Lider komunistów oskarża proprezydenckie partie - "O jedyną Ukrainę" i zjednoczonych socjaldemokratów - o próbę stworzenia politycznego monopolu. Jego zdaniem, partiom tym udało się w drodze szantażu i przekupstwa deputowanych-biznesmenów przejąć kierownictwo w Radzie Najwyższej, mimo że w wyborach parlamentarnych zdobyły łącznie tylko 17% głosów.
W apelu Symonenko nazywa rządy prezydenta Ukrainy korupcyjną monarchią Kuczmy, a system władzy klanowym i skorumpowanym. Ta władza opiera się nie tylko na brudnych korupcyjnych kapitałach, terrorze informacyjnym i fałszerstwach wyborczych, ale i na naszej pasywności - podkreśla Petro Symonenko i nawołuje partie polityczne, związki zawodowe i społeczeństwo do aktywnych masowych protestów, które obalą reżim Kuczmy.
Obserwatorzy oceniają, że niespodziewane wystąpienie lidera komunistów, polityka dotychczas lojalnego wobec prezydenta, to przejaw frustracji komunistów, którzy tracą wpływ na decyzje polityczne.
Podobne oskarżenia władz o monopolizację polityki, biznesu i mediów oraz o manipulacje i fałszerstwa wysuwa centroprawicowy blok "Nasza Ukraina" byłego premiera Wiktora Juszczenki. (jask)