protest warszawa

Blokada centrum Warszawy. Aktywiści z Ostatniego Pokolenia przykleili się do jezdni
WIDEO

Blokada centrum Warszawy. Aktywiści z Ostatniego Pokolenia przykleili się do jezdni

- Rozpoczyna się rok szkolny, jest początek września i dzieci wracają do szkół, dlatego wracamy do takiej powiedzmy codzienności normalnego życia i to jest absurdalne, patrząc na to, że znajdujemy się w centrum kryzysu klimatycznego. W ciągu najbliższych lat będą działy się straszne rzeczy, które będą odczuwać właśnie te dzieci, które dziś wracają do szkoły - stwierdziła aktywistka Julia z Ostatniego Pokolenia, która brała udział w poniedziałek 3 września w akcji blokowania ul. Świętokrzyskiej w centrum Warszawy. Reporter WP Jakub Bujnik był na miejscu i porozmawiał jedną z uczestniczek protestu. Nagrał również moment interwencji policji. Funkcjonariusze siłą usunęli z jezdni kilku aktywistów, którzy wcześniej zdążyli przykleić się do asfaltu. - Nasilające się ekstremalne zjawiska pogodowe, susze czy ulewy. Pewnego dnia te dzieci nie będą mogły wyjść z domu. Będą umierać na udary i przegrzania. Władza nic nie robi. Tymi protestami chcemy bić na alarm - mówiła Julia. Jeden z biorących w proteście mężczyzn, miał ze sobą flagę z napisem "co powiemy naszym dzieciom?". Na pytanie naszego reportera wyznał, że od 2050 r. temperatura na ziemi będzie na tyle wysoka, że "człowiek będzie musiał żyć pod ziemią lub w innym miejscu". Obejrzyj cały materiał z poniedziałkowego protestu Ostatniego Pokolenia w Warszawie.
Jakub Bujnik Jakub Bujnik
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Głośno za granicą o proteście polskich rolników. Obrazki z Warszawy poszły w świat
WIDEO

Głośno za granicą o proteście polskich rolników. Obrazki z Warszawy poszły w świat

- W Unii Europejskiej czy w Brukseli ustala się warunki bez nas. Buntujemy się, bo tak dłużej być nie może - mówił rolnik biorący udział w proteście w Warszawie. Protest rolników w Warszawie odbił się szerokim echem na świecie. Po tym, jak wcześniej światowe media obiegły obrazki z Francji czy Belgii, gdzie demonstracje wściekłych rolników wymknęły się spod kontroli, w stolicy Polski było zdecydowanie spokojniej. Agencja AP udostępniła nagranie z Warszawy, gdzie kamery medium z USA pokazały protestujących Polaków w dobrym świetle. - Postulaty są niezmienne, to jest całkowite wycofanie się z Zielonego Ładu, to jest ochrona naszych granic, przede wszystkim z Ukrainą dla towarów stamtąd płynących, które zagrażają naszemu rolnictwu i ochrona zwierząt. Ochrona zwierząt, czyli brak zgody rolników na likwidację czy ograniczenie hodowli, a są takie próby - przyznał organizator protestu Sławomir Izdebski. Protest 27 lutego odbył się bez znaczących incydentów. W pewnym momencie można zauważyć, że kilku rolników gasi gaśnicą dopiero, co wzniecone "ognisko z kamizelek", wykrzykując przy tym do uczestników wydarzenia o zaprzestanie tego typu praktyk. Co prawda, wśród tłumu momentami dochodziło do sprzeczek, a także przepychanek z policjantami, jednak finalnie udało się powstrzymać od rękoczynów. "Tysiące rolników maszerowało we wtorek w stolicy Polski, aby zaprotestować przeciwko polityce rolnej Unii Europejskiej i importowi taniej żywności z sąsiedniej Ukrainy. Tusk, który określił gniew rolników jako uzasadniony, powiedział, że oba kraje będą współpracować z Brukselą w celu znalezienia rozwiązań dla żądań rolników" - wyjaśniło AP.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki