Szefowie kopalni zapłacą za podejrzenie o kurupcję
Dozór policji i poręczenia majątkowe od 50 do 200 tys. zł zastosował katowicki sąd wobec podejrzanych o korupcję byłego dyrektora kopalni, a obecnie wiceprezydenta Zabrza, oraz dwóch innych dyrektorów śląskich kopalń: byłego i urzędującego.
28.01.2010 | aktual.: 28.01.2010 16:21
B. dyrektor kopalni "Szczygłowice", obecnie zastępca prezydenta Zabrza Adam K., dyrektor kopalni "Wieczorek" Artur K. oraz b. dyrektor kopalni "Staszic" Janusz S. zostali zatrzymani we wtorek przez ABW. Prokuratura zarzuciła im przyjmowanie łapówek w zamian za preferowanie wybranych firm dostarczających kopalniom usługi i materiały, m.in. specjalistyczne kleje przemysłowe.
Prokuratura wnioskowała o ich aresztowanie, motywując to obawą matactwa. Jak poinformował wiceprezes sądu rejonowego Katowice Wschód, sędzia Paweł Kornacki, sąd uznał jednak, że między podejrzanymi nie ma powiązań, które mogłyby uzasadniać taką obawę.
Według prokuratury, w latach 2004-2008 Janusz S. miał przyjąć 528 tys. zł łapówek, Adam K. 109 tys. zł, a Artur K. 56 tys. zł. W razie uznania, że podejrzani uczynili sobie z łapówek stałe źródło dochodu, może im grozić kara do 7,5 roku więzienia.