Trump potwierdza. Kijów ma kilka dni na decyzję
- Czwartek to ostateczny termin - powiedział Donald Trump, przyznając, że wyznaczył termin na zgodę Ukrainy na 28-punktowy plan Białego Domu.
28-punktowy plan przedstawiony przez USA zawiera m.in. propozycję, by Ukraina zobowiązała się nie przystępować do NATO. Kijów ma też ograniczyć liczebność swojej armii do 600 tys. żołnierzy i oddać część swojego terytorium Rosji.
Donald Trump w rozmowie z Fox News potwierdził, że jego administracja wyznaczyła termin do przyszłego czwartku na zgodę Ukrainy na 28-punktowy plan Białego Domu.
“Standardy dzikiego państwa”. Człowiek Nawrockiego uderza w Putina
- Miałem wiele terminów, ale jeśli sprawy idą dobrze, masz tendencję do ich przedłużania. Ale czwartek to ostateczny termin - powiedział amerykański prezydent w rozmowie z radiem Fox News. Podkreślił, że w Ukrainie trwa "rzeź" i Ukraina "traci terytorium".
Komentując sugestię prowadzącego, że Rosja może nie zatrzymać się na Ukrainie i państwa bałtyckie mogą "mieć problem", Trump stwierdził, że Putin nie chce kolejnych wojen. - To miała być jednodniowa wojna, a trwa już cztery lata - dodał.
Powiedział też, że USA przekazały Ukrainie "najlepsze uzbrojenie na świecie". - Ale ktoś musiał używać tego sprzętu. I mówcie co chcecie, ale (Ukraińcy) byli bardzo odważni - podkreślił Trump.
Zapewnił też, że nie podejmuje żadnych działań, by zdjąć sankcje z Rosji. Zgodnie z ogłoszonymi w październiku sankcjami firmy miały czas do 21 listopada, by zakończyć prowadzenie interesów z koncernami naftowymi Rosnieft i Łukoil. W przeciwnym razie mogą być wyłączone z systemu finansowego opartego o dolara. Trump w rozmowie z Fox News przekazał, że sankcje wejdą w życie "wkrótce i są bardzo mocne".
PRZECZYTAJ TAKŻE: Plan pokojowy USA. Europa szykuje alternatywę dla Ukrainy
USA naciska na Ukrainę
W piątek Reuters, powołując się na dwie osoby zaznajomione ze sprawą, podał, że Stany Zjednoczone zagroziły ograniczeniem przekazywania informacji wywiadowczych i dostaw broni dla Ukrainy, aby zmusić ją do zaakceptowania porozumienia pokojowego z Rosją proponowanego przez administrację Trumpa.
Także w piątek Wołodymyr Zełenski zwrócił się z orędziem do Ukraińców. - Obecnie Ukraina może stanąć przed bardzo trudnym wyborem: albo utrata godności, albo ryzyko utraty kluczowego partnera. Albo trudne 28 punktów, albo niezwykle ciężka zima, najtrudniejsza, oraz dalsze ryzyka - mówił, odnosząc się do propozycji USA.
Ukraiński prezydent zapowiedział, że nie złoży żadnej deklaracji w odpowiedzi na amerykański plan. - Będziemy spokojnie współpracować z Ameryką i wszystkimi partnerami. Będziemy konstruktywnie poszukiwać rozwiązań z naszym głównym partnerem. Będę przedstawiał argumenty, przekonywał, proponował alternatywy, ale na pewno nie damy wrogowi powodu, by powiedział, że to Ukraina nie chce pokoju, że to ona zakłóca proces i że Ukraina nie jest gotowa na dyplomację. To się nie stanie - dodał.
Źródło: Fox News, WP Wiadomości