Polska 2050 nie chce Szymona Hołowni. "Jest przegrany"
Duża część Polski 2050 nie chce, by Szymon Hołownia wracał na funkcję jej lidera. Z punktu widzenia wielu działaczy - jak słyszymy nieoficjalnie - Hołownia to polityk przegrany. - Bez pomysłu nie tylko na partię, ale przede wszystkim na siebie - twierdzi jego dawny stronnik.
Hołownia, sugerując możliwy start na przewodniczącego Polski 2050, część działaczy Polski 2050 rozbawił, innych zdziwił, jeszcze innych zirytował.
- Chciał stworzyć wrażenie, że tylko on jest w stanie to poskładać na nowo, że on jest tym "ojcem", który uratuje swe "dzieci". I że wszyscy na niego czekają. Nie, nikt na Szymona już nie czeka - mówi nam jeden z polityków Polski 2050. Inni narzekają: - Jest labilny, niestabilny, zmienia zdanie, nie wiadomo, o co mu chodzi.
Działacze partii - tych pozostało kilkuset - zżymają się, gdy słyszą, że Hołownia może wrócić na funkcję lidera. Jednym z powodów jest fakt, iż Hołownia sam kilka miesięcy temu zapowiadał, że rezygnuje, bo czasy się zmieniły i Polska 2050 potrzebuje nowego otwarcia.
Wcześniej w oczach wyborców koalicji skompromitował się m.in. potajemnymi spotkaniami z liderami PiS. - Ludzie mu to pamiętają, Hołownia nie ma już przyszłości w polityce - mówią nieoficjalnie jego dawni sprzymierzeńcy.
Rozłam w Polsce 2050
W piątek 16 stycznia o godz. 18:30 w trybie on-line zbierze się Rada Krajowa formacji, która zdecyduje, czy po blamażu z organizacją wyborów wewnętrznych na szefa partii - w której rywalizują Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz i Paulina Hennig-Kloska - powtórzyć cały proces wyborczy, czy tylko drugą turę.
- Pierwsza tura została przeprowadzona bezproblemowo. Mam nadzieję, że Rada Krajowa podejmie rozsądną decyzję, żebyśmy zmierzali ku temu, by zakończyć proces wyborczy i wybrać nową szefową partii - mówi poseł Polski 2050 Sławomir Ćwik.
Dodaje, że "nie widzi podstaw prawnych do tego, żeby wzruszać dotychczasowy przebieg wyborów". Podobnie uważa poseł Norbert Pietrykowski. - Pierwsza tura została przez wszystkich zaakceptowana, odbyła się prawidłowo - wskazuje.
Poseł Ćwik uważa, że należy powtórzyć jedynie drugą turę. - Żaden z kandydatów pierwszej tury nie zakwestionował - to w mojej ocenie, biorąc pod uwagę postanowienia statutu i ogólnych zasad, powinniśmy przeprowadzić drugą turę - podkreśla.
Jak informowało Polskie Radio 24, ma być jednak grupa posłów, którzy uważają, że należałoby powtórzyć całą procedurę od nowa i umożliwić start Szymonowi Hołowni.
Za tym jest szef klubu parlamentarnego Paweł Śliz. - Jeżeli wybory będą powtórzone, to cały cykl wyborczy będzie powtórzony łącznie ze zgłaszaniem kandydatów. Czy Szymon Hołownia się zgłosi, to już jego decyzja. W głębi serca uważam, że jesteśmy na takim etapie, na którym kapitan Szymon Hołownia powinien stanąć do tych wyborów, powinien dzierżyć buławę przewodniczącego partii - powiedział poseł Polski 2050.
Według naszych rozmów Śliz jest w mniejszości. Chcieliśmy porozmawiać z nim o wyborach w partii i tym, kto podziela jego zdanie, ale nie chciał się do tego odnosić.
Opór przeciw Hołowni
Z nieoficjalnych informacji wiemy, że przeciwko Hołowni jest duży opór (on sam nie reaguje na prośby o rozmowę).
Osoby znające sytuację w formacji relacjonują, że Hołownia budzi negatywne emocje i wywołuje sporą krytykę w szeregach Polski 2050. Ale dotyczy to także pretendentek do objęcia szefostwa w partii. - Mamy wybory z deszczu pod rynnę, jeśli nie nazwać tego gorzej - ubolewa jeden z działaczy.
- Gdy chodziło o drugą turę kampanii prezydenckiej, to Hołownia nie chciał powtórki liczenia głosów. Mimo nieprawidłowości przyjął stan rzeczy korzystny dla drugiej strony. A w sprawie wyborów w Polsce 2050 nagle sugeruje, że może trzeba by było powtórzyć całe wybory. Czyli w większej skali nie miał problemu, a gdy chodzić ma o niego, to już zmienia front. To hipokryzja - ocenia jeden z rozmówców Wirtualnej Polski.
Jak słyszymy od osoby znającej kulisy spotkania parlamentarzystów Polski 2050: - Hołownia dostał opieprz: za to, że nie pamięta, z kim tę partię tworzył, że nie słucha głosu posłów, że jest głuchy na sugestie aktywu, że się nakręcił na Pełczyńską i promuje ją kosztem innych. A przecież to ona nakłaniała go, żeby postawił na karierę międzynarodową i tym samym odsunął się w cień.
Politycy Polski 2050 są w kropce. Wielu jest załamanych. Część nie wie, jaka czeka ich przyszłość w polityce. Działacz partii mówił nam: - Jesteśmy w d… Przez Szymona.
Po nieudanej z przyczyn technicznych drugiej turze wyborów wewnętrznych, w Polsce 2050 wrze, a na światło dzienne wyszły spory między politykami ugrupowania.
- Trzeba uspokoić nastroje. Ludzie są nagrzani przez kampanię, przez kandydatów, którzy chcą prowadzić kampanię, mówiąc źle o innych kandydatach. Niektórzy nazwali się kandydatami zmiany, a byli w zarządzie od kilku lat. To jest jakiś cyrk, nie mogę na to patrzeć. Wszyscy powinni zrobić krok wstecz i wziąć głęboki oddech - powiedziała w Polskim Radiu 24 Adriana Porowska, polityczka Polski 2050.
Wybory na nowo
"W piątek zapadnie kluczowa dla przyszłości Polski 2050 Szymona Hołowni decyzja. Rada Krajowa zajmie się zmianą uchwały w sprawie przeprowadzenia wyborów do organów Partii" - napisał w social media poseł Polski 2050 Marcin Skonieczka.
Rozważane są dwie propozycje:
- powtórzenie drugiej tury wyborów przewodniczącego,
- powtórzenie całego procesu wyborczego, łącznie z procedurą zgłaszania kandydatów.
"Rada Krajowa została zwołana na 16 stycznia 2026 r. (piątek) na godz. 18:30 i odbędzie się w formule online. Przed nami ważna decyzja, która zadecyduje o dalszym kierunku funkcjonowania partii" - poinformował poseł.
Michał Wróblewski, dziennikarz Wirtualnej Polski