Trwa ładowanie...

Ukrywający się boss mafii kontaktował się przez domofony

Boss neapolitańskiej mafii Michele Zagaria przez lata ukrywania się przed policją na południu Włoch kontaktował się ze wspólnikami wyłącznie przez domofony. Całą ich podziemną sieć zainstalowali na jego polecenie technicy w miasteczku, w którym się ukrywał.
Share
Domofony połączone z "centralką" szefa mafii umieszczone były w różnych budynkach
Domofony połączone z "centralką" szefa mafii umieszczone były w różnych budynkachŹródło: Fotolia
d8kjmhq

Dopiero ponad trzy lata po aresztowaniu Zagarii ujawniono, dlaczego wymiarowi sprawiedliwości i policji przez bardzo długi czas nie udało się podsłuchać żadnej jego rozmowy telefonicznej. Jeden z najpotężniejszych bossów kamorry, gangu Casalesi, nie korzystał nigdy z telefonu, aby nie naprowadzić na swój trop. Wszystkie rozkazy swym krewnym i pomocnikom Zagaria, który ukrywał się 15 lat, wydawał przez domofony ze swego bunkra, zbudowanego pod domem wspólnika w miejscowości Casapesenna koło Caserty - podały włoskie media.

Całą sieć kabli o łącznej długości kilkuset metrów wysokiej klasy specjaliści, jak przyznaje policja, ukryli pod powierzchnią ulic w miejscowości. Aparatura w ocenie policyjnych ekspertów działała znakomicie; wyposażona była nawet w specjalne wzmacniacze sygnału po to, aby zapewnić jak najwyższą jakość techniczną rozmów, jakie prowadził boss. Był tam nawet generator prądu na wypadek przerw w jego dostawie.

Domofony połączone z "centralką" bossa kamorry znajdowały się w różnych budynkach miasteczka. Cała sieć tych połączeń jest obecnie demontowana i badana. Wszystko wskazuje na to, że była ona nielegalnie podpięta do systemu oświetlenia ulic, z którego kradziono prąd.

d8kjmhq

Lokalna prasa z południa Włoch ujawniła, że przez lata śledczy, którzy założyli podsłuchy osobom podejrzanym o kontakty z poszukiwanym szefem mafii, zastanawiali się, dlaczego nigdy nie udało im się zarejestrować jego głosu. Przełom nastąpił w grudniu 2011 roku, gdy podsłuchano rozmowę córki mężczyzny, pod domem którego ukrywał się Michele Zagaria. Powiedziała ona przez telefon : "Wujek Michele rozmawia przez domofon". Zdanie to doprowadziło śledczych do jego bunkra. Wkrótce potem boss został aresztowany, co było jednym z największych sukcesów włoskiego wymiaru sprawiedliwości w walce z mafią w ostatnich latach. Zagaria odbywa trzy wyroki dożywocia za zbrodnie mafijne.

d8kjmhq

Podziel się opinią

Share
d8kjmhq
d8kjmhq
Więcej tematów