Tysiące mieszkańców pożegnały Jerzego Krzanowskiego. Wzruszające słowa
Kilka tysięcy mieszkańców Krosna pożegnało biznesmena Jerzego Krzanowskiego. - Będę chciał zapamiętać Jurka takiego, jakiego widzę go na tych zdjęciach. Tak byliśmy wychowani, jako bracia, że wszystko mieliśmy wspólne - mówił brat zmarłego. Mężczyznę wspominały też córki.
W piątek, 14 czerwca w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa w dzielnicy Turaszówka Krośnie rozpoczęły się uroczystości pogrzebowe Jerzego Krzanowskiego. Znanego przedsiębiorcę pożegnały tłumy mieszkańców i współpracowników. Krośnieńska policja informuje, że na pogrzebie zgromadziło się nawet kilka tysięcy osób. Na miejscu wprowadzono specjalną organizację ruchu, zorganizowano też polowe parkingi.
Ceremonię prowadził ksiądz Piotr, który dobrze znał zmarłego. - Jurek pochodził stąd, z Turaszówki. Wszystkich zaskoczyła jego niespodziewana, nagła śmierć. Ponad wszystko kochał swoją rodzinę, córki, wnuczki. Był dobrym wrażliwym człowiekiem. Był optymistą, zawsze żył na sto procent - mówił.
Jak podkreślał duchowny, pieniądze były dla Jerzego Krzanowskiego środkiem, a nie celem. - Potrafił zrobić zakupy bezdomnej osobie, którą spotkał przypadkiem. Pomagał przy budowie kościoła. Codziennie odmawiał różaniec - wspominał.
Jerzego Krzanowskiego we wzruszających słowach pożegnał brat Adam, z którym wspólnie założył firmę Nowy Styl. Głos zabrały także dwie córki i pasierbica.
Podczas nabożeństwa padło wiele wzruszających słów. Ksiądz, który dobrze znał Jerzego Krzanowskiego, wspominał zmarłego i nawiązywał zarówno do jego życia rodzinnego, działalności zawodowej, jak i do dobroczynności, która była jedną z ważnych cech Jerzego Krzanowskiego.
- Pieniądze zawsze były dla Ciebie tylko środkiem a nie celem - podkreślał duchowny. - Jureczku, odpoczywaj w pokoju, z Bogiem.
Chwytające za serce słowa padły również z ust najbliższych mu osób, m.in. brata, z którym wspólnie założył firmę "Nowy Styl" oraz dzieci.
Wspomnienie brata
- Będę chciał zapamiętać Jurka takiego, jakiego widzę go na tych zdjęciach. Tak byliśmy wychowani, jako bracia, że wszystko mieliśmy wspólne - mówił brat zmarłego, cytowany przez Super Express. - Dziękuję, że nigdy nie krytykowałeś. Dziękuję, że nigdy nie moralizowałeś. Dziękuję, że nigdy nie mówiłeś, co mam robić - podkreślała córka przedsiębiorcy, którą cytuje portal.
- Gdy miałam 6 lat, poznał moją mamę. Kochał film "Ojciec chrzestny" i uwielbiał kanapki z mozzarellą i pomidorem, które robiła mu mama - mówiła przybrana córka Jerzego Krzanowskiego.
Współpracownicy zmarłego biznesmena podkreślali, że był cudownym, bardzo wrażliwym, dobrym i bardzo inteligentnym człowiekiem.
Jak natomiast informuje Fakt, hołd zmarłemu złożyli między innymi były marszałek Senatu Tomasz Grodzki, rabin Michael Schudrich czy biznesmen Zbigniew Jakubas oraz mnóstwo innych partnerów biznesowych zmarłego. Jak czytamy, niektóry z uczestników przybyli na uroczystość prywatnymi śmigłowcami.
Przed ceremonią rodzina i przyjaciele apelowali, by zgromadzeni nie przynosili wieńców. W zamian chętni mogli symbolicznie wesprzeć założoną przez zmarłego fundację im. Janusza Korczaka. Organizacja przyznaje stypendia dzieciom, by pomóc im "wyjść z trudnej sytuacji rodzinnej, biedy patologii". Tylko na przełomie 2022/2023 miała 46 takich stypendystów i 12 nowych.
Komunikat prokuratury
W minionym tygodniu mnożyły się kolejne teorie, dotyczące tego, jak zginął były współwłaściciel firmy Nowy Styl. Prokuratura sprostowała natomiast niektóre doniesienia i przekazała oficjalnie, że Jerzy Krzanowski nie zginął przez powieszenie. Śledczy podkreślają także, że do śmierci nie przyczyniły się osoby trzecie.
Prokuratura w lakonicznym komunikacie informuje, że opinia sekcyjna zostanie sporządzona w późniejszym terminie, po przeprowadzeniu wszystkich badań zleconych przez Prokuraturę Rejonową w Krośnie.
Joanna Zajchowska, dziennikarka Wirtualnej Polski