USA. Strzały w bazie wojskowej. Jedna osoba nie żyje
Jedna osoba nie żyje, a druga jest ranna. To tragiczny bilans strzelaniny, do której doszło w bazie wojskowej w amerykańskim stanie Nowy Meksyk. Służby nie ujawniają dokładnych szczegółów zdarzenia - w tym tego, co stało się z napastnikiem. Jak podają, teren bazy jest już bezpieczny.
Do strzelaniny doszło w bazie Sił Powietrznych USA Holloman w pobliżu Alamogordo, na południu stanu Nowy Meksyk. Około godziny 17:30 miejscowego czasu teren jednostki został zamknięty z powodu pojawiających się doniesień o napastniku, który otworzył ogień w pobliżu sklepu spożywczego.
Nowy Meksyk. Strzelanina w bazie wojskowej Holloman
Zgodnie z oświadczeniem w zdarzeniu zginęła jedna osoba, a druga została ranna i trafiła na leczenie do szpitala. Funkcjonariusze bezpieczeństwa nie ujawnili więcej szczegółów, potwierdzając jedynie, że aktualnie baza jest już bezpieczna. "Służby ratunkowe reagują na sytuację i obecnie nie ma zagrożenia" - podano.
Baza Holloman ma powierzchnię ok. 93 mil kwadratowych (240 kilometrów kwadratowych). Mieści się w niej 49. Skrzydło, które wspiera działania związane z bezpieczeństwem narodowym i skupia przygotowanych do walki lotników oraz strażników.
Dramat w Fort Stewart
To nie pierwsza strzelanina w amerykańskiej bazie wojskowej, do której doszło w ostatnim czasie. W sierpniu ub.r. strzały rozległy się w Fort Stewart w Georgii, gdzie stacjonuje 2. Brygada Pancerna.
Wówczas rannych zostało pięcioro żołnierzy, których przetransportowano do placówki medycznej. Sprawca został zatrzymany.
Źródło: AP, WP