów
Lubelscy policjanci zatrzymali dwie młode kobiety, które kilka dni temu rzuciły się z pięściami na funkcjonariuszy zatrzymujących brata jednej z nich. Jedna z nich poszczuła wtedy mundurowych psem. Obie zostały aresztowane na okres trzech miesięcy. Grozi im do 10 lat więzienia.
08.05.2008 15:34
Kilka dni temu na jednej z ulic Lublina policjanci zauważyli poszukiwanego Jacka A. Na widok funkcjonariuszy mężczyzna uciekł na jedno z podwórek. Policjanci ruszyli w pościg. 20-latek wbiegł na pierwsze piętro kamienicy, gdzie - zanim został schwytany - próbował wyskoczyć przez okno.
Jacek A. był agresywny i próbował wyrwać się funkcjonariuszom. Kiedy policjanci go obezwładniali, stojące nieopodal kobiety zaczęły ich wyzywać. Jedna z kobiet poszczuła policjantów psem. Później wszystkie razem rzuciły się na funkcjonariuszy z pięściami. Nie udało im się jednak "odbić" 20-latka. Poszukiwany trafił do radiowozu, a napastniczki uciekły.
Jeszcze tego samego dnia złapano 28-letnią Izabelę W. Dzień później zatrzymana została 20-letnia siostra zatrzymanego.
Kobiety trafiły do policyjnego aresztu. Obydwie usłyszały zarzuty czynnej napaści i znieważenia funkcjonariuszy Policji. Grozi za to kara do 10 lat pozbawienia wolności. W środę sąd rejonowy w Lublinie zadecydował o zastosowaniu wobec nich aresztu tymczasowego na okres trzech miesięcy.
Policjanci starają się ustalić dane pozostałych osób, które brały udział w zdarzeniu.