Rada Krajowa Polski 2050 przerwała obrady. Hołownia miał się wylogować
Rada Krajowa Polski 2050 przerwała po godz. 23 piątkowe obrady, podczas których miała podjąć decyzję ws. wyborów na przewodniczącego partii. Posiedzenie ma zostać wznowione w poniedziałek o godz. 18.
Najważniejsze informacje:
- W piątek zebrała się Rada Krajowa Polski 2050, która miała zdecydować m.in. czy czy powtórzyć wyłącznie drugą turę głosowania, czy przeprowadzić cały proces wyborczy na przewodniczącego partii od nowa.
- Obrady przerwano po godz. 23, realizując jedynie 7 z 11 punktów porządku obrad.
- Z nieoficjalnych ustaleń reportera TVN24 wynika, że obrady przerwano po tym, jak obecny przewodniczący partii Szymon Hołownia wylogował się z obrad online.
Piątkowa Rada Krajowa Polski 2050 po godz. 23 zarządziła przerwę w obradach. Posiedzenie zostanie wznowione w poniedziałek o godz. 18, a protestami ws. wyborów przewodniczącego partii zajmie się ten sam organ - poinformował na X poseł ugrupowania Marcin Skonieczka. Polityk dodał, że piątkowe posiedzenie Rady Krajowej zrealizowało 7 z 11 punktów porządku obrad, w tym wybór członka Krajowej Komisji Wyborczej oraz członka Krajowej Komisji Rewizyjnej. A także, że w trakcie spotkania podjęto również decyzję, że rozpatrzeniem protestów dotyczących wyborów przewodniczącego partii zajmie się Rada Krajowa.
Co dalej z wyborami w Polsce 2050?
W piątek podczas obrad online miała zapaść decyzja, czy powtórzyć wyłącznie drugą turę głosowania, czy przeprowadzić cały proces od nowa, wraz z ponownym zgłaszaniem kandydatów. Według źródeł reportera TVN24 Patryka Michalskiego, Szymon Hołownia na początku spotkania opowiedział się za powtórzeniem całej procedury i zadeklarował gotowość wystartowania w wyborach na przewodniczącego ugrupowania.
Michalski, powołując się na relacje polityków Polski 2050, przekazał, że po godz. 23 Hołownia wylogował się z posiedzenia, mówiąc, że jest zmęczony. Prowadzenie obrad przejęła wówczas posłanka Agnieszka Buczyńska, która ogłosiła przerwę do poniedziałku i również zakończyła swój udział w posiedzeniu Rady. Część polityków ugrupowania kwestionowała jednak zgodność z prawem ogłoszonej przerwy, wskazując na nierozpatrzone wnioski, m.in. dotyczące wydłużenia kadencji obecnego zarządu.
Posłanka, na swoim profilu na platformie X, zamieściła oświadczenie, w którym przekonuje, że "w trakcie Posiedzenia Rady Krajowej Przewodniczący Szymon Hołownia skorzystał z przysługujących mu uprawnień" i przekazał jej prowadzenie obrad. "W związku z przejęciem tej funkcji, podjęłam decyzję o ogłoszeniu przerwy w obradach" - tłumaczyła, dodając, że zrobiła to w trosce o "zachowanie wysokich standardów pracy Rady Krajowej". Zapewniła także, że odbyło się to zgodnie z obowiązującymi przepisami.
"Emocjonalny szantaż"
Rozmówcy reportera TVN24 wskazywali, że do przerwy doszło w chwili, gdy głosowania zaczęły układać się nie po myśli dotychczasowego lidera. Według tych relacji Hołownia sugerował też odejście, jeśli scenariusz powtórzenia procesu się nie ziści, bo nie widzi siebie ani w Polsce 2050 Pełczyńskiej-Nałęcz, ani w Polsce 2050 Hennig-Kloski. Część posłów określiła tę sytuację jako "szantaż emocjonalny".
Emocje po posiedzeniu Rady Krajowej studził wicemarszałek Senatu Maciej Żywno, który we wpisie opublikowanym na platformie X w nocy z piątku na sobotę zapewnił, że spotkanie przebiegło "bez wielkich emocji, ale w wielkiej dyskusji". Zwrócił również uwagę, że Hołownia prowadził posiedzenie będąc poza granicami Polski i około godz. 2 w nocy czasu lokalnego przekazał prowadzenie nowej przewodniczącej obrad. Ta po godz. 23 czasu polskiego ogłosiła przerwę w obradach.
Piątkowe obrady w formule online zostały zwołane w związku z unieważnieniem w poniedziałek drugiej tury wyborów na nowego przewodniczącego ugrupowania. O stanowisko ubiegały się ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz oraz szefowa resortu klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska. Z powodu problemów technicznych głosowanie unieważniono, przedstawiciele partii zapowiadali zawiadomienie ABW oraz Prokuratury Krajowej.
Źródło: PAP, TVN24