Tusk będzie rozmawiał z Berlusconim o Buzku i "ma asy"
W czwartek w południe premier Donald Tusk będzie rozmawiał w Brukseli z szefem włoskiego rządu Silvio Berlusconim o kandydaturze Jerzego Buzka na przewodniczącego Parlamentu Europejskiego - zapowiedział wicepremier Grzegorz Schetyna, dodając, że Tusk ma "asy w rękawie". Kontrkandydatem Buzka z Europejskiej Partii Ludowej na szefa europarlamentu jest Włoch Mario Mauro.
15.06.2009 | aktual.: 15.06.2009 21:30
Schetyna pytany wieczorem w TVN24 czy w czwartek - przy okazji uczestnictwa w szczycie UE - Tusk będzie rozmawiał z Berlusconim o szansach Buzka na stanowisko szefa PE, powiedział, że to będzie zasadnicza kwestia omawiana podczas tego spotkania.
Jednocześnie wicepremier podkreślił, że o polskiej obecności w europarlamencie i Komisji Europejskiej polski premier będzie rozmawiał nie tylko z Berlusconim, ale planowany jest cały pakiet rozmów. - Dzisiaj była rozmowa premiera z szefem KE Jose Manuelem Barroso. Tych rozmów będzie wiele - mówił wicepremier.
Pytany czy premier ma jakiegoś asa w rękawie na spotkanie z Berlusconim, odparł: "Mamy parę asów". Nie chciał, jednak ich ujawnić, zasłaniając się tajemnicą dyplomacji i negocjacji. - Ale może mi pan zaufać, że tutaj premier jest mistrzem w tych rozgrywkach - stwierdził Schetyna. Jako przykład podał unijne negocjacje w sprawach klimatycznych.
Jak poinformował Schetyna, w poniedziałek wieczorem także zarząd Platformy Obywatelskiej będzie rozmawiał z eurodeputowanymi o kandydaturze Buzka.
Sam Buzek był pytany w TVN24 m.in. o to czy Danuta Huebner powinna być dalej komisarzem, czy też raczej eurodeputowaną. B.premier przyznał, że teoretycznie jest możliwe, żeby być dwa razy komisarzem, ale - jego zdaniem - byłoby chyba zręczniej, gdyby pani Danuta Huebner pozostała w PE.
Z kolei - jak mówił Buzek - Janusz Lewandowski, który - według niego - doskonale pasuje na komisarza ds. przemysłu, także startował do PE, ale był już europosłem przez 5 lat, dlatego nikogo nie zdziwi, że Polska wysyła doświadczonego parlamentarzystę teraz do KE. Bo - jak podkreślił Buzek - współpraca KE z europarlamentem jest kluczowa.