USA mogą znowu zaatakować Syrię. "Jeśli reżim użyje trującego gazu"

- Jesteśmy przekonani, że sparaliżowaliśmy syryjski program broni chemicznej – oświadczyła na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa ONZ ambasador USA Nikki Haley.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Ambasador USA przy ONZ oświadczyła, że atak USA był pociągnięciem syryjskiego reżimu do odpowiedzialności
Ambasador USA przy ONZ oświadczyła, że atak USA był pociągnięciem syryjskiego reżimu do odpowiedzialności (PAP, Fot: JUSTIN LANE)
WP

Amerykańska ambasador przy ONZ zapewniła, że sobotni atak USA, Wielkiej Brytanii i Francji na cele w Syrii nie był zemstą, odwetem czy demonstracją siły, ale pociągnięciem do odpowiedzialności reżimu Baszara al-Asada.

- Jeśli reżim Syrii znowu zastosuje ten trujący gaz, USA będą przygotowane – zapowiedziała Nikki Haley. I dodała, że jeśli Donald Trump wyznacza czerwoną linię to po jej przekroczeniu wyciąga konsekwencje.

Zobacz także: Świat z Trumpem jest bezpieczniejszy? Witold Waszczykowski: zależy gdzie

WP

Atak na cele w Syrii

W sobotę o godz. 4 rano czasu lokalnego doszło do ataku USA, Wielkiej Brytanii i Francji na cele w Syrii związane z produkcją i przechowywaniem broni chemicznej. Zbombardowano ośrodek badań naukowych w okolicy Damaszku, magazyny w pobliżu Homs oraz ośrodek dowodzenia. W ataku wykorzystano ponad 100 rakiet.

WP

Była to odpowiedź na przeprowadzony tydzień temu atak chemiczny w kontrolowanej przez rebeliantów Dumie. Zginęło w nim około 60 osób. Syria i wspierająca ją Rosja zaprzeczyły, by doszło do użycia broni chemicznej.

_**Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl**_

WP
Polub WP Wiadomości
WP
WP