Trwa ładowanie...
ycipk-16z208
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Tragiczny wybuch w kopalni w Turcji. Wybuchły zamieszki

Turecka policja użyła gazu łzawiącego przeciw setkom demonstrantów, którzy protestowali w Ankarze, obwiniając konserwatywny rząd o wtorkową katastrofę w kopalni w Somie na zachodzie Turcji. Resort energetyki poinformował, że liczba ofiar śmiertelnych wzrosła do 245.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Ratownicy niosą ciało jednej z ofiar w kopalnie w Somie
Ratownicy niosą ciało jednej z ofiar w kopalnie w Somie (PAP/EPA, Fot: Tolga Bozolgu)
ycipk-16z208

Jak podała AFP, od 700 do 800 manifestantów chciało przemaszerować od kampusu uniwersyteckiego przed siedzibę ministerstwa energetyki i bogactw naturalnych. Protestujący znieważali publicznie rząd premiera Recepa Tayyipa Erdogana.

Do Somy wraz z premierem udało się kilku członków rządu - podała telewizja CNN Turk.

Wcześniejsze bilanse mówiły o 205 i 238 zabitych. Według przedstawiciela związków zawodowych pod ziemią wciąż uwięzionych jest od 100 do 150 ludzi. Ich rodziny oraz krewni górników, którzy zginęli, gromadzili się przed kopalnią, gdy premier wyszedł do dziennikarzy.

ycipk-16z208

Tymczasem w Stambule setki demonstrantów zebrały się przed siedzibą właściciela kopalni, firmy Soma Holding.

Kopalnia w Somie w prowincji Manisa znajduje się około 120 km na północny wschód od Izmiru. Według władz lokalnych zawał został spowodowany przez wybuch transformatora, powodując pożar.

Minister energetyki bogactw naturalnych Taner Yildiz poinformował, że w chwili wybuchu w kopalni znajdowało się 787 górników; do tej pory udało się uratować 363 ludzi i maleją szanse na wydobycie żywych.

Jak zapewniało ministerstwo pracy i ubezpieczeń społecznych, od 2012 r. kopalnia w Somie pięciokrotnie przechodziła inspekcje, w tym ostatnią w marcu br., podczas której nie wykryto żadnych naruszeń bezpieczeństwa pracy i ogólnych zasad bezpieczeństwa.

ycipk-16z208

Minister Yildiz wskazał, że katastrofa w Somie może być najtragiczniejsza w historii tureckiego górnictwa. Jak zauważa agencja AFP - na portalach społecznościach wrze. Internauci obwiniają władze za zaniedbania i obojętność na los górników i wzywają do protestów.

W przeszłości najtragiczniejszym wypadkiem tego rodzaju w Turcji był wybuch gazu w kopalni w prowincji Zonguldak nad Morzem Czarnym w 1992 roku. Zginęły wówczas 263 osoby.

Od wtorku w Turcji obowiązuje trzydniowa żałoba narodowa.

Polub WP Wiadomości
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Ważne
0
Smutne
0
Ciekawe
0
Irytujące
Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-16z208

ycipk-16z208
ycipk-16z208