Całe zamieszanie wzięło się z faktu, iż zapis o uldze podatkowej na Internet mieści się w artykule 26, ustęp 1, punkt 6a znowelizowanej ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, tymczasem w projekcie zmian w przepisach prawa podatkowego - http://www.mf.gov.pl/_files_/aktualnoci/konferencje/projekty_zmian_przepisow.pdf, dostępnym na stronie Ministerstwa Finansów mowa jest o zniesieniu ustępu 6a wspomnianej ustawy. Zmiany obejmą więc - i w tym wypadku m.in. PAP i Gazeta Wyborcza - http://serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,3273980.html miały rację - zniesienie tzw. "ulgi sportowej" ( dającej podatnikom prawo do odliczenia wydatków "na działalność klubów sportowych mających osobowość prawną i licencję sportową, skupiających co najmniej 50 zawodników, w tym 30 juniorów" ) oraz ulgi podatkowej za zatrudnienie niań i pomocy domowych.
Nietrudno się dziwić, że domniemane zniesienie ulgi wywołało niemałe poruszenie - ulga zyskała bowiem już pewną popularność. "Z moich obserwacji wynika, że zainteresowanie ulgą jest w tym roku bardzo duże - wielu naszych klientów prosiło nas w ostatnim czasie o wystawienie zbiorczych faktur, ułatwiających skorzystanie z ulgi internetowej", dodaje Joanna Ciesielska, rzeczniczka prasowa Netii.
Przedstawiciele TP SA, największego w Polsce operatora usług dostępowych, nie skomentowali doniesień o planach rządu. Jak się okazało - słusznie.