Trwa ładowanie...
d1y9q04

Tysiące oszukanych klientów i nieistniejący sklep internetowy

Kilkaset tysięcy złotych i wielu oszukanych klientów. Tak przedstawia się działalność gdańskiego sklepu widmo. Do prokuratur i komisariatów cały czas zgłaszają się oszukani przez VIP-republice.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Tysiące oszukanych klientów i nieistniejący sklep internetowy
(WP.PL, Fot: Robert Kulig)
d1y9q04

Sklep widmo rozpoczął prowadzenie sprzedaży 1 lipca. Od początku trudno było odmówić mu rozmachu. Billboardy w całym kraju, często emitowane reklamy w ogólnopolskich stacjach telewizyjnych oraz radiowych. Do tego szeroki i luksusowy asortyment. Sklep oferował ubrania, torebki, zegarki oraz sprzęt elektroniczny. Wszystko pochodziło od znanych, zagranicznych projektantów. Jednak głównym argumentem była cena. Sporo niższa niż w innych sklepach.

Na stronie prowadzonej przez "właściciela" sklepu pojawiło się oświadczenie, które zaskoczył wiele osób.

"Drodzy klienci, z przykrością informujemy, że w wyniku bankructwa firmy Hagla Sp. z o.o. z siedzibą przy ulicy Kolejowej 13a/1 w Gdańsku, w dniu 1 września 2014 roku do Sądu Okręgowego w Gdańsku został złożony wniosek o upadłość. W związku z powyższym, pragniemy przeprosić szanowne grono odbiorców za wszelkie niedogodności wynikłe z tej sytuacji" - można przeczytać w oświadczeniu.

d1y9q04

Niestety, trudno jest w jednym poście zmieścić tyle kłamstw. Żadna Firma o nazwie "Hagla" nie składała wniosku o upadłość do sądu okręgowego. Nie mogła złożyć go do "okręgówki", ponieważ sprawy upadłościowe rozpatruje jeden z sądów rejonowych. Po drugie w Gdańsku nie ma ulicy Kolejowej. Co więcej - człowiek, który podpisał się na końcu komunikatu nie istnieje.

Do gdańskiej prokuratury wpływają kolejne zgłoszenia od poszkodowanych z Wybrzeża. Podobne doniesienia składane są w innych prokuraturach w całym kraju. Trudno oszacować ile osób zostało oszukanych przez nieuczciwy sklep.

Fanpage sklepu oferuje nam ściągnięcie bezpłatnego programu, który trzeba zainstalować, aby przyspieszyć zwrot gotówki oraz usunąć dane z newslettera. Po instalacji okazuje się, że jest to koń trojański - rodzaj złośliwego oprogramowania.

"Z uwagi na fakt, że zwrotów mamy dużo, udostępniamy specjalny program, który rejestruje automatycznie zgłoszenia w naszej bazie danych. W tym celu prosimy o pobranie oraz uruchomienie naszego programu do obsługi zwrotów, a następnie postępowanie zgodnie z instrukcjami wyświetlanymi na ekranie" - można przeczytać w dalszej części oświadczenia.

Sprawa jest rozwojowa. Odszukani przez sklep mają zgłaszać się do prokuratury rejonowej w Gdańsku-Wrzeszczu, która prowadzi śledztwo w tej sprawie.

d1y9q04

Podziel się opinią

Share

d1y9q04

d1y9q04
Więcej tematów