Piloci CASY do końca nie byli świadomi zagrożenia
Brat drugiego pilota CASY, która rozbiła się pod Mirosławcem, Andrzej Smyczyński po odsłuchaniu nagrań powiedział mediom, że kontroler przekazywał załodze niewłaściwe dane o fatalnych warunkach pogodowych nad Mirosławcem. Potwierdził, że za sterami siedzieli członkowie załogi. Tylko piloci Michał Smyczyński i Robert Kuźma komunikowali się z wieżą kontroli podczas feralnego lądowania.