Ukraińcy przekroczyli granicę. Sforsowali rosyjskie umocnienia
Ukraińska armia chwali się kolejnym sukcesem. W obwodzie biełgorodzkim sforsowała rosyjskie umocnienia graniczne. Opublikowano właśnie nagranie, na którym widać jak kilka ukraińskich pojazdów wojskowych wjeżdża na terytorium Rosji. Wcześniej informację w tej sprawie podał prezydent Wołodymyr Zełenski.
Na nagraniu widać jak Ukraińcy z łatwością przekraczają zakopany wcześniej rów przeciwpancerny, a następnie wjeżdżają w przerwę w rzędzie betonowych zapór.
Według doniesień ukraińskich mediów, wykonanie tych umocnień na granicy z Ukrainą, kosztowało Kreml ponad 10 miliardów rubli. Decyzja w tej sprawie zapadła po ukraińskiej ofensywie w obwodzie kurskim latem ubiegłego roku.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Zobacz też: "Na Boga!". Antyukraińskość Polaków to efekt infekowania propagandą?
Zełenski potwierdza. Ukraińcy weszli do obwodu biełgorodzkiego
W poniedziałek prezydent Wołodymyr Zełenski poinformował, że naczelny dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy, Ołeksandr Syrski, przedstawił szczegółowy raport dotyczący sytuacji na froncie, w tym działań ukraińskich sił w obwodach kurskim i biełgorodzkim.
Zaznaczył, że Ukraina nadal prowadzi aktywne działania wojskowe w rejonach przygranicznych na terytorium Rosji, co – jak podkreślił – jest w pełni uzasadnione, ponieważ wojna powinna powrócić tam, skąd się rozpoczęła.
- Dziś osobne sprawozdanie na temat linii frontu, naszej obecności w obwodach kurskim i biełgorodzkim złożył naczelny dowódca Ołeksandr Syrski. Nadal prowadzimy aktywne operacje w obszarach przygranicznych na terytorium wroga i jest to absolutnie słuszne - wojna musi wrócić tam, skąd przyszła - oświadczył Zełenski.
Naczelny dowódca poinformował o działalności ukraińskich jednostek wzdłuż granicy ukraińskiej, a także w tak zwanej "szarej strefie" i bezpośrednio na terytorium Rosji.
"Głównym celem, tak jak poprzednio, jest maksymalna ochrona naszej ziemi, ochrona naszych społeczności w obwodach sumskim i charkowskim przed rosyjskimi okupantami" - stwierdził prezydent.
Przeczytaj też:
Źródło: x.com/WP Wiadomości