Rosjanie wyprowadzają się z konsulatu w Gdańsku. Zostało im parę dni
Wyprowadzka pracowników rosyjskiego konsulatu w Gdańsku nabrała tempa. Do placówki podjechał duży autokar, a pod nadzorem policji trwało ładowanie rzeczy. Placówka została zamknięta przez ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego w związku z aktami dywersji na polskich torach.
Najważniejsze informacje:
- Pracownicy rosyjskiego konsulatu w Gdańsku mają opuścić Polskę do 23 grudnia.
- Wyprowadzka znacznie przyspieszyła 19 grudnia, Rosjanie pakują rzeczy do autokaru.
- Ostatni rosyjski konsulat w Polsce został zamknięty po aktach dywersji na polskich torach.
Według ustaleń gazety Wyborczej, 19 grudnia działania wyprowadzki z gdańskiego konsulatu zdecydowanie przyspieszyły. Fotoreporterzy zaobserwowali, jak przed budynkiem pojawił się duży autokar, do którego ładowano kartony i rzeczy owinięte czarną folią. Pracownicy przenosili wystawione przed garażem przedmioty oraz pakunki do podstawionego pojazdu. Zabezpieczeniem całego procesu zajmował się patrol policji. Konsulat zostanie oficjalnie zamknięty 23 grudnia.
Rosjanie rozpoczęli wyprowadzkę z konsulatu w Gdańsku już 5 grudnia. Z budynku Konsulatu Generalnego Federacji Rosyjskiej przy ul. Batorego w Gdańsku wynoszone były kartony, opakowane przedmioty i obrazy. Sceny sfotografował Adam Warżawa dla PAP. Wtedy również pobliżu konsulatu można było także zauważyć ciężarówkę na niebieskich tablicach rejestracyjnych.
Akty dywersji. Sikorski zamyka konsulat
W środę 19 listopada Ministerstwo Spraw Zagranicznych poinformowało o wycofaniu zgody na działalność ostatniego konsulatu Rosji w Polsce. Placówka znajduje się w Gdańsku, a polskie władze formalnie poinformowały Rosję, że konsulat musi zostać zamknięty najpóźniej do północy 23 grudnia.
Decyzja polskiego rządu zapadła w związku z dwoma aktami dywersji na polskich torach kolejowych. O podłożenie ładunków wybuchowych podejrzanych jest dwóch Ukraińców, działających na zlecenie Moskwy.
Rosyjscy dyplomaci zajmowali konsulat przy ul. Batorego od czasów powojennych. W 1951 roku Polska Ludowa i Związek Radziecki podpisały umowę o nieodpłatnym korzystaniu z budynku. Po upadku ZSRR budynek przeszedł na własność Skarbu Państwa.
Konsulat w był obiektem kontrowersji na długo przed rozpoczęciem pełnoskalowej inwazji w Ukrainie. Pomimo że od 2013 roku, zgodnie z wytycznymi polskiego MSZ, obowiązują nowe zasady użytkowania z konsulatu, Rosjanie nie płacili za użytkowanie budynku. Konsulat nie regulował należności i nie odpowiadał na wezwania.
Gdańsk oszacował zaległości za lata 2013–2023 na ok. 5,5 mln zł, a wraz z odsetkami na kolejne 3 mln zł. Sprawa trafiła do sądu, który nakazał Rosji zapłatę blisko 400 tys. zł za część zaległych opłat. Sprawa wciąż nie została uregulowana.
Konsulat w Gdańsku był ostatnią rosyjską placówką dyplomatyczną tego typu. Obecnie wszystkie sprawy konsularne Rosjanie mieszkający w Polsce będą mogli załatwiać wyłącznie w ambasadzie Federacji Rosyjskiej w Warszawie. Zamknięcie konsulatu nie oznacza zerwania stosunków dyplomatycznych z Rosją. Oficjalną komunikację pomiędzy władzami państw zajmują się funkcjonariusze ambasady.
Źródło: Onet / WP / PAP