Trwa ładowanie...
da4t2z0

Tarnowskie Góry. Ciężko chory pacjent dostał do zjedzenia zapleśniały, mrożony chleb. "Chorych trujecie"

Zapleśniały, jeszcze zamrożony chleb otrzymał w ramach posiłku pacjent szpitala w Tarnowskich Górach. Co więcej, mężczyzna jest hospitalizowany z powodu bakterii, jaką wcześniej zarażono go… w tym szpitalu. – Będziemy prowadzić postępowanie w tej sprawie – mówi Wirtualnej Polsce dr Leszek Jagodziński, prezes zarządu szpitala.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Tarnowskie Góry. Pacjent szpitala dostał zapleśniały chleb
Tarnowskie Góry. Pacjent szpitala dostał zapleśniały chleb (Facebook.com)
da4t2z0

Dwie kromki pieczywa z widoczną zieloną pleśnią, jeszcze zamrożone. Do tego kawałek wędliny i odrobinka masła. Taki posiłek otrzymał pan Janusz, który przebywa w Wielospecjalistycznym Szpitalu Powiatowym w Tarnowskich Górach z powodu zapalenia jelita.

"Tak wspaniale karmią w szpitalu nr 3 w Tarnowskich Górach, na śniadanie zapleśnialy chleb dla chorego z problemami jelit. A może złodzieje podnieście jeszcze ZUS, a chorych trujcie w szpitalach. Skandal" – opisuje pan Janusz. Dodaje, że pieczywo było jeszcze zamrożone.

To nie koniec dramatu pana Janusza. Trafił do szpitala w Tarnowskich Górach z powodu bakterii, którą zarażono go wcześniej w tej samej placówce. Trafił do szpitala z powodu zapalenia uchyłków jelita grubego. Po antybiotykoterapii został wypisany do domu. Po kilku dniach wrócił na SOR z silnym bólem brzucha. Przyczyną objawów jest bakteria Clostridium difficile, która wywołuje zapalenie jelita grubego. Do zakażeń dochodzi drogą pokarmową w szpitalach i domach opieki.

da4t2z0

Dyrekcja szpitala zna sytuację pana Janusza. - Będziemy prowadzić postępowanie w tej sprawie. Nie mamy szpitalnej kuchni i mamy umowę z firmą zewnętrzną, która dostarcza posiłki. Zrobimy wszystko, by w przyszłości uniknąć podobnych sytuacji, a pacjentowi przekażemy przeprosiny – mówi nam dr Leszek Jagodziński.

I wyjaśnia, że do zakażeń bakterią, z powodu której cierpi pan Janusz, dochodzi w przypadku długich pobytów w szpitalu i antybiotykoterapii. – To przekleństwo oddziałów internistycznych – mówi prezes zarządu szpitala.

Do sprawy pana Janusza odniosła się także ordynator oddziału, na którym leży chory. "Trudno to zdjęcie skomentować, wiedząc, ile wysiłku wkładamy, aby wyprowadzić pana z dużych kłopotów zdrowotnych. Za proces leczenia i komfort pobytu pana na oddziale odpowiadam ja jako ordynator i pragnę pana zapewnić, że jest pan leczony według obowiązujących standardów z zastosowaniem odpowiedniej terapii farmakologicznej, na którą nie oszczędzamy naszych kosztów, a mając na uwadze pana komfort i standardy leczenia, zapewniliśmy panu jednoosobową salę z łazienką" – napisała do pana Janusza dr Beata Poprawa.

Masz newsa, zdjęcie lub film? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

da4t2z0

Zobacz też: "Za całym szacunkiem, ale...". Cezary Tomczyk wbił szpilę Robertowi Biedroniowi

da4t2z0

Podziel się opinią

Share
da4t2z0
da4t2z0
Więcej tematów