"Pani już nie żyje. Proszę wrócić z pieczątką"
Znane są wam pewnie niektóre dziwaczne syndromy opisywane na łamach popowych stron i magazynów psychologicznych. Mam na myśli zjawiska takie jak Syndrom Stendhala, będący psychozą wywołaną oglądaniem dużej ilości renesansowej sztuki, lub Syndrom Sztokholmski, objawiający się tym, że ofiary porwań zaczynają odczuwać emocjonalną więź ze swymi porywaczami. Moje rozległe medyczne wykształcenie oraz lata obserwacji pozwoliły mi zidentyfikować siedem syndromów lub zaburzeń typowych dla Polski - pisze Jamie Stokes w felietonie dla Wirtualnej Polski.