broń dla ukrainy (strona 2 z 2)

Rosja zniszczyła magazyn broni z USA. Nagranie z ataku na Odessę z Morza Czarnego
2:15

Rosja zniszczyła magazyn broni z USA. Nagranie z ataku na Odessę z Morza Czarnego

Rosyjskie Ministerstwo Obrony podało, że zniszczyło w pobliżu Odessy w Ukrainie magazyn z bronią i amunicją dostarczaną przez USA i kraje europejskie, które wspierają Ukrainę. Hangar znajdował się blisko lotniska. Oprócz niego zniszczony miało zostać także pas startowy. - Wysokoprecyzyjne pociski Oniks zniszczyły hangar na lotnisku wojskowym w pobliżu Odessy, w którym znajdowała się broń i amunicja dostarczona ze Stanów Zjednoczonych i krajów europejskich - powiedział rzecznik rosyjskiego Ministerstwa Obrony generał-major Igor Konaszenkow. Opublikowano również materiał wideo, na którym widać, jak z wybrzeża Morza Czarnego wystrzeliwano rakietę Oniks. Na innych materiałach opublikowanych w niedzielę (1 maja) przez ministerstwo widać śmigłowce wojskowe Ka-52 uderzające w ukraińskie obiekty wojskowe, jak można przeczytać w krótkim komunikacje tekstowym dołączonym do nagrań. Nie ma jednak możliwości potwierdzenia autentyczności informacji. Wynikające z "niesamowitego braku kompetencji" straty wśród rosyjskich generałów nie mają precedensu w najnowszej historii - powiedział cytowany w niedzielę przez portal The Hill były naczelny dowódca wojsk NATO w Europie admirał James Stavridis. Według sztabu ukraińskiej armii i trudnych do potwierdzenia doniesień ukraińskich mediów dotychczas w rosyjskiej inwazji na Ukrainę zginąć mieli m.in. zastępca dowódcy 8 Armii gen. dyw. Władimir Frołow, zastępca dowódcy 41. Armii Centralnego Okręgu Wojskowego Andriej Suchowiecki, zastępca dowódcy Floty Czarnomorskiej komandor Andriej Palij, gen. dyw. Witalij Gierasimow, gen. broni Jakow Rezancew i płk Siergiej Suchariew, dowódca elitarnego 331. Pułku Powietrznodesantowego Gwardii.
Niemcy dozbrajają Ukrainę. Generał o możliwościach bojowych sprzętu i stratach Rosjan
8:28

Niemcy dozbrajają Ukrainę. Generał o możliwościach bojowych sprzętu i stratach Rosjan

Niemcy po stosunkowo długim czasie dołączyły do innych europejskich krajów, które zdecydowały się wesprzeć Ukrainę w wojnie z Rosją, poprzez dostarczenie im ciężkiego sprzętu. Chodzi między innymi o haubice o kalibrze 155 mm. Czy ta pomoc jest wystarczająca? - Niemcy zaoferowały haubice mogące wystrzelać 3-4 pociski na minutę z systemami namierzania celów i systemami dokładnego i precyzyjnego celowania – tłumaczył w programie ''Newsroom WP'' gen. Mieczysław Bieniek, były zastępca Dowódcy Strategicznego NATO. Ekspert skomentował, czy tego rodzaju broń realnie wpłynie na sukces Ukrainy na polu walki. - Przesuwające się kolumny czołgów, artyleria stojąca na stanowiskach ogniowych czy zaopatrzenie tyłowe mogą być celnie rażone zachodnimi systemami, co osłabi ich wartość bojową. Po prostu zapobiegając dojścia na pierwszą linię frontu. Oprócz tego nie zapominajmy o dronach. One również są istotnym elementem osłabiania zdolności uderzeniowej armii rosyjskiej - powiedział generał Bieniek. Były zastępca Dowódcy Strategicznego NATO kontynuując wypowiedź, podkreślił, że aby skutecznie i celnie uderzyć w artylerię lub pojazdy przeciwnika, niezbędne jest uzyskanie konkretnych współrzędnych lokalizacji tych obiektów, a w tym pomogą Ukraińcom właśnie drony. W dalszej części rozmowy, gość programu ''Newsroom WP'' pytany był o zasadność kontruderzeń ze strony Ukrainy na cele wroga, np. na terenie Rosji. - Ukraina nie posiada środków do walki, które pozwoliłyby na uderzenie w cele w odległości większej niż 20-40 kilometrów. Popatrzmy, gdzie obecnie znajdują się te oddziały. Były przypadki, że śmigłowce wtargnęły na teren Białogrodu i wysadziły tam składy paliw. Niewykluczone, że to było działanie sił ukraińskich - powiedział generał Bieniek.
Niemcy zwlekają z dostawą broni do Ukrainy. Ekspert: to być albo nie być dla tego kraju
4:22

Niemcy zwlekają z dostawą broni do Ukrainy. Ekspert: to być albo nie być dla tego kraju

Szef dyplomacji USA Antony Blinken zapowiedział, że Stany Zjednoczone nadal będą wysyłały broń ukraińskiej armii do niezwłocznego użycia przeciwko siłom rosyjskim. Blinken potwierdził dostawę m.in. dronów bojowych, wyrzutni rakiet przeciwpancernych oraz przeciwlotniczych. Czy tego typu broń może jednak przechylić szalę zwycięstwa na korzyść Ukrainy? - Jeżeli będziemy skupiali się tylko na broni lekkiej, no to rzeczywiście może to być wyposażenie piechoty, może to próbować niszczyć rosyjskie siły pancerne, [..] ale to nie jest coś, co może przechylić szalę zwycięstwa. Kluczem jest przede wszystkim dostarczenie broni ciężkiej, tego, co tracą, czego nie mogą naprawiać, transporterów, czołgów, tego, co może zatrzymać Rosję w polu - powiedział prof. Daniel Boćkowski z Uniwersytetu w Białymstoku, który był gościem programu WP Newsroom. Profesor podkreślił, że wojna w Ukrainie to wojna ciężkiego sprzętu - czołgów, artylerii i lotnictwa. To wojna ''pancerna'', a Ukrainie potrzeba bardzo dużo tego typu sprzętu, a także amunicji. W ostatnich dniach Czechy poinformowały, że dostarczyły Ukrainie transportery opancerzone, natomiast Niemcy cały czas wstrzymują się z wypełnieniem swojej deklaracji, że wyślą Ukraińcom swoje czołgi. Czy ciągła zwłoka ze strony Niemiec oraz innych krajów w dostarczeniu sprzętu Ukrainie, może mieć poważne skutki dla możliwości obronnych Ukrainy? Gość programu WP Newsroom nie ma wątpliwości, że tak. - Rosyjskie wojska bez problemu zrealizują swoje plany. Nie tylko zajęcia obwodów ługańskiego i donieckiego, ale też i po zrównaniu z ziemią Mariupolu, wybiją sobie korytarz, zajmą całe tereny wokół Morza Azowskiego. Będą też próbować przesunąć jeszcze bardziej front na zachód i na tym obszarze okopią się, umocnią i ogłoszą, że są gotowi do rozmów, ale bez wycofywania się z ziem, które zdobyli. Dla Ukraińców to jest nie do zaakceptowania - stwierdził prof. Boćkowski. - Mam nadzieję, że te informacje, które słyszymy, to w pewnym stopniu dezinformacja i przynajmniej część tego sprzętu jest w drodze do Ukrainy, a informacje o wstrzymywaniu dostaw, mają na celu tylko logistyczne zabezpieczenie tego sprzętu podczas drogi do celu. Jeśli Rosjanie zniszczą lub przejmą całkowicie przemysłową część Ukrainy, to będzie to być albo nie być dla tego kraju – podsumował ekspert z Uniwersytetu w Białymstoku.