"Tusk miałby chodzić po prośbie". Kulisy tego, co dzieje się w Polsce 2050
Podczas nocnego posiedzenia z piątku na sobotę Rada Krajowa Polski 2050 nie podjęła decyzji o powtórzeniu drugiej tury wyborów na przewodniczącego partii. Obrady zostały przerwane. Tymczasem dziennikarze ujawniają kolejne informacje dotyczące sytuacji wewnątrz ugrupowania.
- W każdym razie atmosfera wśród posłów jest tak fatalna - stwierdził w podcaście "Dzieje się" Wojciech Szacki z Polityki Insight. Dominika Wielowieyska z "Gazety Wyborczej" wtrąciła: - Część z nich chce się związać z Koalicją Obywatelską.
Dziennikarze o kulisach tego, co dzieje się w Polsce 2050
- Część z nich jest spakowana i to działa w dwie strony. Jeśli wygra Paulina Hennig-Kloska, to bardzo prawdopodobne jest odejście jakiejś grupy. Szymon Hołownia podobno rozważa taki scenariusz, w którym on wyjmuje z klubu - w razie przegranej swojej kandydatki - część posłów i zrywa większość rządową i powstaje sytuacja, w której Szymon Hołownia i jego grupa jest potrzebna, żeby rząd miał większość w bieżącym funkcjonowaniu - kontynuował Szacki.
- Donald Tusk miałby chodzić po prośbie do Szymona Hołowni i załatwiać poparcie dla poszczególnych projektów, zanim staną się ustawami - wyjaśnił.
- Tak jak Andrzej Duda czekał na Nowogrodzkiej - wtrąciła tym razem Karolina Lewicka z TOK FM. - Trochę tak - potwierdził Szacki.
I mówił dalej: - I w drugą stronę. Jeśli wygra Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, to też sobie nie wyobrażam, że ci wszyscy ludzie, którzy teraz wojują na tych komunikatorach, obrażają się wzajemnie, wychodzą z tych komunikatorów, będą w stanie dalej funkcjonować.
Wielowieyska zapytała go zatem, jak szacuje zatem liczbę posłów, którzy by chcieli na coś takiego iść i wyjść z koalicji rządzącej. - Wydaje mi się, że to jest mniej więcej pół na pół. Z tym że wyjście z rządu to jest jednak poważny krok - wskazał dziennikarz.
Dodajmy, że w nocy z piątku na sobotę prowadząca obrady Rady Krajowej Polski 2050 Agnieszka Buczyńska poinformowała, że podjęła decyzję o zarządzeniu przerwy do poniedziałku do godz. 18.00.
Zerwane obrady Polski 2050
Posłanka, której prowadzenie obrad miał przekazać Szymon Hołownia, zapewniła we wpisie na X, że jej decyzja była podyktowana "troską o zachowanie standardów".
Buczyńska zapewniła też, że ogłoszenie przerwy mieściło się w granicach obowiązujących przepisów i było - jak dodała - działaniem w pełni uprawnionym, racjonalnym i odpowiedzialnym.
Inne ustalenia podało z kolei TVN24. Według stacji, podczas obrad było burzliwie. "Grupa posłów Polski 2050 twierdzi, że Szymon Hołownia wylogował się z obrad, de facto je zrywając, kiedy zorientował się, że przegrywa głosowania" - czytamy na stronie TVN24.
Źródła: Podcast "Dzieje się", PAP, TVN24, WP