Trwa ładowanie...
25-09-2007 19:45

Szef ABW zastanawia się nad pozwaniem PO za spot

Szef ABW rozważa "podjęcie stosownych kroków prawnych" po prezentacji spotu wyborczego PO, który przedstawia biznesmena dzwoniącego w trakcie akcji służb specjalnych do prezydenta i sugeruje, że to on miał zlecić rzekome wstrzymanie akcji w mieszkaniu tego biznesmena - poinformowała rzeczniczka ABW Magdalena Stańczyk.

Szef ABW zastanawia się nad pozwaniem PO za spotŹródło: PAP
d30akd3
d30akd3

Spot nawiązuje do przeszukania CBA u biznesmena Ryszarda Krauzego 13 lipca br. Informację o telefonie Krauzego do prezydenta (na prywatną komórkę) podała "Gazeta Wyborcza". Według informatora dziennika, rozmowa biznesmena z prezydentem trwała ok. 15 minut. Po niej dowodzący akcją ABW oficer miał dostać telefon, po którym polecił zawiesić czynności, a potem się wycofać. (Szefowie CBA i ABW wyjaśniali, że 13 lipca w biurach firmy Krauzego zjawili się funkcjonariusze CBA, a nie ABW i czynności zostały przeprowadzone).

Według Stańczyk, podczas prezentacji spotu poseł Sławomir Nowak "powtarzał wielokrotnie nieprawdziwą informację, mówiąc jakoby ABW miała dokonać przeszukania w biurze znanego biznesmena". Dodała, że przeszukania tego dokonało CBA, co było prostowane na niedawnej konferencji prasowej szefów ABW i CBA.

Narusza to dobre imię służby, a szef ABW rozważa podjęcie stosownych kroków prawnych - dodała.

W dziejącym się "bardzo niedawno temu w Polsce" spocie Platformy biznesmena jedzącego śniadanie w domu zaskakują funkcjonariusze tajnych służb (na kurtkach mają wyraźne litery AWB), którzy przeszukują jego mieszkanie. Panie prezesie, trzeba dzwonić do prezydenta - mówi asystent. Biznesmen wybiera na komórce numer zapisany jako "Leszek", w tle widać Pałac Prezydencki. Biznesmen mówi: Co to ku.. jest? Co was poje.... Lechu, zabieraj ich stąd. Niech się ku... wynoszą.

d30akd3

Kolejny kadr: w przeszukiwanym mieszkaniu jeden z funkcjonariuszy odbiera telefon: Tak jest, akcja wstrzymana - mówi. Czy oni dalej będą rządzić Polską? Zdecyduj ty - mówi lektor zza kadru.

Sławomir Nowak ze sztabu PO, nie wymieniając nazwiska Krauzego, powiedział, że spot Platformy inscenizuje sytuację z 13 lipca, którą relacjonowały media. Od dłuższego czasu opinia publiczna zastanawia się, jaka jest prawda, o czym była rozmowa między znanym biznesmenem a panem prezydentem - mówił.

Na początku września szef gabinetu prezydenta Maciej Łopiński oświadczył, że nieprawdą jest, jakoby telefoniczna rozmowa prezydenta z biznesmenem Ryszardem Krauzem - który dzwonił do Lecha Kaczyńskiego 13 lipca, gdy CBA zjawiło się w jego biurach - trwała 15 minut. Według szefa gabinetu prezydenta, trwała ona 36 sekund. Dodał, że jest świadek tej rozmowy i powtórzył, że Lech Kaczyński nie interweniował w sprawie akcji CBA u Krauzego. Zwrócił uwagę, że żadne czynności procesowe CBA nie zostały przerwane po tej rozmowie.

Również szefowie CBA Mariusz Kamiński i ABW Bogdan Święczkowski podkreślali, że nie było żadnej interwencji prezydenta.

d30akd3
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

WP Wiadomości na:

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d30akd3
Więcej tematów