WAŻNE
TERAZ

Oto "11" na dziś? Jedna niewiadoma w składzie

"To był moment zwrotny". Do Rosji jest raptem kilka minut

Królewo Malborskie to jedna z kluczowych dla zdolności NATO baz w Polsce. We wrześniu 2025 r. w jej pobliżu znaleziono jedne z rosyjskich dronów. - To był moment zwrotny - mówi Wirtualnej Polsce jeden z pilotów. Obecnie w ramach misji Air Policing NATO w bazie stacjonuje niemiecki kontyngent z kilkoma myśliwcami Eurofighter, które pomagają w zabezpieczeniu polskiej przestrzeni powietrznej.

Eurofightery w MalborkuEurofighter
Źródło zdjęć: © TaktLwG 31 „Boelcke
Tomasz Waleński
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Lot z Królewa Malborskiego do obwodu królewieckiego trwa zaledwie kilka minut. To właśnie nieopodal Malborka stacjonuje kontyngent 31. Skrzydła Lotnictwa Taktycznego Luftwaffe "Boelcke", który przebywa nad Nogatem w ramach misji NATO Air Policing i Eastern Sentry.

22. Baza Lotnictwa Taktycznego odgrywa kluczową rolę w zabezpieczeniu polskiej przestrzeni powietrznej. Sojusznicze maszyny, które są zadysponowane do Polski w ramach misji NATO, najczęściej właśnie tutaj znajdują swój tymczasowy dom.

- Niczego nam nie brakuje. Baza jest doskonale przygotowana do wszelkich warunków. Współpraca z Polakami też przebiega wzorowo - zachwala warunki w Królewie Malborskim "Köbes" (ze względów bezpieczeństwa nie możemy publikować nazwisk, ani stopni przebywających w Polsce niemieckich żołnierzy - przyp.red.), dowódca niemieckiego kontyngentu.

Słowa dowódcy znajdują potwierdzenie na ziemi. Głównym punktem niemieckiego zgrupowania jest jeden z hangarów na terenie bazy. To tutaj znajduje się centrum dowodzenia, biura, stołówka i magazyn. - Wszystko, co tu widzisz, zabraliśmy ze sobą z Nörvenich w Nadrenii Północnej-Westfalii - mówi porucznik Kraft, oficer prasowy kontyngentu.

  • Eurofightery w Malborku
  • Eurofighter w Malborku
  • Eurofightery w Malborku
  • Eurofighter w Malborku
  • Eurofightery w Malborku
[1/5] Eurofighter w Malborku Źródło zdjęć: TaktLwG 31 „Boelcke |

Hangar podzielony jest na strefy. Jedna z nich przeznaczona jest dla pilotów. - To wszystko jest ustandaryzowane. NATO ma na to procedury - zaznacza wojskowy.

Niemieccy żołnierze są przygotowani na wszystkie scenariusze. Na miejscu mają do dyspozycji także strefę odpoczynku, poza pracą - konsola do gier czy piłkarzyki umilają im służbę.

- Mamy tu nawet polową pocztę - porucznik Kraft wskazuje na jeden z ustawionych w środku kontenerów. - Przesyłki docierają do nas raz w tygodniu transportem z Niemiec - podkreśla.

Dla wielu z obecnych tutaj nie jest to pierwszy kontakt z Polską. - Nie jest to moja pierwsza wizyta w Polsce. Wcześniej byłem w 23. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Mińsku Mazowieckim, gdzie zadysponowane zostały nasze myśliwce Eurofighter Typhoon (EF-2000) - dodaje.

Maszyny zostały skierowane tam w związku z wydarzeniami z 9 na 10 września 2025 r., kiedy to polska przestrzeń powietrzna została naruszona przez rosyjskie drony. Incydent zainicjował potem utworzenie przez NATO misji Eastern Sentry.

NATO zmienia "mindset"

Obecni w Królewie Malborskim niemieccy wojskowi mają świadomość zagrożenia ze strony Rosji, o czym w rozmowie z Wirtualną Polską mówi "Köbes". - W związku z tamtym incydentem przede wszystkim zmienił się mindset (sposób myślenia - przyp. red.) - podkreśla.

O co chodzi? Luftwaffe dostosowuje się do zachodzących zmian i zagrożeń związanych z rozwojem różnych typów bezzałogowców. Tamtej wrześniowej nocy jeden z rosyjskich dronów dotarł nieopodal bazy, gdzie następnie został znaleziony na polu.

- Jesteśmy gotowi na wszelkie zagrożenia. I uczymy się sobie z tym radzić - mówi porucznik Kraft.
- Prowadzimy misję w reżimie Quick Reaction Alert (QRA), przez 24/7. Baza jest zabezpieczona na takie sytuacje - zapewnia "Köbes".

Do Królewa Malborskiego Niemcy przybyli - podobnie jak w Mińsku Mazowieckim - z Eurofighterami. Ile jest ich dokładnie? - Tego nie ujawniamy. Liczba maszyn nieznacznie różni się w różnych okresach misji - zaznacza Kraft.

- Podstawą jest jednak dyżurna para, która zawsze musi być w gotowości. Jedna maszyna musi pozostawać w zapasie. Nigdy nie wiadomo, zawsze może się przytrafić coś nieoczekiwanego - dodaje oficer prasowy kontyngentu.

Porucznik żartuje jednak, że jego jednostka jest doskonałym przykładem stereotypu dotyczącego Niemców. - Przeprowadzamy nadmiarowe inspekcje techniczne, dzięki czemu nigdy nie straciliśmy żadnej maszyny - żartuje.

  • Eurofighter w Królewie Malborskim
  • Eurofighter w Królewie Malborskim
  • Eurofighter w Królewie Malborskim
  • Eurofighter w Królewie Malborskim
[1/4] Eurofighter w Królewie Malborskim Źródło zdjęć: Materiały własne |

Fundament ochrony NATO

Jednak technicy nie narzekają w Malborku na nudę. - Wykonujemy wszystko to, czego uczymy się u siebie w domu. Tutaj robimy to po prostu w reżimie misji - podkreśla Kraft.

A lotów jest całkiem sporo. Tylko w 2025 r. NATO przeprowadziło ponad 500 alarmowych poderwań myśliwców w odpowiedzi na potencjalne zagrożenia w przestrzeni powietrznej. Misja Air Policing NATO jest realizowana nieprzerwanie 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu, 365 dni w roku.

"Misja podkreśla gotowość oraz zdolność odstraszania Sojuszu wobec pojawiających się zagrożeń" - przekazuje Wirtualnej Polsce porucznik Gemma Hart z Dowództwa Sojuszniczych Sił Powietrznych AIRCOM NATO.

- Misja Air Policing to w zasadzie fundament ochrony przestrzeni powietrznej NATO - mówi WP jeden z pilotów MiG-29, które stacjonują w bazie.

A sytuacja w 2026 r. nie różni się zbytnio od tej z roku ubiegłego.

- Malbork to baza, a jej głównym przeznaczeniem jest zabezpieczenie i pełnienie dyżurów bojowych. Przez 24 godziny na dobę jesteśmy w gotowości - dodaje pilot.

"Wtedy przelała się czara goryczy"

Głównym obszarem działania stacjonujących w Królewie Malborskim maszyn pozostaje rejon Morza Bałtyckiego oraz wschodnia i północno-wschodnia część kraju. Liczba misji wykonywanych na wschodniej flance pokazuje, jak trudna jest to służba.

- Pamiętam, że jak zaczynałem służbę w Malborku, to sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Jak w trakcie tury dyżurowej, która trwała tydzień, a czasami dwa, był jeden lot, to naprawdę było coś. Teraz w zasadzie przychodzimy na dyżur i jesteśmy pewni, że polecimy nad Bałtyk bądź nad wschodnią granicę - relacjonuje pilot MiG-29.

- Wiadomo, każdy lot jest inny. Jest to taka niby rutyna, ale też jest adrenalina - opisuje obecną sytuację pilot.

Wojskowy wskazuje ponadto, że incydent z września był swoistym sygnałem ostrzegawczym nie tylko dla Polski, ale i całego Sojuszu.

- Pewne rzeczy się zmieniają. Wtedy przelała się czara goryczy - zaznacza wojskowy.

Koniec MiG-ów

O 22. Bazie Lotnictwa Taktycznego zrobiło się w ostatnim czasie głośno w związku z decyzją MON o przekazaniu polskich MiG-ów Ukrainie. Królewo Malborskie to ostatni użytkownik tych maszyn w całych polskich siłach powietrznych.

Jak przekazał w połowie stycznia wiceszef resortu Paweł Zalewski, na potrzeby Kijowa przekazanych zostanie "mniej niż dziesięć maszyn".

Maszyny mają być częścią "wymiany" z Ukrainą. Kijów ma przekazać Warszawie rozwiązania stosowane przez siebie w sektorze dronowym i rakietowym. Decyzja o przekazaniu myśliwców ma związek z kończącymi się resursami maszyn.

  • MiG-29
  • MiG-29
[1/2] MiG-29 Źródło zdjęć: Materiały własne | Tomasz Waleński

MiG-29, obok F-16, przez wiele lat stanowił trzon polskich sił powietrznych. Teraz "Jastrzębie" będą musiały przejąć odpowiedzialność za polskie niebo samodzielnie. Wycofanie starszych maszyn będzie się wiązać ze zwiększoną eksploatacją F-16.

Nasz rozmówca przyznaje, że przez wiele lat służby, w tym mnóstwo wizyt zagranicznych kontyngentów, nie brakowało okazji do sprawdzenia możliwości myśliwców.

- Inni piloci zawsze chcieli polatać sobie z MiG-iem, to w końcu jest legenda - mówi.

Maszyna odstaje już jednak poziomem technologicznym od nowszych konstrukcji. W MiG-u brakuje technologii czy sensorów tak potrzebnych na współczesnym polu walki.

- Ten samolot ma już ponad 35 lat, pora na coś nowocześniejszego - podsumowuje nasz rozmówca.

Siły powietrzne przygotowują się jednak do wejścia do służby nowego typu maszyn. MiG-i zostaną zastąpione przez F-35. Pierwsze sztuki mają pojawić się na wyposażeniu pod koniec drugiego kwartału 2026 r.

Tomasz Waleński, dziennikarz Wirtualnej Polski

Wybrane dla Ciebie
Akcja służb. "Wor w zakonie" zatrzymany w Warszawie
Akcja służb. "Wor w zakonie" zatrzymany w Warszawie
Trump "uspokaja" w sprawie cen paliw. "Myślałem, że wzrosną bardziej"
Trump "uspokaja" w sprawie cen paliw. "Myślałem, że wzrosną bardziej"
Poranek Wirtualnej Polski. Gościem programu Anna Maria Żukowska
Poranek Wirtualnej Polski. Gościem programu Anna Maria Żukowska
Prom do Gdyni wstrzymany. Około 200 pasażerów utknęło w Karlskronie
Prom do Gdyni wstrzymany. Około 200 pasażerów utknęło w Karlskronie
"Nasz kraj nigdy się nie poddaje". Oklaski dla Morawieckiego w USA
"Nasz kraj nigdy się nie poddaje". Oklaski dla Morawieckiego w USA
Michał Rachoń zatrzymany? Jest stanowisko policji
Michał Rachoń zatrzymany? Jest stanowisko policji
Trump blisko przełomu? Doradca mówi o końcu konfliktów
Trump blisko przełomu? Doradca mówi o końcu konfliktów
Liderzy Iranu błagają o pokój? Trump: "boją się o tym powiedzieć"
Liderzy Iranu błagają o pokój? Trump: "boją się o tym powiedzieć"
Seria izraelskich ataków. Niespokojna noc na Bliskim Wschodzie
Seria izraelskich ataków. Niespokojna noc na Bliskim Wschodzie
Działo się w nocy. USA usuwają dwa nazwiska z listy celów w Iranie
Działo się w nocy. USA usuwają dwa nazwiska z listy celów w Iranie
Dziwne nagrania na koncie Białego Domu. "Wkrótce start, prawda?"
Dziwne nagrania na koncie Białego Domu. "Wkrótce start, prawda?"
Nowy sondaż na Węgrzech. Widać wyraźny trend
Nowy sondaż na Węgrzech. Widać wyraźny trend
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Wiadomości