Strzelanina w Bystrzycy Kłodzkiej. "Nie zaczepialiśmy go"
W piątek wieczorem na jednym z osiedli w Bystrzycy Kłodzkiej mężczyzna zastrzelił 26-latka, który pijany wraz z dwójką kolegów miał zaczepiać przechodniów. Okoliczni mieszkańcy stanęli murem za Borysem B., który broni się, że działał w obronie własnej. Jeden z kolegów zabitego udzielił wywiadu stacji TVN. - Byliśmy pijani, to prawda, ale nie atakowaliśmy go - zarzekał się w wywiadzie na żywo.