Uczeń i nauczyciel pobili się na lekcji. Jest reakcja MEN

40-letni Bartłomiej D. nauczyciel z technikum w Kolbuszowej we wtorek wdał się w szarpaninę z jednym z uczniów. W szkole trwa kontrola kuratorium. Sytuację śledzi też Ministerstwo Edukacji Narodowej.

Szarpanina ucznia i nauczyciela w technikum w KolbuszowejSzarpanina ucznia i nauczyciela w technikum w Kolbuszowej
Źródło zdjęć: © TikTok
Joanna Zajchowska

- Organem, który odpowiada za kontrolę w takich sytuacjach jest kuratorium oświaty. Wiemy, że podkarpackie kuratorium już podjęło działania w tej sprawie - mówi WP rzecznik prasowy MEN Piotr Otrębski.

- Śledzimy tę sprawę. Obecnie jesteśmy w stałym kontakcie z podkarpackim kuratorium i czekamy na wyjaśnienie. Ważne jest to, że uczniowie, którzy byli świadkami zdarzenia – jak przekazało nam Kuratorium – otrzymali wsparcie psychologiczne - dodaje Otrębski.

Jak podkreśla, ministerstwo wielotorowo podejmuje działania, które mają na celu przeciwdziałanie jakiejkolwiek przemocy. - Nie tylko fizycznej, jak w tym przypadku, ale też przemocy psychicznej i cyberprzemocy. To jeden z priorytetów MEN - zaznacza Otrębski i dodaje, że te działania będą też wpisywać się w program edukacji obywatelskiej i zdrowotnej. - Dostrzegamy ten problem - zapewnia.

- Troska o dobrostan uczniów i nauczycieli jest naszym priorytetem - podsumowuje.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

WP News wydanie 29.01, godzina 16:50

W Zespole Szkół Technicznych w Kolbuszowej doszło we wtorek do bulwersującego incydentu z udziałem ucznia i nauczyciela. Jak wynika najnowszych ustaleń, uczeń drugiej klasy wracając na zajęcia z toalety do swojej sali zaczął kopać w drzwi innej sali lekcyjnej. Uczący tam nauczyciel przedmiotu zawodowego, oburzony jego zachowaniem, postanowił zaprowadzić ucznia do dyrekcji szkoły.

Chłopak odmówił i zawrócił do klasy, gdzie odbywała się katecheza. 40-letni dydaktyk poszedł za nim i zatrzymał ucznia. Wtedy doszło do szarpaniny. Sytuację próbował załagodzić prowadzący katechezę ksiądz, który bezskutecznie starał się zapanować nad sytuacją. W pewnym momencie interwencję podjął też inny uczeń i wraz z duchownym próbowali rozdzielić 40-latka i jego ucznia.

W tym czasie reszta klasy śmieje się, krzyczy i nagrywa całe zderzenie. Na zarejestrowanym wideo nie widać jednak jak zakończyła się cała sytuacja. Nagranie błyskawicznie trafiło do mediów społecznościowych. Sprawa trafiła też do kuratorium. Rzeczniczka Kuratorium Oświaty w Rzeszowie st. insp. Katarzyna Kwiatanowska-Rodkiewicz przekazała WP, że na czwartek w szkole zapowiedziano kontrolę.

Kuratorium wkracza do szkoły

- Do zdarzenia doszło we wtorek na ostatniej lekcji. Ta sprawa będzie szczegółowo wyjaśniana. Pani dyrektor ma również uruchomić procedury wszczęcia wobec nauczyciela postępowania wyjaśniającego oraz dyscyplinarnego - przekazuje. Na ten moment 40-letni Bartłomiej D. przebywa od środy na zwolnieniu lekarskim.

Czynności w sprawie prowadzi także policja. Rzecznik prasowy Adrian Kocój powiedział, że policja nie otrzymała w środę oficjalnego zgłoszenia o zajściu w szkole. Policjanci sami podjęli czynności na podstawie doniesień medialnych.

- Zabezpieczyliśmy materiały dowodowe. To głównie filmiki nagrane telefonach uczniów. Trwają także czynności w trakcie których przesłuchujemy świadków zdarzenia - mówi podkomisarz Kocój.

Dyrektor Zespołu Szkół Technicznych jest dziś niedostępna ze względu na trwającą kontrolę. Grażyna Pełka w rozmowie z Rzeszów-news.pl podkreślała, że szkoła podejmuje kroki zgodne z obowiązującymi przepisami. - Naszym obowiązkiem jest wysłuchać wszystkie strony, przeanalizować sytuację i podjąć odpowiednie decyzje - poinformowała. Nie odniosła się jednak do pojawiających się w sieci informacji o skargach, które mieli składać rodzice pod adresem wspomnianego nauczyciela.

Dyrektorka ZST w Kolbuszowej podkreśla, że podobne sytuacje w jej karierze zawodowej nie miały miejsca.

Uczniowie natomiast przyznają, że mówili o swoich doświadczeniach rodzicom, a ci mieli poruszać temat porywczego, jak twierdzą, nauczyciela na zebraniu. Są przekonani, że dyrekcja wiedziała o temperamencie 40-letniego dydaktyka.

Wysłaliśmy do szkoły pytania z prośbą o odpowiedź, czy faktycznie rodzice skarżyli się na Bartłomieja D. Po otrzymaniu odpowiedzi tekst zostanie zaktualizowany.

Joanna Zajchowska, dziennikarka Wirtualnej Polski

Źródło artykułu: WP Wiadomości
Wybrane dla Ciebie
Pierwsza reakcja z Pałacu na propozycję Tuska ws. paliw
Pierwsza reakcja z Pałacu na propozycję Tuska ws. paliw
15-punktowy plan USA. Co na to Iran? Jest odpowiedź
15-punktowy plan USA. Co na to Iran? Jest odpowiedź
Umowa ze Szwajcarią. Szef MON przekazał pierwsze szczegóły
Umowa ze Szwajcarią. Szef MON przekazał pierwsze szczegóły
"Skracam wizytę". Pośpiech ws. paliw nie tylko w Sejmie
"Skracam wizytę". Pośpiech ws. paliw nie tylko w Sejmie
Tak obdarował Kima. Jedna rzecz wyjątkowo przypadła mu do gustu
Tak obdarował Kima. Jedna rzecz wyjątkowo przypadła mu do gustu
Burmistrz Trzebnicy zatrzymany. Trafił na przesłuchanie do Opola
Burmistrz Trzebnicy zatrzymany. Trafił na przesłuchanie do Opola
Te portale pornograficzne na cenzurowanym. Pretensje KE
Te portale pornograficzne na cenzurowanym. Pretensje KE
Ruch rządu ws. cen paliw. W sieci lawina komentarzy
Ruch rządu ws. cen paliw. W sieci lawina komentarzy
Co z notatką ze spotkania z Orbanem? Ostre słowa z Pałacu
Co z notatką ze spotkania z Orbanem? Ostre słowa z Pałacu
Jak to w ogóle możliwe? Półtoraroczne dziecko wyszło ze żłobka
Jak to w ogóle możliwe? Półtoraroczne dziecko wyszło ze żłobka
Czarnek oskarża Tuska o plagiat. "Przepisał ustawę"
Czarnek oskarża Tuska o plagiat. "Przepisał ustawę"
Tańczyła, bo chciała ataków w Iranie. Reżim zabił jej kuzyna
Tańczyła, bo chciała ataków w Iranie. Reżim zabił jej kuzyna