Turcja głównym rozgrywającym w nowej UE?

Turcja może stać się w przyszłości najważniejszym, bo dysponującym największą liczbą głosów, krajem poszerzonej Unii Europejskiej. Tak twierdzą znawcy prawa traktatowego, profesorowie Cezary Mik z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego i Jan Barcz ze Szkoły Głównej Handlowej.

Kluczowa rola Turcji w przyszłej Unii wynika z projektu Traktatu Konstytucyjnego, przygotowanego przez Valerego Giscarda d'Estaing. Dokument nie został przyjęty na ostatnim szczycie w Brukseli i będzie negocjowany w pierwszej połowie przyszłego roku. Projekt przewiduje powiązanie siły głosu danego państwa z liczbą jego mieszkańców, czemu sprzeciwia się Polska.

Profesorowie Cezary Mik i Jan Barcz wskazali, że Turcja ma ponad 67 mln obywateli i liczba ta gwałtownie rośnie. Po przyjęciu Turcji do Unii, a takie deklaracje Piętnastka wielokrotnie składała, w zjednoczonej Europie więcej od Turków byłoby tylko Niemców, mających jednak bardzo liczną mniejszość turecką.

W opinii profesorów forsowanie przez Unię projektu konstytucji w obecnym kształcie oznacza, że po cichu przyjęto, wbrew politycznym deklaracjom, iż Turcja nigdy do Unii nie będzie przyjęta.

"To może śmiesznie brzmi, ale Turcja byłaby głównym rozgrywającym Europy" - powiedział prof. Cezary Mik. "Turcja miałaby więcej głosów w Unii, niż Francja, Włochy i Wielka Brytania, a niewiele mniej niż Niemcy. Dlatego wątpię, że polityczne deklaracje o chęci przyjęcia tego kraju do Wspólnoty są szczere" - dodał Cezary Mik. W opinii profesora Unia, jeśli projekt konstytucji zostanie przyjęty, pod rozmaitymi pretekstami będzie odsuwać członkostwo Turcji.

Cezary Mik wykluczył możliwość przeoczenia tej kwestii podczas przygotowywania przez Konwent projektu konstytucji. W jego opinii koncepcja podejmowania decyzji w przyszłej Unii jest wynikiem pragmatycznych i precyzyjnych uzgodnień, bez miejsca na przypadek. Cezary Mik uważa, że mogło dojść do cichego uzgodnienia, iż przyjęcie Turcji do Wspólnoty w wyobrażalnej przyszłości nie wchodzi w grę. "Trudno wykluczyć taki sposób myślenia na podstawie tego projektu" - powiedział prof. Mik.

Z tą opinią zgadza się prof. Jan Barcz ze Szkoły Głównej Handlowej. Jest przekonany, że projekt Giscarda d'Estaing wymaga w tym kontekście ponownego przemyślenia, zwłaszcza jeśli chodzi o ważenie głosów w Radzie Europejskiej.

"Turcja ze swoim dynamicznym przyrostem naturalnym, przy gwałtownym zmniejszaniu się ludności Niemiec i Francji, w perspektywie kilkunastu lat, stanie się głównym państwem w procesie decyzyjnym Unii" - zauważył Jan Barcz. "Złośliwi mówią, że za taką formułą konstytucji kryje się intencja, by nie przyjmować Turcji do Unii, co jest oczywiście w sprzeczności z licznymi, zwłaszcza ostatnio, deklaracjami politycznymi ze strony Piętnastki" - dodał prof. Barcz.

Turcja od lat 60. jast krajem stowarzyszonym z Unią. Przed rokiem, podczas szczytu w Kopenhadze, obiecano Turcji rozpoczęcie rokowań akcesyjnych. Nie wyznaczono jednak, ku jej wielkiemu rozczarowaniu, daty początkowej negocjacji.

Wybrane dla Ciebie
Działo się w nocy. Zablokowali nalot na imigrantów w Nowym Jorku
Działo się w nocy. Zablokowali nalot na imigrantów w Nowym Jorku
Protest w Nowym Jorku. Zablokowali agentów imigracyjnych w garażu
Protest w Nowym Jorku. Zablokowali agentów imigracyjnych w garażu
Ona wybrała bukiety, on je ukradł. Kwiaciarnia prosi o pomoc
Ona wybrała bukiety, on je ukradł. Kwiaciarnia prosi o pomoc
Kuba oskarża USA o "zakłócenia elektromagnetyczne” nad Karaibami
Kuba oskarża USA o "zakłócenia elektromagnetyczne” nad Karaibami
"WSJ": Trump ostrzegł Maduro. Jeśli nie ustąpi, USA użyją siły
"WSJ": Trump ostrzegł Maduro. Jeśli nie ustąpi, USA użyją siły
Masakra w Rio de Janeiro. 10 policjantów aresztowanych
Masakra w Rio de Janeiro. 10 policjantów aresztowanych
Rozmowy na Florydzie. Już wiadomo, kto spotka się z delegacją Ukrainy
Rozmowy na Florydzie. Już wiadomo, kto spotka się z delegacją Ukrainy
Pogoda nie będzie nas rozpieszczać. Będzie zimno i pochmurno
Pogoda nie będzie nas rozpieszczać. Będzie zimno i pochmurno
Plan Orbana dla Ukrainy. "Strefa buforowa"
Plan Orbana dla Ukrainy. "Strefa buforowa"
Uderzyli po raz drugi, by dobić rannych? Niepokojące doniesienia
Uderzyli po raz drugi, by dobić rannych? Niepokojące doniesienia
Znów zawyły syreny w Ukrainie. Są ofiary
Znów zawyły syreny w Ukrainie. Są ofiary
Sikorski: Polska nie będzie kupczyć ukraińskimi ziemiami
Sikorski: Polska nie będzie kupczyć ukraińskimi ziemiami