Nawrocki zawetował ustawę. W ramach protestu wyszli na ulice
Ulicami Warszawy przeszedł "Wielki Marsz dla Zwierząt", wyrażając sprzeciw wobec weta prezydenta Karola Nawrockiego dotyczącego noweli ustawy zakazującej trzymania psów na uwięzi.
W niedzielę odbył się "Wielki Marsz dla Zwierząt", który przeszedł ulicami Warszawy. Manifestanci wzięli w nim udział, by zaprotestować przeciwko decyzji prezydenta Karola Nawrockiego o zawetowaniu nowelizacji ustawy dotyczącej ochrony zwierząt. Organizatorzy podkreślali, że ustawa miała poprawić warunki życia trzymanych na uwięzi psów.
Marsz rozpoczął się przed gmachem Sejmu. Demonstranci skandowali hasła takie jak: "Zerwijcie łańcuchy, odrzućcie weto" i "Zwierzę nie jest rzeczą". Zgromadzeni przeszli m.in. Nowym Światem i Krakowskim Przedmieściem przed Pałac Prezydencki. Protesty miały na celu również zwrócenie uwagi na cierpienie zwierząt.
Posłanka Katarzyna Piekarska przypomniała, że wkrótce w Sejmie odbędzie się głosowanie nad wetem prezydenta. - Mamy wszyscy nadzieję, że to weto zostanie odrzucone. Od 30 lat walczymy o to, żeby odpiąć psy z łańcucha. Stop okrucieństwu i stop cierpieniu zwierząt - dodała Piekarska.
Dr Robert Maślak z Uniwersytetu Wrocławskiego wyraził zaniepokojenie warunkami, w jakich żyją psy w Polsce. Jak zauważył, trzymanie psów na łańcuchach czy w ciasnych kojcach jest formą okrucieństwa, która powoduje frustrację i ryzyko pogryzień. - Zmiana łańcucha na ciasny kojec nie rozwiązuje problemu - podkreślił.
Prezydent Karol Nawrocki, uzasadniając weto, wskazał, że proponowane przepisy dotyczące wymiarów kojców były nierealistyczne i mogły zaszkodzić rolnikom. Zapowiedział też przedstawienie własnego projektu, który ma umożliwić "spuszczenie psów z łańcuchów".
Sejm będzie miał możliwość odrzucenia weta prezydenta, jeśli uzyska się większość 3/5 głosów. Głosowanie odbędzie się już w przyszłą środę, co może przynieść kluczowe zmiany dla ochrony praw zwierząt.