wybory prezydenckie 2025 (strona 14 z 91)

PiS wierzył w zwycięstwo? "O godz. 23 w siedzibie sztabu było pustawo"
WIDEO

PiS wierzył w zwycięstwo? "O godz. 23 w siedzibie sztabu było pustawo"

- Czy była pokora w sztabie Karola Nawrockiego? Czy tam z pokorą czekano na wyniki wyborów? - z takim pytaniem Paweł Pawłowski, prowadzący poranek powyborczy w Wirtualnej Polsce, zwrócił się do reportera WP Michała Wróblewskiego. - Miałem takie wrażenie, że nie tylko z pokorą, ale u wielu ze zwątpieniem wręcz. Byłem tym zdziwiony, bo czasami politycy nawet zdając sobie sprawę, że porażka nadchodzi, to jednak starają się wywołać pewien entuzjazm, tchnąć nadzieję w swoich sympatyków, działaczy, a Prawo i Sprawiedliwość, oprócz oczywiście niektórych postaci, na przykład rzecznika partii, nawet chyba nie starało się szczególnie wlać tę nadzieję, otuchę w szeregi swoich działaczy i zwolenników. Oczywiście też nie było tak, że atmosfera była grobowa, ale część ludzi bardzo szybko opuściło siedzibę sztabu wyborczego - relacjonował Wróblewski. - Gdy dochodziła już godzina 23, w tym sztabie było pustawo, ale wytrwała taka grupa polityków PiS, raczej tych młodszych, bo sztab Karola Nawrockiego w większości składał się właśnie z polityków PiS młodszego pokolenia, jak Andrzej Śliwka, Jan Kantak, Sebastian Kaleta, Paweł Szefernaker, ale był też Jarosław Kaczyński czy Mateusz Morawiecki. I oni do końca byli przekonani, że te wyniki wyborów mogą się odwrócić i faktycznie tak było. Kiedy pojawiły się wyniki late poll, to w sztabie zapanowała euforia - opowiadał reporter WP.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Violetta Baran Violetta Baran
Porażka Trzaskowskiego. "Tego scenariusza nikt się nie spodziewał"
WIDEO

Porażka Trzaskowskiego. "Tego scenariusza nikt się nie spodziewał"

- Czy Koalicja Obywatelska ma zamiar oprotestować te wybory? - z takim pytaniem Paweł Pawłowski, prowadzący poranek wyborczy w Wirtualnej Polsce, zwrócił się do swojego gościa reportera WP Patryka Michalskiego. - Ja myślę, że te plany będą dopiero powstawały w najbliższych godzinach, ale nie spodziewam się tego, przynajmniej nie teraz. Ale sytuacja jest bardzo dynamiczna. Byłem w sztabie Koalicji Obywatelskiej, w sztabie Rafała Trzaskowskiego i pamiętamy, jak Rafał Trzaskowski wyszedł i ogłosił zwycięstwo. Byliśmy tam razem z Grzegorzem Osieckim z Money.pl i w pierwszej sekundzie, kiedy zobaczyłem ten entuzjazm, powiedziałem do Grzegorza, że to jest bardzo odważne ze strony polityków Koalicji Obywatelskiej, bo ta przewaga pierwsza to było 0,6 pkt procentowego. Więc naprawdę bardzo niewiele. Słyszeliśmy wypowiedź ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego Adama Bodnara, który na początku tej wypowiedzi zastrzegł, że jako prawnik będzie czekał na potwierdzenie wyników, ale już za chwilę snuł plany dotyczące tego, jakie ustawy trafią na biurko, wtedy myślał prezydenta Rafała Trzaskowskiego. Ta rzeczywistość bardzo się zmieniła i te ustawy albo nie trafią w ogóle na biurko Karola Nawrockiego, albo zapewne trafią i zostaną zawetowanie. Więc ta euforia w sztabie Rafała Trzaskowskiego była przedwczesna i dlatego też te ostateczne wyniki muszą być bardziej bolesne dla Rafała Trzaskowskiego i polityków Koalicji Obywatelskiej - mówił Michalski. - A ktokolwiek niepokoił się w sztabie Koalicji Obywatelskiej? - dopytywał prowadzący. - Myślę, że to było coś, co było z tyłu głowy cały czas polityków Koalicji Obywatelskiej. Barbara Nowacka mówiła: "To będzie ciężka noc, ale jesteśmy w tak dobrych nastrojach, że myślę, że damy radę". Sławomir Nitras z kolei mówił: "Nie sądzę, żeby doszło do mijanki, ale pokora każe nam czekać na oficjalne wyniki". Więc z jednej strony to była pełna euforia, z drugiej strony była konieczność potwierdzenia tego wyniku. Natomiast ja myślę, że politycy bardzo mocno zawierzyli, że skoro sondażownia zdecydowała się podać te wyniki, mimo tak niskiej różnicy, to przecież wszyscy mówili między sobą "no, to raczej biorą za to odpowiedzialność" - odparł reporter WP. - Myślę, więc, że tego scenariusza nikt się nie spodziewał - ocenił Patryk Michalski.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Violetta Baran Violetta Baran
Wróci Morawiecki i Kurski? Jest odpowiedź posła PiS
WIDEO

Wróci Morawiecki i Kurski? Jest odpowiedź posła PiS

- Panie pośle, Mateusz Morawiecki nie wróci nigdy na stanowisko premiera, a Jacek Kurski nie wróci do telewizji publicznej? - z takim pytaniem Paweł Pawłowski, prowadzący poranek powyborczy w Wirtualnej Polsce zwrócił się do swojego gościa posła PiS Krzysztofa Szczuckiego. Przypomniał e ten sposób wypowiedź Tobiasza Bocheńskiego w programie "Tłit" WP na ten temat. - Z tą pierwszą częścią pana pytania absolutnie nie mogę się zgodzić. Uważam, że Mateusz Morawiecki byłby świetnym premierem - odparł poseł Krzysztof Szczucki z PiS. - Ale czy jest szansa, że wróci, czy zostanie zaproponowany na premiera? - dopytywał prowadzący. - Ja w tej chwili mogę wypowiadać się za siebie. Nie mamy w tej chwili jeszcze większości w parlamencie. Przyjdzie taki czas, kiedy - mam nadzieję, że już niedługo będziemy ją mieli - będziemy wspólnie wewnątrz klubu i wewnątrz partii dyskutować, kogo desygnować. W moim przekonaniu byłby świetnym kandydatem - zapewniał poseł PiS. - Jeśli chodzi o pierwszą część wypowiedzi pana posła Bocheńskiego, to w pełni się z nią zgadzam. Uważam, że trzeba wyciągnąć wnioski także z przeszłości i absolutnie Jacek Kurski nie powinien być więcej prezesem Telewizji Polskiej - odparł poseł PiS. - Widzi pan, na stanowisku premiera Mateusza Morawieckiego? - z takim pytaniem prowadzący program zwrócił się do swojego drugiego gościa posła KO Mariusza Witczaka. - To są sprawy, które dotyczą PiS-u, a tam jest bardzo głęboki konflikt, no bo przecież dobrze wiemy, że Mateusz Morawiecki chciał być kandydatem w wyborach prezydenckich i pewnie dzisiaj jego zaplecze, jego zwolennicy żałują, że nie był i mają pretensje do Jarosława Kaczyńskiego, który się oczywiście umocnił, bo zaryzykował obstawiając kandydaturę spoza PiS-u, taką która nie zagrozi mu wewnątrz PiS-u, bo partia jest najważniejsze dla Jarosława Kaczyńskiego. I tutaj chyba te konflikty wcale nie będą mniejsze w środku PiS-u od tych, które były przed wyborami. Obóz Mateusza Morawieckiego to był taki obóz już jedną nogą poza PiS-em. Natomiast to jest bardzo trudna sytuacja, żeby opuścić PiS, dlatego że jest to cała konstrukcja, która się nawzajem i broni, i też bierze odpowiedzialność za osiem lat rządów. A w tle mamy mnóstwo afer, problemów, zarzutów, więc trochę tak to wygląda, że tego typu rzeczy spajają to środowisko - komentował poseł Mariusz Witczak.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Violetta Baran Violetta Baran