wybory prezydenckie 2025 (strona 14 z 91)

Głośno o Nawrockim w USA. Przypomniano słowa o Ukrainie
1:50

Głośno o Nawrockim w USA. Przypomniano słowa o Ukrainie

Karol Nawrocki oficjalnie zwycięzcą wyborów prezydenckich, co odnotowały już największe media na świecie. Amerykańska agencja AP udostępniła w poniedziałek archiwalne nagrania z wypowiedziami Nawrockiego. W USA pokazano fragmenty z wieczoru wyborczego po I turze, a także słowa z wiecu w Lublinie, gdzie Nawrocki odniósł się do Ukrainy. - Polska, w której wygrałby Rafał Trzaskowski, po prostu się skończy. Zostanie zalana nielegalnymi imigrantami. Polscy rolnicy i polskie lasy zostaną jeszcze bardziej dociśnięci Zielonym Ładem. Polscy żołnierze zostaną wysłani na wojnę do Ukrainy. Pomimo, że Ukraina traktuje nas w sposób nieuczciwy, a tak wiele im pomogliśmy przez ostatnie lata - mówił Karol Nawrocki 16 maja na wiecu w Lublinie. Dla AP Karol Nawrocki to przede wszystkim człowiek obozu konserwatywnego – historyk, były szef IPN, związany z narracją tożsamościową i narodową. Światowa agencja przypomniała też o napięciach politycznych w Polsce i o wcześniejszych zarzutach wobec PiS dotyczących stanu praworządności czy niezależności instytucji. Nie zabrakło też w komentarzu wątku z Donaldem Trumpem. "Konserwatywny Karol Nawrocki wygrał wybory w Polsce. Można oczekiwać, iż Polska podąży bardziej nacjonalistyczną ścieżką pod rządami nowego lidera, który był wspierany przez prezydenta USA Donalda Trumpa" - podpisano nagrania z Nawrockim w AP.
Opcje
PiS wierzył w zwycięstwo? "O godz. 23 w siedzibie sztabu było pustawo"
4:37

PiS wierzył w zwycięstwo? "O godz. 23 w siedzibie sztabu było pustawo"

- Czy była pokora w sztabie Karola Nawrockiego? Czy tam z pokorą czekano na wyniki wyborów? - z takim pytaniem Paweł Pawłowski, prowadzący poranek powyborczy w Wirtualnej Polsce, zwrócił się do reportera WP Michała Wróblewskiego. - Miałem takie wrażenie, że nie tylko z pokorą, ale u wielu ze zwątpieniem wręcz. Byłem tym zdziwiony, bo czasami politycy nawet zdając sobie sprawę, że porażka nadchodzi, to jednak starają się wywołać pewien entuzjazm, tchnąć nadzieję w swoich sympatyków, działaczy, a Prawo i Sprawiedliwość, oprócz oczywiście niektórych postaci, na przykład rzecznika partii, nawet chyba nie starało się szczególnie wlać tę nadzieję, otuchę w szeregi swoich działaczy i zwolenników. Oczywiście też nie było tak, że atmosfera była grobowa, ale część ludzi bardzo szybko opuściło siedzibę sztabu wyborczego - relacjonował Wróblewski. - Gdy dochodziła już godzina 23, w tym sztabie było pustawo, ale wytrwała taka grupa polityków PiS, raczej tych młodszych, bo sztab Karola Nawrockiego w większości składał się właśnie z polityków PiS młodszego pokolenia, jak Andrzej Śliwka, Jan Kantak, Sebastian Kaleta, Paweł Szefernaker, ale był też Jarosław Kaczyński czy Mateusz Morawiecki. I oni do końca byli przekonani, że te wyniki wyborów mogą się odwrócić i faktycznie tak było. Kiedy pojawiły się wyniki late poll, to w sztabie zapanowała euforia - opowiadał reporter WP.
Paweł Pawłowski

P. Pawłowski

Violetta Baran

V. Baran

Opcje
Porażka Trzaskowskiego. "Tego scenariusza nikt się nie spodziewał"
2:27

Porażka Trzaskowskiego. "Tego scenariusza nikt się nie spodziewał"

- Czy Koalicja Obywatelska ma zamiar oprotestować te wybory? - z takim pytaniem Paweł Pawłowski, prowadzący poranek wyborczy w Wirtualnej Polsce, zwrócił się do swojego gościa reportera WP Patryka Michalskiego. - Ja myślę, że te plany będą dopiero powstawały w najbliższych godzinach, ale nie spodziewam się tego, przynajmniej nie teraz. Ale sytuacja jest bardzo dynamiczna. Byłem w sztabie Koalicji Obywatelskiej, w sztabie Rafała Trzaskowskiego i pamiętamy, jak Rafał Trzaskowski wyszedł i ogłosił zwycięstwo. Byliśmy tam razem z Grzegorzem Osieckim z Money.pl i w pierwszej sekundzie, kiedy zobaczyłem ten entuzjazm, powiedziałem do Grzegorza, że to jest bardzo odważne ze strony polityków Koalicji Obywatelskiej, bo ta przewaga pierwsza to było 0,6 pkt procentowego. Więc naprawdę bardzo niewiele. Słyszeliśmy wypowiedź ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego Adama Bodnara, który na początku tej wypowiedzi zastrzegł, że jako prawnik będzie czekał na potwierdzenie wyników, ale już za chwilę snuł plany dotyczące tego, jakie ustawy trafią na biurko, wtedy myślał prezydenta Rafała Trzaskowskiego. Ta rzeczywistość bardzo się zmieniła i te ustawy albo nie trafią w ogóle na biurko Karola Nawrockiego, albo zapewne trafią i zostaną zawetowanie. Więc ta euforia w sztabie Rafała Trzaskowskiego była przedwczesna i dlatego też te ostateczne wyniki muszą być bardziej bolesne dla Rafała Trzaskowskiego i polityków Koalicji Obywatelskiej - mówił Michalski. - A ktokolwiek niepokoił się w sztabie Koalicji Obywatelskiej? - dopytywał prowadzący. - Myślę, że to było coś, co było z tyłu głowy cały czas polityków Koalicji Obywatelskiej. Barbara Nowacka mówiła: "To będzie ciężka noc, ale jesteśmy w tak dobrych nastrojach, że myślę, że damy radę". Sławomir Nitras z kolei mówił: "Nie sądzę, żeby doszło do mijanki, ale pokora każe nam czekać na oficjalne wyniki". Więc z jednej strony to była pełna euforia, z drugiej strony była konieczność potwierdzenia tego wyniku. Natomiast ja myślę, że politycy bardzo mocno zawierzyli, że skoro sondażownia zdecydowała się podać te wyniki, mimo tak niskiej różnicy, to przecież wszyscy mówili między sobą "no, to raczej biorą za to odpowiedzialność" - odparł reporter WP. - Myślę, więc, że tego scenariusza nikt się nie spodziewał - ocenił Patryk Michalski.
Paweł Pawłowski

P. Pawłowski

Opcje