(PAP) Francuski minister spraw wewnętrznych oświadczył, że jego kraj, choć nie został wymieniony w najnowszym nagraniu Osamy bin Ladena, traktuje jego groźby bardzo poważnie. Zdaniem ministra tego typu wezwania działają obecnie jak klątwy, czyli orzeczenia uczonych w prawie koranicznym obowiązujące wiernych.